Prześladowania chrześcijan

0
8

Najnowszy raport organizacji Open Doors obejmuje okres od 1 listopada 2017 r. do 31 października 2018. W tym czasie organizacja badała sytuację chrześcijan w 150 krajach, aby ostateczne wyniki przedstawić w Światowym Indeksie Prześladowań 2019 r.

245 MILIONÓW PRZEŚLADOWANYCH CHRZEŚCIJAN

Corocznie publikowany ranking wymienia 50 państw, w których występują najcięższe prześladowania chrześcijan. Jak piszą twórcy raportu, od Chin po Afrykę Subsaharyjską gwałtowne ataki na chrześcijan i kościoły znacznie wzrosły. Jednak udokumentowane zabójstwa 4136 chrześcijan w porównaniu z 2782 z roku poprzedniego tylko częściowo opisują zakres prześladowań. W coraz większej liczbie krajów chrześcijanie doświadczają wykluczenia społecznego i ucisku ze strony państwa, ponieważ nie chcą podążać za daną ideologią czy religią, lecz za swoją wiarą. Molestowanie i inwigilacja coraz bardziej zmuszają ich do życia w podziemiu i poważnie ograniczają prawo do wolności religijnej.
Około 5 miliardów ludzi żyje w 50 krajach Światowego Indeksu Prześladowań, z których około 700 milionów wyznaje wiarę chrześcijańską. Niezmiennie na podium tego niechlubnego rankingu znajdują się trzy państwa – Korea Północna, Afganistan i Somalia. Największy skok w rankingu i pogorszenie sytuacji chrześcijan zanotowały Chiny, które z miejsca 43. rok wcześniej znalazły się w obecnym rankingu na 27. miejscu. Według twórców raportu Chiny są doskonałym przykładem coraz większego ograniczania wolności religijnej przez coraz bardziej represyjny reżim. W badanym okresie więziono tam więcej chrześcijan niż w jakimkolwiek innym kraju: 1131 w porównaniu do 134 w roku poprzednim – wielu z nich bez procesu. Wyposażony w moc nieznaną od czasów Mao, szef państwa Xi Jinping próbuje zmusić stale rosnące wspólnoty chrześcijańskie do absolutnej lojalności wobec państwa i partii komunistycznej.
Także rządy Turcji, Birmy i Laosu bardziej niż kiedykolwiek wcześniej forsują swoje religijno-nacjonalistyczne plany, aby zgromadzić za sobą wyznawców odpowiednich większości religijnych i jednocześnie zwiększyć presję na chrześcijan i inne mniejszości religijne. W Indiach – oficjalnie największej demokracji na świecie – hinduska nacjonalistyczna partia rządząca i władze zezwalają grupom ekstremistycznym i tłumom na użycie siły przeciwko kościołom i chrześcijanom.
Cały raport podsumowuje liczba 245 milionów chrześcijan na całym świecie, którzy w różnej formie doznają prześladowań. To wzrost aż o 30 milionów osób w porównaniu z rokiem poprzednim.

PRZEŚLADOWANI TUŻ ZA GRANICĄ USA

Graniczący z USA od południa Meksyk zajął w najnowszym raporcie 39. miejsce, uzyskując 61 punktów wobec tego samego miejsca rok wcześniej, ale z mniejszą liczbą punktów. Wzrost w liczbie punktów jest prawie całkowicie spowodowany wzrostem przemocy. Wybory odbywające się w pierwszej połowie 2018 roku spowodowały zwiększenie liczby ataków szczególnie przeciwko chrześcijanom i przywódcom Kościoła. Zanotowano także więcej przypadków użycia przemocy względem konwertytów wśród rdzennych mieszkańców. Ostatnie wydarzenia w Meksyku ukazują osłabienie demokracji, utratę legitymizacji władz i instytucji rządowych, zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa, wynikające z obecności przestępczości zorganizowanej, upadającą gospodarkę i (dla wielu) brak dostępu do usług społecznych. W tej sytuacji wyraźna jest determinacja kościołów do zapewnienia fizycznej i duchowej opieki najbardziej potrzebującym.
W wyborach w 2018 roku obywatele Meksyku wybrali prezydenta spoza tradycyjnego systemu partii politycznej. Dla chrześcijan nowy rząd stanowi nowe możliwości do współpracy i zaangażowania w rozwój kraju z poszanowaniem praw człowieka, pomimo wszystkich wyzwań związanych z przemocą i nietolerancją, które wciąż są skierowane przeciwko nim przez grupy nacisku lub gangi przestępcze i pomimo niejasnego stanowiska ideologicznego nowego prezydenta, który mógłby ułatwić drogę do aktywnego zaangażowania lub całkowicie zamknąć kościoły. Twórcy raportu zauważają iż, należy też podkreślić rolę Kościoła w obliczu kryzysu migracyjnego Ameryki Środkowej. Meksykańska Konferencja Episkopatu niejednokrotnie domagała się humanitarnej reakcji ze strony rządu stanowego i federalnego, potępiając wszelką ksenofobię i dyskryminację wymierzoną w migrantów zmierzających do granicy z USA. Wreszcie, poza społecznymi i politycznymi aspektami, kolejne wyzwanie ujawnia się na poziomie gospodarczym. Czynniki, takie jak zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa, wdrożenie agresywniejszej kontroli nad migracją i niepewność w negocjacjach Północnoamerykańskiego Układu Wolnego Handlu (NAFTA), negatywnie wpłynęły na prywatne inwestycje, a tym samym poważnie odbiły się na rozwoju gospodarczym Meksyku.

PRZEŚLADOWANI ZA POLSKĄ GRANICĄ

Dwa miejsca wyżej w rankingu znajduje się, granicząca z Polską, Rosja. Po raz pierwszy od roku 2011 Federacja Rosyjska znalazła swe miejsce w pierwszej pięćdziesiątce krajów objętych Światowym Indeksem Prześladowań. Z wynikiem 60 punktów zajęła 41. miejsce, mając o 9 punktów więcej niż rok wcześniej, kiedy to kraj ten pozostał poza pierwszą pięćdziesiątką, będąc jednak pod uważną obserwacją. Federacja Rosyjska to największy kraj na świecie. Rozciąga się przez jedenaście stref czasowych, od Europy na zachodzie kraju aż po Cieśninę Beringa na wschodzie. Jest to kraj świecki, w którym po 80 latach niepodzielnego panowania ideologii komunistycznej, religia odgrywa stosunkowo niewielką rolę.
Upadek Związku Radzieckiego w roku 1991 coraz częściej postrzegany jest jako potężny cios dla prestiżu państwa. Federacja Rosyjska dąży do odbudowy swej wcześniejszej pozycji światowej potęgi. Ucieka się do całej gamy różnorodnych taktyk, mających na celu odbudowę jej wpływów w byłych „koloniach” na Kaukazie oraz w Środkowej Azji. Przykładem tych działań może być chociażby wsparcie ekonomiczne oferowane najbiedniejszym narodom w środkowej Azji (Kirgistan oraz Tadżykistan), a także na Kaukazie (Armenia), militarne wsparcie dla Tadżykistanu, preferencyjne stawki cen ropy i gazu dla Białorusi i Ukrainy, granie rosyjską nacjonalistyczną kartą w Mołdawii, Ukrainie i Kazachstanie, wojskowe kampanie na Kaukazie czy też domknięcie całego zakresu umów z Chinami w celu zmniejszenia zależności Rosji od Europy i USA. W przypadku chrześcijan, zwłaszcza nieprzynależących do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza w związku z implementacją całego szeregu nowych ustaw, co ma miejsce od 2012 roku.

JAK MOŻEMY POMÓC?

O pogorszeniu sytuacji chrześcijan na świecie, a także o możliwościach pomocy, którą sami możemy przekazać, mówi “Nowemu Dziennikowi” Leszek Osieczko z Open Doors Polska.
“Gdy nasz zespół pracował nad World Watch List, miałem nadzieję, że być może uda nam się zaraportować trendy, które będą napawały nas optymizmem. Było kilka przesłanek ku temu. Pierwsza: Irak i Syria – w tych krajach możemy mówić o stabilizacji sytuacji. ISIS straciło większość kontrolowanych przez siebie terytoriów. Jednakże żyjemy w świecie, który jest systemem naczyń powiązanych. Ci sami ludzie, którzy jeszcze do niedawna walczyli w imię proroka Mahometa w Syrii i Iraku, szybko pojawili się w wielu państwach Afryki Subsaharyjskiej. Niektórzy zaś wybrali się w podróż powrotną do Europy. Znalazło to swoje bezpośrednie odzwierciedlenie w monitorowanych krajach top 50 w liczbie zabójstw chrześcijan – wyjaśnia nasz rozmówca. – Niestety liczby mówią same za siebie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że za każdą z nich kryje się życie konkretnych osób, matek, ojców, córek. Efekt jest taki, że rozwój radykalnego islamu, pogorszenie sytuacji chrześcijan w Chinach oraz Indiach, skutkują zwiększeniem się ogólnej liczby prześladowanych chrześcijan z ponad 215 mln w 2018 roku do 245 mln w 2019” – mówi Leszek Osieczko.
Choć do prześladowań dochodzi zarówno za bezpośrednią granicą Polski, jak i USA, to według pracownika polskiego oddziału Open Doors, nie ma zagrożenia, żeby prześladowania przekroczyły granicę terytoriów tych krajów. “W chwili obecnej nie widzimy takiej zależności – odpowiada. – W Meksyku chrześcijanie cierpią z rąk karteli narkotykowych. Konfrontacja świata kryminalnego z wyznawcami Chrystusa jest jak wojna światłości z ciemnością. Przeciwstawianie się chrześcijan działalności kryminalnej sprawia, że stają się oni bezpośrednim wrogiem gangów narkotykowych. To jest główne źródło ich zmagań – twierdzi Osieczko. – Rosja musi sobie radzić z radykalizacją społeczności muzułmańskiej. Wprowadza rozwiązania, które uderzają w społeczności chrześcijańskie. Naszą modlitwą jest to, by nie doszło do eskalacji niechęci Cerkwi wobec denominacji niehistorycznych. Dodatkowo wprowadzane są przez Rosję na terenach odebranych Ukrainie rozwiązania prawne znacząco ograniczające wolności wyznania. Wiele społeczności protestanckich musi się ponownie poddać procedurze rejestracyjnej. Wydaje mi się, że większym wyzwaniem jest agresywny sekularyzm – zaznacza rozmówca „Nowego Dziennika”. – To za jego sprawą chrześcijanie są traktowani z niechęcią. Mówi się o nich niepochlebnie, stają się hamulcem postępu – choć głównie ów postęp jest traktowany w kategoriach redukcji wartości i norm moralnych. Pojęcie rodziny jest redefiniowane, życie ludzkie zaś deprecjonowane. W imię wolności i postępu zabija się starych i dzieci, zaś chrześcijanie stoją na drodze ku postępowi – uważa Leszek Osieczko i przekonuje, że my sami możemy pomóc w zmniejszeniu liczby prześladować chrześcijan na świecie. – Przede wszystkim chrześcijanie muszą sobie uświadomić, czym de facto jest Kościół. Mam wrażenie, że większość energii kościoły tracą na potyczki wewnątrzkościelne, niż na rozwiązywanie realnych wyzwań, przed jakimi stają dzisiaj miliony chrześcijan na całym świecie. Boży pomysł zakładał, że Kościół będzie współpracującym organizmem składającym się z wielu narządów – tłumaczy nasz rozmówca. – Św. Paweł nazywał wszystkich wierzących w zbawcze dzieło Chrystusa cząstkami wchodzącymi w skład jednego 'ciała'. W tym 'ciele' wszyscy chrześcijanie są ze sobą powiązani i od siebie zależni. Ciało nie może powiedzieć oku, że go nie potrzebuje. To oznacza, że prześladowani chrześcijanie i my żyjący w wolnym świecie to jedno. My zależymy w pewnym sensie od nich, oni od nas. Gdy ich boli, powinniśmy z nimi płakać, odczuwając ich ból i cierpienie. Gdy się cieszą, powinniśmy się cieszyć. I na odwrót. To jest istota Kościoła – zaznacza Osieczko. – Wzajemna miłość, szacunek i radość z faktu, że przynależymy do Zbawcy. To również obliguje i zachęca nas do działania. Dlatego nie możemy uznać, że gdy Kościół cierpi, to nie jest nasza sprawa. To jest nasza sprawa i wcześniej, czy później to odczujemy”.
Leszek Osieczko podkreśla też wagę modlitwy. “Najważniejszą prośbą prześladowanych chrześcijan jest modlitwa za nich. W niej się wspólnie bowiem spotykamy przed tronem Bożym w niebie. Nawiązujemy w ten sposób duchową więź, a Bóg działa. Dlatego zachęcamy wszystkich do zamówienia bezpłatnego kalendarza modlitw, który jest wysyłany przez nas bezpłatnie. Można go zamówić na naszej stronie www.opendoors.pl” – zachęca pracownik Open Doors Polska. Według niego, hamulcem dla wszelkiej niesprawiedliwości jest mówienie o niej publicznie. “Bandyta, który krzywdzi innych przy przyzwoleniu obserwujących go gapiów, staje się jeszcze bardziej rozochocony. Gdy zaś widzimy krzywdę naszych braci i sióstr w Chrystusie i podnosimy głos niezgody, eskalujemy tę wiedzę w mediach społecznościowych, wówczas zwracamy czyjąś uwagę. Bandyta traci swój rezon i wówczas wycofuje się” – twierdzi Osieczko.
Jednym z potrzebnych wsparć prześladowanych chrześcijan jest również wsparcie finansowe. “Prześladowani chrześcijanie stoją w obliczu wielu wyzwań – zarówno materialnych, jak i duchowych. Do zaspokojenia ich potrzebne są fundusze. Ze swej strony pragnę zapewnić, że 100% środków przekazywanych na realizowane przez nas projekty jest wykorzystywane w ramach projektów. Czyli jeśli realizujemy projekty w Nigerii, wówczas 100% środków trafi właśnie do tych chrześcijan w ramach danego projektu – uściśla rozmówca „Nowego Dziennika” i dodaje, że poza materialnym wsparciem oczywiście można nieść wsparcie duchowe. Można pisać listy zachęcenia do chrześcijan przebywających w więzieniach lub tych, którzy doświadczyli straty. „To ważne, aby widzieli, że nie są opuszczeni i sami, że jest ktoś, dla kogo są ważni i kochani” – przekonuje Leszek Osieczko.
Na pytanie, w jaki sposób fundacja pomaga prześladowanym chrześcijanom na świecie, pracownik Open Doors wyjaśnia, że form pomocy jest bardzo wiele. „Nasz model jest bardzo prosty. Nawiązujemy z chrześcijanami różnych denominacji relacje i pytamy, w jaki sposób możemy im pomóc, aby oni mogli być światłem i solą dla społeczności, w której żyją – wyjaśnia Osieczko. – Prosimy wówczas ich o opisanie wszystkich aspektów oczekiwanej pomocy, jak również efektu, jaki pragną osiągnąć. W ten sposób prześladowani chrześcijanie sami tworzą projekty. Prowadzimy więc seminaria, których celem jest wzmocnienie ich wiary oraz dodanie nadziei; uczymy czytać i pisać, bowiem wielu chrześcijan jest pozbawionych dostępu do edukacji; prowadzimy projekty SEP. Są one nastawione na stworzenie możliwości do samoutrzymania. Pomagamy w zakładaniu upraw, hodowli czy warsztatów; pomagamy uporać się ze zranieniami, prowadząc projekty wsparcia w traumie; dystrybuujemy również literaturę chrześcijańską”.
Leszek Osieczko dodaje, że jako fundacja chcieliby, aby w krajach wolnych powstał ruch modlitewny zrzeszający chrześcijan. „Modlitwa jest bowiem największym orężem chrześcijan” – przekonuje. Jaką natomiast widzi przyszłość dla chrześcijan? “Nie mam obaw o przyszłość Kościoła i chrześcijan – twierdzi. – Chrystus uprzedzał, że łatwo nie będzie. I tak było od zarania chrześcijaństwa. 11 z 12 apostołów zginęło śmiercią męczeńską. Chrześcijanie byli prześladowani, zabijani, wysiedlani, terroryzowani. Sądzę, że w przyszłości będzie jeszcze trudniej. Jeśli chodzi o kraje wolne, uważam, że agresywny sekularyzm będzie spychał chrześcijan na margines życia społecznego – przewiduje Osieczko. – Wówczas rozpoczną się prawdziwe prześladowania w krajach wolnych. Co do krajów znajdujących się w Światowym Indeksie Prześladowań 2019 (WWL – World Watch List), uważam, że będzie również jeszcze trudniej. Część ustaw i rozporządzeń wprowadzono w Chinach w lutym 2018 roku. Efekty ich będziemy oglądać w latach następnych. W Indiach religijny nacjonalizm będzie odgrywał jeszcze większą rolę. Obecnie w 8 stanach obowiązuje prawo antykonwersyjne. Nie sądzę, również aby dynamika radykalizacji islamu zwolniła. W związku z tym spodziewam się, że w dalszym ciągu będzie to jedno z największych źródeł prześladowań. Jednakże największego zagrożenia spodziewam od wewnątrz Kościoła – podkreśla Osieczko. – Zwykłem mówić, że dzisiaj wszyscy chrześcijanie są prześladowani, są jednak inne strategie 'złego'. Jedna to ta, którą widzimy w prześladowanym fizycznie Kościele. Diabeł przychodzi po wierzących, zabiera i morduje, zadając cynicznie pytanie: zobaczę, czy nadal będziecie kochać swego Jezusa? Z nami robi zgoła coś innego. Przychodzi i daje nam wszystko, daje nam niemalże wszystko (gadżety, gry, samochody, domy, wakacje i wiele innych) i dokładnie z tym samym cynizmem zadaje to samo pytanie: zobaczymy, czy nadal będziesz kochał swego Jezusa? Na to pytanie jednak musi udzielić sobie odpowiedzi każdy z nas”.

Autor: Przemek Cebula