Polska żywność – niepowtarzalny smak i zapach

0
2

Panie ministrze, jaką ofertę żywnościową zaprezentowali polscy wystawcy na targach żywności „Summer Fancy Food Show 2018” na Manhattanie?
Polska ma do zaoferowania wszystko z podstawowych produktów rolno-spożywczych. Jesteśmy eksporterem drobiu, wołowiny, wieprzowiny oraz wszelkich rodzajów mięs, mleka i produktów mleczarskich, jajek, zbóż, rzepaku, a także wielu rodzajów warzyw i owoców, m.in. jabłek i borówek amerykańskich, których jesteśmy największymi producentami w Europie oraz jednymi z największych na świecie. I właśnie te produkty można było zobaczyć oraz spróbować na tych targach. Poza tym wystawiali się tam również polscy producenci produktów ekologicznych. Wśród nich byli m.in. producenci towarów ekskluzywnych, pięknie opakowanych i tak przetworzonych najnowocześniejszymi metodami, że mogą być bardzo długo przechowywane i cały czas mieć świeży smak.

Jak Amerykanie reagowali na polskie produkty i co o nich sądzili?
Amerykanie mają tak szeroką ofertę zarówno swoich produktów, jak i z całego świata, że nie jest łatwo ich zachęcić, by sięgnęli po coś nowego. Dlatego Polska od razu stawia na to, żeby oferować im produkty najwyższej jakości, i podnosi swoje standardy jeszcze wyżej, niż te obowiązujące w całej Europie. Dotyczy to ograniczania stosowana chemii i różnych zbędnych dodatków przy produkcji żywności, aby polska żywność kojarzyła się z najwyższą jakością. Już teraz, po spróbowaniu polskich produktów, nie można zapomnieć ich naturalnego smaku i Amerykanie zwracali na to uwagę. Osoby, z którymi rozmawiałem, a które testowały naszą żywność, podkreślały jej niepowtarzalny smak i zapach. Oczywiście produkując żywność masowo często stosuje się różne metody zwiększania plonów oraz utrwalania i konserwacji produktów, ale w Polsce staramy się to ograniczać.

Czy wystawiane na targach produkty są już w sprzedaży na rynku amerykańskim czy też towar ten stanowił dopiero propozycję dla tutejszych importerów i handlowców?
Na naszym narodowym stoisku były zarówno firmy, które na rynku amerykańskim są obecne od wielu lat, jak i takie, które dopiero chcą na nim zaistnieć. Te pierwsze chciały się pojawić na tych targach, aby utrwalić kontakty handlowe oraz zachęcić do jeszcze większego zainteresowania ich ofertą, a te drugie – by wypromować swoje produkty. Najbardziej cieszy fakt, że ani jeden przedstawiciel firm, które były z nami na tych targach w roku ubiegłym i pojawiły się ponownie, nie stwierdził, że ich przyjazd był bezowocny, że nie podpisali chociażby jednego kontraktu.

Ile polskich firm prezentowało swoją ofertę na „Summer Fancy Food Show 2018”?
Na targach wraz z resortem rolnictwa było około 20 firm. Wystawiało się także kilku producentów polskich, którzy prezentowali się samodzielnie na stoiskach branżowych.

Które produkty są wiodące, jeżeli chodzi o polski eksport?
Najwięcej sprzedajemy drobiu, który stanowi ponad połowę polskiego eksportu. Podobnie jest z jabłkami, borówkami amerykańskimi, pieczarkami oraz malinami, jeżeli chodzi o eksport owoców i warzyw. Jesteśmy ich największymi producentami w całej Europie. Sprzedajemy również bardzo dużo zbóż, których każdego roku z naszego kraju wyjeżdża kilka milionów ton na eksport.

Analizując amerykański rynek owoców i warzyw można zauważyć, że na pewno brakuje na nim m.in. agrestu i porzeczek w czystej, naturalnej postaci. Oczywiście można na półkach zobaczyć różne przetwory z nich zrobione, jak np. dżemy czy kompoty, które cieszą się popularnością wśród Amerykanów. Czy w związku z tym, że w Polsce produkuje się dużo tego typu owoców, nie można by spróbować włączyć ich do oferty towarów eksportowych?
Jesteśmy jednym z największych w Europie producentów agrestu oraz porzeczek czerwonych i czarnych. Te owoce na ogół są eksportowane w formie przetworzonej. Jednak nie prowadziliśmy analizy rynku amerykańskiego pod kątem ich sprzedaży w formie naturalnej. Skoro ich nie ma w sklepach, to być może nie ma tutaj odpowiedniego rynku dla tego typu produktów lub nie są odpowiednio dobrze rozpoznawalne. Temat jest bardzo ciekawy i myślę, że przeanalizujemy go, żeby dowiedzieć się, czy w tym przypadku są problemy formalno-prawne czy też rynkowe. Należy jednak zwrócić uwagę, że bardzo trudno jest wejść na amerykański rynek z nowym produktem, w dodatku wymaga to nakładu ogromnych środków. Poza tym, niestety, z wielu produktów, które wchodzą na rynek, po pewnym czasie pozostaje na nim tylko jego niewielka część.

A co najlepiej sprzedaje się w Stanach Zjednoczonych?
W roku ubiegłym hitem była polska wieprzowina. Wyeksportowaliśmy jej bardzo dużo, i właśnie dzięki temu osiągnęliśmy ogromny, prawie 30-procentowy wzrost eksportu do USA w stosunku do roku 2016. Początek tego roku również zdominowany jest sprzedażą wieprzowiny, ale jestem przekonany, że jeśli uzyskamy zgodę na eksport drobiu i jabłek do Stanów Zjednoczonych, to także będzie to hit, bo rzeczywiście co drugi kilogram kurczaków wyhodowanych w Polsce wyjeżdża poza nasze granice.

Kiedy można się spodziewać takiej decyzji?
Rozmowy są w toku, a na końcowym etapie uzgodnień są kwestie formalne pomiędzy naszymi służbami weterynaryjnymi, jeżeli chodzi o produkty mięsne, a w przypadku jabłek – pomiędzy europejskimi i amerykańskimi służbami fitosanitarnymi. Te decyzje powinny zapaść w najbliższych miesiącach, ponieważ do tego czasu przeszkody formalne zostaną zlikwidowane. Jedynym utrudnieniem mógłby być brak woli politycznej, ale mam nadzieję, że przy tak dobrych kontaktach pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi, jakie istnieją obecnie, taki problem nie wystąpi.

Jakie są wasze oczekiwania po targach”Summer Fancy Food Show 2018″?
Targi zawsze są miejscem, w którym spotykają się przedstawiciele różnego rodzaju biznesu. Tak więc po „Summer Fancy Food Show 2018” oczekujemy nawiązania przez polskie firmy kontaktów handlowych z przedsiębiorcami amerykańskimi. Targi mają także znaczenie dla rozmów politycznych oraz z amerykańską administracją, które zawsze są prowadzone przy tej okazji. Poza tym stoiska odwiedzają także ludzie, którzy przychodzą tylko po to, by zobaczyć i poznać ofertę handlową, mimo że nie reprezentują oni żadnych firm, są po prostu konsumentami. Tak więc spektrum związane z targami jest bardzo szerokie i trzeba na nich bywać w różnych częściach świata, by być zauważonym.

Jaki jest bilans handlowy pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi, jeżeli chodzi o produkty rolno-spożywcze? Jak wygląda on w porównaniu z Unią Europejską lub chociażby z Niemcami, które są największym importerem naszej żywności?
Do poziomu eksportu z Niemcami, który wynosi prawie 6 mld euro, czyli około 8-9 mld dolarów, w wymianie ze Stanami Zjednoczonymi dużo nam brakuje. W roku ubiegłym sprzedaliśmy do Ameryki towarów spożywczych za prawie 600 mln dolarów, ale należy zwrócić uwagę, że jest to nasz największy pozaeuropejski rynek. Bilans wymiany handlowej jest na poziomie około 200 mln dolarów na korzyść Polski, co oznacza, że sprzedajemy zdecydowanie więcej do USA, niż importujemy z tego kraju. Tak jest z każdym naszym największym odbiorcą: z Niemcami, Francją czy też Wielką Brytanią. Więcej importujemy, niż eksportujemy głównie w wymianie z krajami południowymi, gdzie kupujemy przede wszystkim owoce cytrusowe, które u nas nie są w stanie rosnąć.

Autor: ROZMAWIAŁ: WOJTEK MAŚLANKA