Tragedia w Koszalinie

0
6

W lokalu w Koszalinie, w którym prowadzono pokój zagadek, było wiele zaniedbań; przyczyną śmierci ofiar było zatrucie tlenkiem węgla – to wstępne ustalenia Państwowej Straży Pożarnej i śledczych. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że ogień pojawił się w budynku w wyniku rozszczelnienia butli służącej do ogrzewania.

W piątek w pożarze lokalu zginęło pięć 15-letnich dziewcząt, a jeden mężczyzna został ciężko poparzony. Do pożaru doszło około godziny 17. Escape room, czyli pokój zagadek, to forma gry. Jej uczestnicy zamykani są dobrowolnie w pomieszczeniu, które mogą opuścić po rozwiązaniu zagadek logicznych.
Dziewczęta były uczennicami trzeciej klasy gimnazjum nr 9, które wchodzi w skład szkoły podstawowej nr 18. Wiceprezydent Koszalina Przemysław Krzyżanowski

poinformował, że rodziny ofiar pożaru w escape roomie objęte są pomocą psychologiczną, otrzymują też zasiłki.
Komendant Główny PSP generał brygadier Leszek Suski powiedział, że tragedia w koszalińskim escape roomie może być efektem braku odpowiedniej drogi ewakuacyjnej. Dodał, że w lokalu znaleziono świece, urządzenia ogrzewcze znajdowały się zbyt blisko materiałów palnych, a instalacje elektryczne były prowadzone w sposób prowizoryczny. Leszek Suski powiedział, że pomieszczenie, w którym znajdowały się dziewczęta, miało niewiele ponad 7 metrów kwadratowych. W środku znajdowało się prowizoryczne wyposażenie: dwa fotele i lampa.

Komendant Główny PSP podkreślił, że strażacy dotarli do miejsca zdarzenia w pięć minut od otrzymania zgłoszenia. Pierwsze osoby zaczęli wyciągać po 15 minutach. Generał brygadier Leszek Suski dodał, że śmierć dziewcząt mogła nastąpić na skutek zatrucia się substancjami toksycznymi, które wydzielały palące się materiały.
Tomasz Kubiak, rzecznik prasowy zachodniopomorskiego komendanta policji, powiedział, że pożar wybuchł obok pomieszczenia, w którym odnaleziono jego ofiary. Tomasz Kubiak zaprzeczył, że przyczyną pożaru był wybuch butli gazowej, o czym piszą niektóre media. Dodał, że na miejscu zdarzenia trwają oględziny pod okiem biegłego, który oceni przyczyny wybuchu pożaru.

Straż pożarna wraz z policją przeprowadzają kontrole escape roomów. Według wstępnych danych straży pożarnej w całej Polsce jest około tysiąca tak zwanych escape roomów. Strażacy sprawdzą je pod kątem zapewnienia właściwych zasad ewakuacji, a także przestrzegania zasad bezpieczeństwa przeciwpożarowego.
Uczestnicy gry w escape roomie są dobrowolnie zamykani w pomieszczeniu, z którego muszą się wydostać po rozwiązaniu zagadek logicznych.
Strażacy zalecają, żeby do czasu wyjaśnienia przyczyn tragedii w Koszalinie nie korzystać z escape roomów.
W niedzielę w Koszalinie będzie obowiązywać żałoba.

Autor: AS, (IAR)