Slavica Dance, czyli fitness na ludowo – Nie ma rzeczy niemożliwych…

0
15

Fitness na ludowo, czyli Slavica Dance, to pomysł Justyny Bolek, młodej choreografki oraz instruktorki fitnessu i tańca. Jest to zarazem polska odpowiedź na kolumbijską zumbę, w której mocny nacisk położony jest na ruch i fitness. Pochodząca z Gdańska instruktorka w swoim autorskim projekcie wykorzystuje polskie i słowiańskie motywy ludowe, które po odpowiednim opracowaniu – jak się okazało – idealnie pasują do zajęć ruchowych nastawionych na spalanie zbędnych kalorii, a przy okazji promują naszą kulturę oraz folklor. Slavica Dance jest połączeniem elementów tańca ludowego z nowoczesnymi formami fitness.

WSTYDLIWA LUDOWSZCZYZNA
Projekt Slavica Dance swoimi korzeniami sięga bardzo wczesnego okresu życia jego pomysłodawczyni Justyny Bolek. Związany jest z jej aktywnością taneczno-sportową, a także rodzinnymi tradycjami i zainteresowaniami. „13 lat tańczyłam w zespole ludowym Neptun w Gdańsku, a poza tym całe swoje życie związana byłam ze sportem, chodziłam do szkoły sportowej, a także trenowałam lekką atletykę” – podkreśla Justyna, która jest absolwentką gdańskiej Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu, a obecnie robi na tej uczelni doktorat.

„To rodzinne, ponieważ moja mama również skończyła AWFiS i również trenowała lekką atletykę, zresztą moja siostra podobnie. W ogóle wychowałam się na sali gimnastycznej. Pamiętam jak mama po zajęciach przedszkolnych zabierała nas ze sobą na zajęcia wychowania fizycznego, które prowadziła, i dużo czasu spędzałyśmy z nią na sali gimnastycznej. Jako mała dziewczynka marzyłam, żeby – podobnie jak mama – zostać nauczycielką wychowania fizycznego” – wspomina pomysłodawczyni Slavica Dance. Już w czwartej klasie szkoły podstawowej zaczęła uczęszczać do szkoły sportowej, a wcześniej przez trzy lata trenowała taniec towarzyski. Natomiast po rozpoczęciu nauki w liceum – mimo że nie była studentką – trafiła do wspomnianego wcześniej zespołu tańca ludowego Neptun, działającego przy AWFiS w Gdańsku.

„Tak się złożyło, że tańczył tam mój brat i po prostu ściągnął mnie do tego zespołu” – wyjaśnia Justyna, która początkowo nie była z tego powodu zadowolona i wstydziła się ludowszczyzny.

„Moi znajomi ze szkoły tańczyli wtedy hip-hop lub coś nowoczesnego, a ja taniec ludowy. Było mi niesamowicie głupio i bardzo to ukrywałam, nawet mało kto o tym wiedział. Teraz mam świadomość, że wtedy człowiek nie był jeszcze dojrzały i kompletnie nie zdawał sobie sprawy, co to jest zespół tańca ludowego. Ale z upływem czasu, a zwłaszcza kiedy zaczęliśmy jeździć po całym świecie z pokazami, wszystko powoli zaczęło się zmieniać. Dzięki temu zaczęłam poznawać innych ludzi, inne kultury i kraje itd., i wtedy zaczął się zmieniać mój stosunek folkloru” – opowiada Justyna Bolek, dodając, że po pewnym czasie, gdy już dojrzała, zaczęła być dumna z tego, że tańczyła w zespole ludowym. Nawet chwaliła się, że jest oryginalna, ponieważ mało kto potrafi tańczyć do ludowej muzyki.

„Ostatecznie taniec ludowy stał się miłością mojego życia, i tak jest do dzisiaj” – twierdzi. Justyna Bolek po ukończeniu studiów na AWFiS zaczęła pracować w szkole jako nauczyciel wychowania fizycznego, spełniając swoje dziecięce marzenie.

„Trwało to około dwóch lat, aż w końcu zwolniłam się i postanowiłam zrobić coś, czego jeszcze nie ma nigdzie na świecie – połączyłam dwa światy, świat fitnessu i świat tańca ludowego” – mówi z dumą pomysłodawczymi Slavica Dance. Obecnie, prócz propagowania i rozwijania swojego projektu, otworzyła przewód doktorski w AWFiS w Gdańsku, a tematem jej pracy jest porównanie programu Slavica Dance jako treningu cardio do zumby jako treningu interwałowego.

FITNESS NA LUDOWO
Zalążki projektu Slavica Dance zrodziły się w 2014 roku, ale opracowanie jego całości, napisanie skryptów dla instruktorów, zmodyfikowanie tańców ludowych na potrzeby fitnessu, znalezienie odpowiedniego kompozytora muzyki itp. zajęło jego twórczyni kilkanaście miesięcy.

„Nie było to łatwe, ponieważ wszystko było zupełnie nowe, chciałam uniknąć rozwiązań i klimatów znanych z zumby, która ma zupełnie inną metodykę nauczania. Musiałam ją całkowicie zmodyfikować. W moim pomyśle jest bardzo dużo elementów fitnessu i tańca ludowego” – wyjaśnia Justyna Bolek.

Jednak Slavica Dance nie jest typowym tańcem ludowym, tylko odpowiednim ćwiczeniem fitnessowym utrzymanym w klimacie folklorystycznym.

„Chciałam, żeby to było coś wyjątkowego i na skalę światową, ale jako mgr wychowania fizycznego nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z biznesem czy też przedsiębiorczością, dlatego też musiałam wszystkiego uczyć się od początku” – zdradza Justyna dodając, że ma grupę osób, które jej pomagają oraz mocno ją wspierają. Jedną z nich jest Kasia Sznajdrowicz, która jest szkoleniowcem fitness i pomaga jej szkolić instruktorów.

„Oficjalnie na rynku istnieję od 4 lipca 2015 roku, od tego czasu współpracuję z pewnym inwestorem, i dzięki jego wsparciu Slavica Dance, jako biznes, mogła się bardzo szybko rozwinąć. Powołaliśmy do życia spółkę, której jestem prezesem – wyjaśnia Justyna, twierdząc jednocześnie, że trochę głupio czuje się w tej roli. „Czy ja wyglądam jak prezes?” – dodaje żartobliwie.

Slavica Dance to z jednej strony zajęcia fitnessowe wykorzystujące muzykę ludową, a z drugiej firma franczyzowa.

„Jest to licencyjny projekt, mający patenty na wszystko, począwszy od muzyki, a na całości pomysłu kończąc” – podkreśla jego twórczyni. – Jeżeli ktoś chce zostać instruktorem, to musi przejść dwudniowe szkolenie, a poza tym musi to być osoba znająca podstawy fitnessu lub tańca, ponieważ jest to specyficzna forma ruchu” – wyjaśnia Justyna.

Każdy licencjonowany instruktor dostaje odpowiednią muzykę do prowadzenia zajęć, logo firmy, ubiór, itd., i może sam decydować o tym, jak wygląda promocja i organizacja zajęć w mieście, w którym działa.

RUCH DLA KAŻDEGO
Slavica Dance jest przeznaczona dla wszystkich ludzi, niezależnie od ich wieku. Dla każdej grupy wiekowej zajęcia są nieco inaczej organizowane.

„Przede wszystkim różnią się intensywnością, inna metodyka jest stosowana dla dzieci, a inna dla osób dorosłych – wyjaśnia Justyna. – Zajęcia dla dzieci, znane jako Slavica Dance Kids, również prowadzone są w nieco innej formie, są bardziej zabawowe, a oprócz ćwiczeń zapoznajemy najmłodszych z historią tańca ludowego oraz kulturą naszego kraju. Stawiam tutaj na edukację, bowiem chcę, by maluchy miały świadomość wielu rzeczy związanych z Polską” – podkreśla prezes firmy Slavica Dance.

Z kolei zajęcia dla osób dorosłych nastawione są bardziej na spalanie tłuszczu i kalorii. Jest w nich również element edukacyjny, ale o zupełnie innym charakterze niż w przypadku dzieci. Również inna jest intensywność zajęć dla osób starszych, bowiem często uczestniczą w nich nawet 60- i 70-letnie panie.

„Trzeba pamiętać, że Slavica Dance to fitness, który jest bezpieczną formą ruchu – podkreśla Justyna. – Tempo utrzymujemy zawsze takie samo, ograniczamy natomiast intensywność wysiłku osób starszych”.

MUZYKA
Muzyka wykorzystywana podczas zajęć jest bardzo charakterystyczna i jest komponowana specjalnie na potrzeby projektu Slavica Dance przez osobę współpracującą z wieloma znanymi polskimi muzykami. Zawiera jednak bardzo dużo znanych motywów ludowych. Utrzymana jest w stałym tempie wynoszącym 132 bity, dzięki czemu można bardzo łatwo dostosować do niej zajęcia fitnessowe. Jednak samo opracowanie muzyki nie jest łatwym zadaniem.

„Muszę dostosować elementy tańca ludowego do wymogów fitnessu, czyli zamienić ich takt z 3/4 na 4/4 – zdradza Justyna. – Bardzo dużo bazuję na oberku i krakowiaku, wykorzystuję także motywy tańców kaszubskich oraz czeskiej polki i różnych charakterystycznych tańców, np. rosyjskich i ukraińskich”. Pole manewru w przypadku projektu Slavica Dance jest olbrzymie, ponieważ pasują do niego zarówno polskie tańce narodowe i ludowe, a także z różnych innych krajów słowiańskich.

Pomysłodawczyni fitnessu na ludowo cały czas przygotowuje nowe układy i programy.

„Jestem w trakcie opracowywania mazura, który jest bardzo trudnym tańcem, ale mam w głowie pewien pomysł, który chcę zrealizować” – zapowiada Justyna.

POPULARNOŚĆ MEDIALNA
W ciągu pierwszego roku istnienia projekt Slavica Dance nie tylko szybko zyskał popularność w całej Polsce, ale także stał się bardzo medialny. Justyna Bolek, jako twórczyni tego przedsięwzięcia, jest zapraszana do różnych programów telewizyjnych i radiowych. Wcześniej współpracę z nią nawiązał także Donatan, znany producent muzyczny, który zaczął wykorzystywać jej układy choreograficzne w teledyskach kręconych do piosenek nagrywanych z Cleo oraz podczas koncertów, na których towarzyszyły im tancerki.

„W Trójmieście działa zespół bardzo znanych i profesjonalnych cheerleaderek, dla których stworzyłam układ choreograficzny łączący nowoczesność z elementami ludowymi. Wykorzystaliśmy w nim piosenkę Donatana i Cleo pt. 'My Słowianie'. Dziewczyny występowały w krótkich spodenkach, miały na sobie serdaki, wianki, rozpuszczone włosy oraz pomalowane na czerwono paznokcie i usta i wyglądały bardzo seksownie, w sumie wyszło to bardzo ciekawie. Filmik z tą choreografią trafił na YouTube, gdzie zauważył go Donatan, który udostępnił go później na swoim facebookowym profilu – mówi Justyna opowiadając o początkach kooperacji ze znanym producentem muzycznym. – Okazało się, że nieco później poszukiwał on tancerek do swojego nowego klipu, do piosenki 'Slavica', i zaproponował nam współpracę”. Później przez prawie cały rok jeździła wspólnie z dziewczynami oraz Donatanem i Cleo na występy po całej Polsce.

Początki tego sukcesu Justyny Bolek sięgają roku 2012, kiedy to zajmowała się zupełnie inną działalnością niż obecnie i długo nie mogła nikogo nią zainteresować.

„Było to jeszcze przed stworzeniem projektu Slavica Dance, a nawet moją pracą w szkole. Prowadziłam wtedy swoją agencję artystyczną i przygotowywałam różne imprezy. W swoich pomysłach zaczęłam wykorzystywać taniec i strój ludowy, ale przedstawiałam to wszystko bardziej nowocześnie. Podczas Euro 2012 wysyłałam oferty pokazów choreograficznych bazujących na nowoczesnej formie tańców ludowych, ale niestety nikt tym nie był zainteresowany” – wspomina Justyna, którą później dostrzegł Donatan. Dzięki współpracy z tym artystą Justyną i jej działalnością zaczęły się interesować różne telewizje i rozgłośnie radiowe, które chętnie zapraszały ją do swoich programów.

„Dla mediów moja współpraca z Donatanem była taką ciekawostką, dlatego też chętnie mnie zapraszano – podkreśla Justyna. – Cieszę się jednak, że doszłam już do takiego poziomu, że teraz zapraszają mnie nie ze względu na współpracę z Donatanem, tylko dlatego, że Slavica Dance jest ciekawym projektem. Właśnie niebawem wystąpię w programie Mai Sablewskiej pt. 'Sablewskiej sposób na modę', w którym w rytmach Slavica Dance będę prowadziła zajęcia z pozostałymi jego uczestniczkami” – zdradza nasza rozmówczyni.

Justyna Bolek pojawiła się także w wielu innych popularnych programach telewizyjnych, m.in. w „Must Be the Music”, w którym była twórczynią choreografii do występu Cleo.

SLAVICA DANCE W WIELKIM JABŁKU
Justyna Bolek pojawiła się w metropolii nowojorskiej, żeby pokazać, na czym polega projekt Slavica Dance i zapoznać z nim Polonię, ponieważ marzy o tym, żeby również fitness na ludowo miał miejsce Wielkim Jabłku.

„Zawsze łatwiej jest instruktorowi prowadzić takie zajęcia oraz zachęcić ludzi do udziału w nich, jeżeli będą oni wiedzieli, o co w nich chodzi – mówi Justyna. – Właśnie po to pojawiam się w różnych miastach i krajach, żeby przecierać szlaki, przedstawiać swój projekt i by jak najbardziej go rozreklamować, a także znaleźć odpowiedniego instruktora”.

Justyna Bolek wzięła udział w październikowych obchodach 2. Polonijnego Dnia Dwujęzyczności w Polskiej Szkole Dokształcającej im. Henryka Sienkiewicza na Brooklynie, gdzie swoimi zajęciami z udziałem dzieci zrobiła furorę, szybko zyskując sobie sympatię wszystkich uczestników imprezy. Podobnie było podczas zajęć zorganizowanych w Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, w Polskiej Szkole im. Aleksandra Janty-Połczyńskiego w Lakewood czy też Perth Amboy.

Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, to już na początku przyszłego roku w Nowym Jorku rozpoczną się stałe zajęcia Slavica Dance.

„Jestem już po spotkaniu i rozmowie z Kasią Stolarczyk, która jest bardzo zainteresowana tym projektem, i mam ogromną nadzieję, że wyjdzie nam fajna współpraca – zdradza Justyna Bolek. – Myślę, że na początku przyszłego roku może się już wszystko rozpocząć. W sumie to kwestia dwóch, może trzech miesięcy”.

CO DALEJ?
Pobyt w Wielkim Jabłku pomysłodawczyni projektu Slavica Dance wspomina bardzo miło, ponieważ nie tylko bardzo owocnie spędziła tutaj czas, ale wszędzie, gdzie się pojawiła, była ciepło przyjmowana i usłyszała wiele komplementów.

„Nie spotkałam się z żadnymi negatywnymi opiniami – podkreśla. – Ludzie w każdym miejscu przychodzili i gratulowali mi pomysłu i sposobu przeprowadzenia zajęć, dużej ilości pozytywnej energii, itd. To jest bardzo miłe i sprawia, że mam poczucie, iż to co robię ma sens i jakąś wartość, a zatem chce mi się pracować jeszcze więcej” – mówi z radością.

Mimo wielu sukcesów Justyna nie spoczywa na laurach i cały czas pracuje nad rozwojem swojego projektu Slavica Dance na różnych płaszczyznach. Jednocześnie wytycza sobie kolejne cele i plany, które chce zrealizować.

„Rok temu, gdy byłam w Anglii, powiedziałam sobie, że pojawię się ze swoim projektem w Nowym Jorku, i to zrobiłam. Teraz, podczas pobytu w Stanach, powiedziałam sobie, że za rok pojawię się w Australii, i na pewno tam będę – podkreśla Justyna. – Po prostu to, co sobie powiem, to realizuję. Dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych i właśnie tak powstała Slavica Dance” – podkreśla pomysłodawczyni tego projektu.

Autor: WOJTEK MAŚLANKA