Polska broń na podbój Ameryki

84

Rozmowa z prezesem spółki FB Radom USA LLC Sebastianem Babulą

Od wielu dziesiątek lat polska broń była znana z wysokiej jakości wykonania, a przez to z niezawodności i precyzji w działaniu. Tradycję tą kontynuuje Fabryka Broni w Radomiu, która już wkrótce swoje produkty zacznie oferować na rynku amerykańskim. O planach ekspansji oraz ofercie przygotowywanej dla rynku USA rozmawiamy z prezesem spółki FB Radom USA LLC Sebastianem Babulą.

W ubiegłym roku w USA została zarejestrowana spółka FB Radom USA LLC, na jakim etapie jest proces jej organizacji?
Pierwszy etap pozyskania pozwoleń trochę trwa, zwłaszcza przy tym rodzaju działalności, którą chcemy prowadzić, czyli sprzedaży broni. Po zarejestrowaniu spółki w ciągu dwóch miesięcy złożyliśmy wniosek o wydanie Federal Firearms License, która tak na prawdę uprawnia nas do dalszych kroków. Proces uzyskiwania licencji trwał pół roku i przez to wstrzymywał nas z dalszymi etapami. Dokument otrzymaliśmy 13 grudnia, więc całkiem niedawno. Na podstawie tej licencji możemy się ubiegać o certyfikaty importowe i to będziemy w najbliższych dniach czynić. Teraz przygotowujemy do wysłania, celem akceptacji, wzorów broni, które chcemy sprzedawać i dopiero kiedy zostaną zatwierdzone możemy zacząć produkcję. Przewidujemy, że import broni rozpoczniemy w okolicach października.

Jak ma wyglądać funkcjonowanie spółki, czym się ma ona zajmować, ile osób ma pracować i gdzie będzie się mieścić jej siedziba?
W USA znaleźliśmy już osoby, z którymi chcemy zawiązać współpracę. Jedną z nich jest mieszkający tam Polak, który posiada amerykańskie obywatelstwo od wielu lat. To on jako jeden z pierwszych zaczął sprowadzać broń z Polski i sprzedawać ją na rynku cywilnym. Drugą osobą, z którą chcemy współpracować, jest obywatel USA, znany w kręgu pasjonatów broni, specjalista od karabinów AK, były żołnierz, który od wielu lat współpracuje z fabryką. To będą dwie osoby, który będą stanowiły trzon naszej amerykańskiej firmy. Jeśli chodzi o miejsce zarejestrowania firmy wybraliśmy stan Teksas. Zadecydowało wiele względów. Po pierwsze – to jeden z największych stanów w USA. Po drugie – to stan przyjazny posiadaczom broni tzw. Gun-Friendly State. Po trzecie – w Houston znajduje się duży port przeładunkowy. Lokalizacyjnie wydaje się nam to idealne miejsce. Co do ilości pracowników przewidujemy jeszcze jedną osobę, która zostanie oddelegowana z Polski do pełnej koordynacji działań firmy. Na ten moment będziemy korzystać z pomocy i warsztatu naszego współpracownika. Będziemy go wykorzystywać do modyfikacji niektórych elementów broni, które musimy przeprowadzić na terenie USA. W przyszłości planujemy zbudowanie naszego własnego zaplecza technicznego. Mamy już miejsce, w którym powstanie budynek. Będzie on mieścił sklep, magazyn, warsztat i powierzchnię biurową. Możliwe, że będziemy potrzebować większej ilości pracowników, ale to daleka przyszłość.

Czy polska broń jest znana w Ameryce?
Od kilku lat prezentujemy swoje wyroby na wystawie Shot Show w Nevadzie. Podpisaliśmy również umowę z amerykańską firmą na import kilkuset egzemplarzy naszych karabinów. Podjęliśmy decyzję, że warto jednak wejść samemu w amerykański rynek i budować swoją pozycję w oparciu o naszą silną markę. Fabryka Broni w Radomiu znana jest z wysokiej jakości wyrobów ,o czym wiedzą kolekcjonerzy i użytkownicy broni. Chcemy to wykorzystać i trafić do osób, które będą doceniać tę jakość.

Dwa tygodnie temu wrócił Pan z tegorocznych targów Shot Show w Las Vegas, jakie efekty przyniósł ten wyjazd?
Ostatnie targi były wyjątkowe pod kilkoma względami. Po pierwsze – to taka mała inauguracja spółki FB Radom USA LLC, mówię mała, gdyż sukcesem byłaby możliwość zbierania zamówień. Po drugie – po raz pierwszy wzięliśmy udział w Industry Day, który odbywa się dzień przed rozpoczęciem targów. To wydarzenie, odbyło się na strzelnicy, gdzie media, klienci i zaproszeni goście mogli wypróbować naszą broń. Zużyliśmy kilka tysięcy sztuk amunicji, co jest dowodem, że odwiedziła nas spora ilość osób, które powróciły później na stoisko, by uzyskać dodatkowe informacje. Trzecim wyjątkowym elementem ostatnich targów była prezentacja wersji cywilnej karabinka MSBS. Odwiedzający chcieli od razu składać zamówienia, ale informowaliśmy, że będzie to kolejny etap naszego działania. Dowodzi to, że będzie cieszył się olbrzymią popularnością.

Jakie produkty FB Radom chce zaoferować dla amerykańskich odbiorców?
Będą to karabinki na bazie modelu Beryl, oczywiście w wersji cywilnej w różnych konfiguracjach i kalibrach – kaliber 5,56, 22 LR, myślimy również o 7,62. Dodatkowo będą wersje karabinków z możliwością zasilania ich magazynkami typu M16, to bardzo ważne, bo to jeden z najpopularniejszych magazynków na świecie. Dodatkowo zaoferujemy karabinki Mini Beryl w wersji pistoletowej oraz pistolety BRS-99 skonstruowane na bazie pistoletów maszynowych w trzech różnych wariantach – standardowej, kompaktowej i długiej.

USA to ogromny rynek, do kogo FB Radom będzie adresowała swoje produkty?
Kierujemy swoje produkty do ludzi, którzy docenią ich jakość i którzy – wydając odrobinę więcej na sprzęt – chcą być pewni, że broń jest dobra i będzie służyła przez wiele lat. Mamy świadomość, że w wielu stanach są różne warunki sprzedaży broni, ale będziemy próbowali dopasowywać się do konkretnych stanów i prawa, które tam obowiązuje.

Jakie zalety ma broń FB Radom, która ma być sprzedawana w USA?
Na rynku jest wiele podobnych konstrukcji broni zbliżonych do karabinów AK, często nawet kosztujących w okolicach 300 dolarów za sztukę. Lecz moim zdaniem jest ona gorsza jakościowo. Duże ilości broni typu AK na rynku są importowane z zapasów magazynowych, jest to broń przerabiana lub odnawiana. Do budowy naszej broni używamy najnowszej technologii i sprzętu. Jest to broń nowa, od początku do końca powstająca w naszym zakładzie, sprawdzana wielokrotnie pod względem wysokich wymogów jakościowych. Produkujemy własne lufy o dużej wytrzymałości, które kute są na zimno. Poza tym użytkownikami naszej broni są ludzie, którzy często mają kontakt z armią, bądź służyli w armii na misjach w Afganistanie czy Iraku z polskimi żołnierzami. Ludzie Ci chcą by broń była jak najbardziej zbliżona do wyglądu broni wojskowej, i to staramy się osiągnąć.

W USA przebywa mnóstwo Polaków, czy również na nich, jako klientów, Państwo liczycie?
Oczywiście, że tak. Chcemy trafić z naszą oferta do Polaków mieszkających w USA, którzy kupią nasze produkty z sentymentu. Broń jest produkowana w Polsce z logo naszej firmy, dodatkowo chcemy umieścić orzełka na komorze, by użytkownicy byli dumni, że mają polską broń.

Gdzie będzie można kupić broń oferowaną przez Państwa firmę?
Początkowo będzie sprzedawana poprzez stronę internetową oraz dealerów. Później zdecydujemy, co dalej.

Czy można już podać datę, kiedy będzie można kupić w USA pierwszą sztukę broni wyprodukowaną przez FB Radom?
Będzie to koniec trzeciego i początek czwartego kwartału tego roku. Wszystko zależy od procedur. Mam nadzieję, że próbki uda się zatwierdzić szybko i będziemy mogli jak najszybciej wysłać pierwsze egzemplarze. Fabryka jest już przygotowana do dodatkowej produkcji. Myślę, że w pierwszym rzucie wyślemy 600-800 egzemplarzy broni.

Czy oprócz klientów indywidualnych będziecie Państwo chcieli dotrzeć z ofertą do armii amerykańskiej?
Chcielibyśmy. W tym celu bierzemy udział w specjalnych targach, które są organizowane dla producentów wyrobów na rzecz armii amerykańskiej. Braliśmy w nich udział jako jedyna firma z Polski. Ostatnio dołączyła inna polska firma. Myślę, że w tym roku razem połączymy siły, by zaprezentować swoje oferty na wspólnym stoisku. Nasze produkty promujemy i pokazujemy amerykańskim żołnierzom, kadetom i uczniom szkół wojskowym. W przyszłości oni będą decydować jakiej broni będą używać.

Czy można już mówić o cenie sprzedawanej broni z FB Radom?
Ceny karabinów będą kształtować się w przedziale 1000-1100 dolarów. Jestem przekonany, że ze względów na jakość naszych produktów cena jest bardzo atrakcyjna. Jeśli chodzi o pistolety nie znamy jeszcze cen.

Autor: Przemek Cebula