Przedstawienie łączące Polaków i Żydów

0
3

Przedstawienie to mogła niedawno obejrzeć publiczność w Chicago i Nowym Jorku. Wszędzie w oczach wielu widzów pojawiały się łzy wzruszenia.

„Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym spektaklem. Udział polskich Żydów w walce o niepodległość Polski jest bardzo duży i różnoraki. W przedstawieniu spodobała mi się treść, dobór piosenek, ich wykonanie oraz montaż całości programu. To nie była żadna propaganda, czego początkowo się obawiałem, tylko rzetelnie pokazany udział Żydów w walce o wolność naszego kraju. W dodatku zaprezentowane pieśni mówiły same za siebie.

Wszystko zostało bardzo ładnie zaprezentowane, z czego jestem bardzo zadowolony. Taki spektakl mogę rekomendować z przyjemnością” – stwierdził Antoni Chrościelewski, 94-letni weteran bitwy o Monte Cassino i uczestnik całego szlaku bojowego armii gen. Władysława Andersa. W ten sposób wyraził się o „Pamiętniku Żyda Legionisty” – wystawionym przez teatr fundacji Trzeci Wymiar Kultury z Łodzi. Nowojorska publiczność miała okazję zobaczyć go w niedzielę, 9 grudnia, w Polskim Domu Narodowym „Warsaw” na Greenpoincie.

Przedstawienie, na przykładzie losów Władysława Steinhausa, podchorążego 6. pułku Legionów Polskich marszałka Józefa Piłsudskiego, opowiada o udziale Żydów polskiego pochodzenia w walce o wolność naszego kraju. W spektaklu wykorzystano wspomnienia, jakie zawarł w pamiętniku, który został wydany w 1916 roku przez Naczelny Komitet Narodowy.

Młodzi aktorzy – uczniowie i absolwenci VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Asnyka z Łodzi – pokazali czas mobilizacji i formowania się w 1914 roku Legionów Polskich, w których znalazło się prawie 650 osób wyznania mojżeszowego, a także ich późniejsze losy. Dzięki temu publiczność mogła przenieść się w miejsca, o których w swoim pamiętniku pisał Władysław Steinhaus, a także poznać atmosferę panującą w ówczesnych polskich domostwach, na froncie, a także ogólną euforię tuż po mianowaniu Józefa Piłsudskiego naczelnikiem państwa polskiego oraz w chwili odzyskania niepodległości po 123 latach niewoli.

Opowieści te były uzupełnione wieloma pieśniami legionowymi i żołnierskimi, jak np.: „Szara piechota”, „Przybyli ułani pod okienko”, „Rozkwitały pąki białych róż”, „Wojenko, wojenko”, „Więc pijmy wino, szwoleżerowie”, „Legiony (My, Pierwsza Brygada)”, „Hej, hej ułani malowane dzieci”, „O mój rozmarynie” czy „Pierwsza Kadrowa”. Pojawiły się nawet polskie przyśpiewki ludowe oraz żydowskie pieśni szabasowe. Całość dopełniały odpowiednie stroje i charakteryzacja aktorów, a przede wszystkim materiały audiowizualne, w tym także nagrania archiwalne, prezentowane na dużym ekranie z tyłu sceny.

To wszystko zostało perfekcyjnie zaprezentowane przez kilkunastoosobowy, świetnie ze sobą zgrany, zespół aktorski. Podczas spektaklu wspomniano nie tylko o Władysławie Steinhausie, ale także przedstawiono sylwetki wielu innych legionistów, którzy oddali swoje życie za niepodległą Polskę. Autor pamiętnika zginął w 1915 roku podczas bitwy pod Maniewiczami. Pośmiertnie, za swoje zasługi, został mianowany kapitanem i odznaczony krzyżem Virtuti Militari.

Głównym celem spektaklu było uczczenie 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, a także podkreślenie udziału polskich Żydów w walce o naszą wolność, co obecnie jest trochę zapomniane lub celowo pomijane w publicznym dyskursie. Zwrócił na to uwagę w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” Jarosław Papis, prezes fundacji Trzeci Wymiar Kultury.

„Żydzi byli drugą narodowościową grupą etniczną, która walczyła o niepodległość Polski w 1914 roku. Wielu z nich oddało życie za naszą ojczyznę. Udział w walkach wyzwoleńczych był ich świadomym wyborem. Prawie 650 młodych chłopaków poszło do Legionów marszałka Józefa Piłsudskiego. To była bardzo patriotyczna i propolsko nastawiona młodzież” – stwierdził Jarosław Papis. Prezes fundacji Trzeci Wymiar Kultury dodał, że podobnie było w 1920 roku, gdy Żydzi polskiego pochodzenia stanęli w obronie Warszawy przed bolszewicką nawałnicą, a później bronili jej w 1939 roku.

„Dzięki takim ludziom pojawiły się jedyne przypadki w historii, kiedy to rabini w sobotę, w dzień szabatu, wzywali Żydów, by nie świętowali, tylko wzięli łopaty i poszli kopać rowy przeciwlotnicze na ulicach Warszawy. Później część z nich oddała życie w Katyniu, włącznie z naczelnym rabinem Wojska Polskiego Baruchem Steinbergiem, który nawet odprawiał msze dla Polaków katolików, bo nie było już w tym czasie katolickiego księdza. To są historie, które nas bardzo łączą, i to chcieliśmy pokazać na bazie pamiętnika Władysława Steinhausa i Legionów marszałka Józefa Piłsudskiego” – podkreślił Jarosław Papis.

Reżyserem i autorem scenariusza „Pamiętnika Żyda Legionisty” jest Andrzej Maria Marczewski. Przedstawienie to zostało także wystawione 1 grudnia w chicagowskim Copernicus Center, w którym pojawiło się blisko 2 tys. widzów.

„Zostaliśmy tam fantastycznie przyjęci, była pełna sala i niesamowita moc. Bardzo ujął mnie fakt, że przy śpiewaniu „Legionów” wszyscy wstali i słuchali tej pieśni na baczność. Tak się kiedyś, w czasie stanu wojennego, robiło w Polsce, lecz teraz to już zanikło, a tam, w Chicago, ta tradycja jest nadal kultywowana” – wspominał prezes fundacji Trzeci Wymiar Kultury dodając, że zarówno na premierze spektaklu w listopadzie w Łodzi, jak również w Chicago i Nowym Jorku, u wielu ludzi widział łzy wzruszenia.

„To jest dowód, że warto robić takie przedstawienia” – zaznaczył Jarosław Papis. Dlatego też w przyszłym roku ponowne zamierza przyjechać ze swoim teatrem do Stanów Zjednoczonych, by pokazać ten spektakl szerszej publiczności, a zwłaszcza Amerykanom i Żydom tutaj mieszkającym. „Chcemy im przybliżyć tę historię, która najprawdopodobniej jest im nieznana. Naszą ideą jest pokazanie Rzeczypospolitej tamtych czasów, która przez wiele lat fantastycznie funkcjonowała. Myślę, że obecnie społeczeństwo polskie także jest bardzo otwarte i dlatego możemy spokojnie realizować takie projekty również w Polsce” – stwierdził prezes fundacji Trzeci Wymiar Kultury.

Autor: WOJTEK MAŚLANKA