Sprawa senatora polonijnego dzieli Polonię

8

W Senacie RP trwają prace legislacyjne nad ustawą zmieniającą konstytucję, by w izbie wyższej polskiego parlamentu mogli się znaleźć dwaj przedstawiciele Polonii. Swoje opinie przygotowali prawnicy, a także organizacje polonijne z całego świata. Nie wszystkie głosy są “za”, a opinie Polonusów zamieszkujących jeden kraj, m.in. USA, są całkowicie odrębne.

Pomysł, by Polonia miała swoich reprezentantów w polskim parlamencie, nie jest nowy, ale nigdy nie został zrealizowany.

PRACE LEGISLACYJNE NA START

24 października 2018 roku grupa senatorów wniosła projekt ustawy o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Celem zmiany jest zwiększenie liczby mandatów senatorskich o dwa i przesądzenie, że senatorowie ci będą wybierani przez obywateli polskich zamieszkałych za granicą oraz zamieszkałe za granicą osoby, których przynależność do narodu polskiego lub pochodzenie polskie zostały stwierdzone zgodnie z ustawą (tj. w szczególności posiadaczy tzw. Karty Polaka) i które najpóźniej w dniu głosowania kończą 18 lat (spełniają wymagania wynikające z art. 62 konstytucji).
Na początku grudnia w Senacie odbyło się wspólne posiedzenie Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą oraz Komisji Ustawodawczej. Uczestniczyli w niej zarówno senatorowie, ale także przedstawiciele prezydenta i ministerstwa spraw zagranicznych. Projekt ustawy omówił przedstawiciel wnioskodawców, senator Stanisław Gogacz. Nad projektem ustawy przeprowadzono dyskusję, w której głos zabrali senatorowie oraz przedstawiciele Krajowego Biura Wyborczego, Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Światowego Stowarzyszenia Firm Polskich i Polonijnych w Berlinie. Mówiono głównie o problemach związanych z projektem, a miałyby nimi być niewystarczająca liczba dwóch senatorów jako reprezentacja 20 milionów Polonusów czy problemy z głosowaniem osób mających Kartę Polaka, a nie polskie obywatelstwo.
Senator Jan Żaryn zgłosił do projektu ustawy poprawki zmierzające do zapisania w konstytucji roli Senatu jako opiekuna Polonii i Polaków za granicą, jak również do zwiększenia do pięciu liczby senatorów polonijnych, których wybór byłby jednak możliwy dopiero w kolejnych wyborach parlamentarnych, ze względu na konieczność przygotowania i przyjęcia odpowiednich przepisów prawa wyborczego. Senator Grażyna Sztark wnosiła o powołanie zespołu parlamentarnego, którego zadaniem byłoby przedyskutowanie i przygotowanie zmiany konstytucji w omawianym zakresie. Przedstawiciel wnioskodawców, senator Stanisław Gogacz zaproponował odroczenie prac nad projektem do czasu przeprowadzenia szerszych konsultacji i przygotowania propozycji szczegółowych rozwiązań legislacyjnych. Komisje przyjęły propozycję senatora Stanisława Gogacza przez aklamację.

MINISTERSTWA I PKW Z REZERWĄ

Prośby o wydanie opinii w sprawie projektu ustawy trafiły do trzech ministerstw. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w swojej odpowiedzi, którą sygnował minister Jacek Czaputowicz, pisze, że popiera sam pomysł. “W mojej opinii niniejsza inicjatywa ustawodawcza jest słuszna i zasługuje na poparcie” – uważa minister Czaputowicz, ale „może jednak rodzić pewne wątpliwości”. Szef MSZ wymienia, w których konkretnych przepisach. Są to m.in. punkty mówiące o tym, kto mógłby głosować na dwóch polonijnych senatorów, i w zakresie weryfikacji czynnego prawa wyborczego, obywateli państw, w których głosowanie będzie przeprowadzone. Czaputowicz ma także wątpliwości co do spójności projektowanej ustawy z konstytucją, a także – w związku z ewentualnym wprowadzeniem ustawy – z koniecznością następczego dostosowania przepisów ustawy i kodeksu wyborczego z konstytucją. Minister projektowi ustawy nie mówi “nie”, ale uważa, że wymienione przez niego kwestie powinny zostać poddane analizie w dalszych pracach.
Z kolei Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji swojej opinii nie wydało, a ze względu, jak napisano, na “doniosłość” proponowanej zmiany, zasugerowało przesłanie projektu do prezesa Rady Ministrów i przygotowanie rządowej opinii w tej sprawie.
Także Ministerstwo Sprawiedliwości uniknęło wydania swojej opinii sugerując, że proponowane zmiany sprowadzają się do ingerencji ustrojowej państwa i dotyczą jednego z organów władzy ustawodawczej. W związku z tym resort sprawiedliwości, jako organ władzy wykonawczej, wypowiadać się nie chce i odstępuje od zajęcia stanowiska w tej sprawie.
W podobnym tonie odpowiedziała Państwowa Komisja Wyborcza. “Z uwagi na zakres ustawowych kompetencji Komisja nie jest uprawniona do wyrażania opinii w sprawach dotyczących zmian w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” – napisał zastępca PKW Wiesław Kozielewicz. Jednocześnie przedstawiciel PKW przekazał w liście swoje uwagi co do projektu. Są w nich między innym wątpliwości co do możliwości udziału w wyborach osób m.in. z Kartą Polaka. Problemem mają być także sprawy organizacyjne, jak zgłoszenia na kandydatów na senatorów z podpisami co najmniej 2000 wyborców, którzy powinni zamieszkiwać na stałe dany okręg. Wedle PKW takiego spisu Polaków nikt za granicą nie prowadzi.

OPINIE PODZIELONE. WIĘCEJ NA “TAK”

O wiele chętniej w sprawie wypowiadają się organizacje polonijne. W ramach szeroko zakrojonych konsultacji społecznych projekt ustawy trafił do takich organizacji na całym świecie. Swoje zdanie mogli także wypowiedzieć poszczególni Polonusi, jednak, jak potwierdziliśmy w Kancelarii Senatu, żadna uwaga w konsultacjach społecznych nie trafiła do Senatu od obywateli. Wśród głosów od organizacji polonijnych są zarówno te “za”, jak i “przeciw”. Są też tacy, według których dwóch senatorów to za mało. Taką opinię wyraził Kongres Polonii Amerykańskiej, którą przesłała Rada Oddziału Missouri. Wedle niej “zwiększenie liczby senatorów o dwóch reprezentantów Polonii jest propozycją dalece niewystarczającą i mającą charakter wyłącznie symboliczny”. KPA proponuje, by powołać co najmniej dziewięciu senatorów reprezentujących Polonię na świecie i pokazuje tabelę z podziałem na regiony geograficzne i liczbę Polonii, która je zamieszkuje. Od tego uzależnia liczbę senatorów. Wedle wyliczeń i propozycji KPA, USA miałoby reprezentować trzech senatorów, kraje Europy Zachodniej dwóch senatorów, kraje Europy Wschodniej i byłego ZSRR – jeden senator, kraje Ameryki Południowej – jeden senator. Po jednym reprezentancie miałaby również Australia z Nową Zelandią oraz Kanada. Przedstawiciele tej ostatniej, zrzeszeni w Kongresie Polonii Kanadyjskiej, we wspólnym stanowisku członków także zaprezentowali pozytywne stanowisko co do projektu. “Kongres Polonii Kanadyjskiej z zadowoleniem przyjmuje inicjatywę ustawodawczą Senatu RP proponująca zwiększenie liczby senatorów o dwóch przedstawicieli środowisk Polonii i Polaków z zagranicy. Traktujemy to jako wyraz podkreślenia znaczenia Polonii i Polaków za granicą oraz troski o los Polski i Polaków” – napisali przedstawiciele KPK. Członkowie zdają sobie sprawę, że projekt nie jest idealny, ale liczą na jego poprawę w toku działań legislacyjnych. “Jesteśmy świadomi, że na obecnym etapie istnieje szereg pytań, na które za wcześnie na odpowiedź. Wierzymy, że w procesie legislacyjnym znajdą swoje odbicie – specyfika środowisk polonijnych i status Polonii w krajach osiedlenia, że zaadresowane zostaną sprawy czynnego i biernego prawa wyborczego, procedura zgłaszania kandydatów, uprawnień do udziału w wyborach oraz szeregu innych zagadnień, koniecznych do właściwego zaistnienia ustawy” – napisał Janusz J. Tomczak prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej.
Na “tak” są także Polacy ze Wschodu. Kongres Polaków z Rosji, mówi o projekcie jako mającym “ważne znaczenie”. “Dla Polonii i Polaków w Rosji wprowadzenie senatora polonijnego ze Wschodu ma ważne znaczenie. Z dużym zaangażowaniem dążymy do integracji naszych polonijnych organizacji, rozwoju struktur i pogłębiania naszej działalności w odradzaniu tożsamości, języka ojczystego oraz mobilizacji sił w przybliżeniu prawdziwego obrazu Polski” – pisze w opinii Halina Subotowicz-Romanowa, prezes Kongresu Polaków w Rosji. Przedstawiciele ze Wschodu mają jednak pomysł na dodatkową instytucję zespołu doradczego przy marszałku Senatu. “W pracach należy brać pod uwagę, jaki będzie miał senator polonijny sposób reprezentacji, realizacji interesów Polonii na Wschodzie z różnych krajów, z uwzględnieniem ich uwarunkowania, specyfiki i problematyki. Na pewno pomocne będzie powołanie zespołu doradczego przy Marszałku Senatu RP z rzeczoznawców z krajów reprezentowanych przez senatora polonijnego ze Wschodu, ponieważ do zadania takiego zespołu doradczego należy gromadzenie informacji, analizy sytuacji, opracowań i przygotowanie opinii dotyczących najważniejszych spraw występujących w naszych Poloniach na Wschodzie. W pracach zespołu doradczego należy uwzględniać ogromne zróżnicowanie polityczne, gospodarcze, społeczne i prawne w naszych krajach zamieszkania” – napisała prezes Kongresu Polaków w Rosji Halina Subotowicz-Romanowa.
“Piękną ideą” nazwał pomysł Związek Polaków na Białorusi. “Związek Polaków na Białorusi pozytywnie ocenia zaproponowane rozwiązania w projekcie Ustawy odnośnie zwiększenia liczby mandatów senatorskich i przeznaczenie ich dla przedstawicieli Polonii i Polaków za granicą – na Wschodzie i Zachodzie. Naszym zdaniem jest to piękna idea, która w przypadku Polaków na Wschodzie będzie miała również wymiar moralny. Po raz pierwszy w wolnej i niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej Polacy ze Wschodu będą mieli swojego przedstawiciela w Senacie RP” – napisała prezes Związku Polaków na Białorusi.
Jedno z większych skupisk Polaków poza granicami znajduje się w Wielkiej Brytanii. Tam również pomysł polonijnych senatorów przyjęto pozytywnie. Swoją opinię w sprawie projektu przedstawił Polski Uniwersytet na Obczyźnie (The Polish University Abroad – PUNO). “Senat PUNO pozytywnie odbiera fakt, że po wejściu w życie zmian utworzona zostanie instytucja senatorów polonijnych, którzy w sposób szczególny będą się koncentrowali na sprawach Polonii i Polaków za granicą oraz reprezentowali Polonię w kraju – napisali przedstawiciele uniwersytetu, którzy także proponują, by reprezentantów Polonii w Senacie było więcej. – Senat PUNO stwierdza, że dwa miejsca dla Polonii w Senacie to przyjazny gest ze strony polskich władz i jednocześnie wyraża poważną wątpliwość, czy jest to wystarczająca reprezentacja ok. 20-milionowej Polonii w polskim Parlamencie. Zachowując liczebne proporcje, liczba nowych senatorów reprezentujących Polonię powinna się wahać przynajmniej w granicach 15-20” – napisali przedstawiciele Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie. Także pozytywnie wypowiedział się o projekcie prezes Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii. “Bardzo istotne zagadnienie i piękny gest ze strony Senatu” – stwierdził prezes. Dodał jednak, że pomysł przerasta możliwość wykonania i wymienił kilka powodów, dla których miałby się, według niego, nie udać – to między innymi zbyt duża liczba Polonii, którą mieliby reprezentować dwaj senatorowie, czy też prawo zgłaszania kandydatur. Pomysł dwóch senatorów miałb,y według prezesa Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii, “spowodować nieporozumienia między Poloniami w różnych krajach”.
Swoje stanowisko w sprawie projektu przedstawili także członkowie Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy marszałku Senatu, wśród których jest dwóch przedstawicieli USA: Maria Szonert-Binienda oraz prof. Marek Rudnicki. “Członkowie Polonijnej Rady Konsultacyjnej z zadowoleniem przyjmują inicjatywę ustawodawczą Senatu Rzeczypospolitej Polskiej zmierzającą do zwiększenia liczby senatorów o dwóch reprezentantów Polonii, jednocześnie postulują zwiększenie tej liczby, tak aby uwzględnić przedstawicieli środowisk polonijnych ze wszystkich kontynentów, które zamieszkują Polacy spoza Macierzy” – napisali członkowie rady w przesłanym do Senatu stanowisku, choć należy dodać, że podpisu dwóch amerykańskich przedstawicieli pod opinią brak.

MNIEJ NA “NIE”

Większość organizacji będących na „tak” miało jednak swoje “ale” i mówiło o tym, by nad projektem ustawy pracować. Są jednak tacy, którzy realizacji projektu nie chcą w żadnym kształcie. Identyczne stanowisko przedstawiły trzy nowojorskie organizacje Icconel, Katolicki Klub Dyskusyjny oraz Polish National Aliance, które chcą zaniechania prac. “Proponujemy następujące rozwiązania: Zaniechanie powiększenia liczby Senatorów, ponieważ jeden Senator nie jest w stanie reprezentować efektywnie i adekwatnie Polaków z całej półkuli ziemskiej” – napisali w osobnych listach, jednak z tą samą treścią przedstawiciele wyżej wymienionych organizacji. Jednocześnie proponują, by powstała Polonijna Rada Konsultacyjna przy Senacie RP złożona z minimum pięciu członków reprezentujących pięć kontynentów zamieszkanych przez Polaków. “Członkowie tej Rady powinni być wybierani lokalnie oraz zmieniani każdego roku, aby faktycznie reprezentowali aktualne sprawy Polaków ze swego regionu świata i nie alienowali się ze środowiska wyborczego. Powyższa Rada może wzmocnić i usprawnić działania obecnie już istniejących organów powołanych do współpracy z Polonią” – motywują swój pomysł przedstawiciele trzech organizacji z Nowego Jorku.

Pośród znanych polskich powiedzeń do całej tej sytuacji pasuje szczególnie jedno: “Gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania”. Pozytywnym efektem tego projektu na pewno jest zainteresowanie – zarówno ze strony urzędników z Polski sprawami Polonii, jak również zainteresowanie Polonią sprawami dziejącymi się w kraju. Smucić może jednak brak zgłoszeń choćby jednego z 20 milionów Polonusów, które zbierane były w ramach konsultacji społecznych dostępnych na stronie Senatu, o których pisaliśmy także i na łamach “Nowego Dziennika”. Jak na razie “legislacyjna karawana” idzie dalej, ale jak zabraknie jej “wody”, to Polonusi mogą mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie.

Autor: Przemek Cebula