Ułatwienia dla Polaków latających do USA

37

O zniesienie wiz do USA Polacy zabiegają od lat. Jeśli się tego doczekamy, to każdy podróżujący rodak zaoszczędzi nie tylko sporą sumę w portfelu, ale także kilka godzin, obecnie poświęconych na procedurę uzyskania wizy. Jest jednak szansa, że kolejne kilka godzin zyskamy dzięki kontroli "preclearance". Ta planowana jest na centralnym lotnisku, które ma powstać w Polsce.

Nowy port lotniczy ma być jednym z największych w Europie. Zbudowane zostanie między Warszawą a Łodzią i nosić będzie nazwę „Solidarność”. Po pierwszym etapie budowy port ma obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo nawet około 100 mln.

CO OZNACZA KONTROLA „PRECLEARANCE”?

“Oczekiwane zniesienie wiz to dopiero pierwszy krok w ułatwieniach dla pasażerów podróżujących z Polski do USA. Jednym z kolejnych powinno być objęcie Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) tzw. systemem preclearance – mówi Konrad Majszyk z biura komunikacji korporacyjnej LOT i tłumaczy, jak ma wyglądać strefa i co daje pasażerom. – Wyobraźmy sobie, że podróżni odlatujący do Stanów Zjednoczonych z Centralnego Portu Komunikacyjnego przechodzą kontrolę amerykańską przed lotem, a nie po nim – czyli jeszcze w Polsce. Dzięki temu, przylatując do USA, są traktowani jako podróżni z amerykańskich lotów krajowych. Nie muszą już stać w kolejkach do kontroli, np. na zatłoczonych lotniskach w Nowym Jorku, Chicago czy Los Angeles. W USA samoloty przylatujące z lotnisk objętych systemem 'preclearance' ustawiają się bezpośrednio przy terminalach krajowych. Po wyjściu z samolotu pasażerowie mogą więc od razu odebrać bagaż lub udać się do strefy transferowej, żeby przesiąść się na lot krajowy. Bagaż jest od razu nadawany w Polsce do portu docelowego w USA. W tradycyjnym modelu musielibyśmy go w Stanach odebrać, a potem nadać ponownie i na potrzeby przesiadki jeszcze raz przejść kontrolę” – wyjaśnia Majszyk. Kontrola wstępna byłaby, według niego, “gigantycznym” ułatwieniem dla podróżujących z Europy do Ameryki przez CPK. „Kontrola polega na umieszczeniu pracowników amerykańskiej kontroli granicznej i celnej na zagranicznym lotnisku. W porcie wylotu – po odprawie, nadaniu bagażu i standardowej kontroli bezpieczeństwa – pasażer idzie do specjalnej strefy 'preclearance'. Tam czeka go jeszcze jedna, chociaż mniej szczegółowa kontrola bagażu. Następnie przechodzi krótką rozmowę z pracownikiem amerykańskiej kontroli granicznej, podobną do tej, którą musiałby odbyć po lądowaniu w USA. Po uzyskaniu akceptacji i wbiciu pieczątki pasażer formalnie jest już na terytorium amerykańskim, chociaż fizycznie znajduje się w Polsce” – tłumaczy pracownik LOT-u.
Jednak procedura pozyskania stanowiska „preclearance” dla lotniska nie jest prosta. “Stanowisko kontroli granicznej może zostać 'wyeksportowane' wyłącznie do kraju sojuszniczego, z którym łączą USA bliskie więzi gospodarcze i który spełnia wyśrubowane amerykańskie kryteria bezpieczeństwa narodowego. Ale dla strony amerykańskiej 'preclearance' to też korzyści, m.in. usprawnienie procedur granicznych poprzez odblokowanie pękających w szwach największych lotnisk” – twierdzi Majszyk.
Swój interes w tym, by stanowiska „preclearance” były umiejscowione na lotniskach poza USA, ma agencja Customs and Border Protection (CBP). „Celem federalnej agencji CBP jest odprawianie do 2024 r. na lotniskach startu nawet jednej trzeciej pasażerów przylatujących do USA. Gdy pojawi się podejrzenie o nieszczelności systemu, przewidziane jest zabezpieczenie. Jeśli takie będzie żądanie służb celnych i ochrony granic, w każdej chwili może zapaść decyzja, że pasażerowie z krajów objętych kontrolą wstępną mogą podlegać ponownej inspekcji w USA” – mówi Konrad Majszyk.
Na pytanie, czy projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego będzie brał pod uwagę stworzenie stanowiska kontroli „preclearance”, nasz rozmówca odpowiada, że “strefa 'preclearance' zostanie przewidziana już na etapie wstępnej koncepcji, a potem projektu CPK”.

WAŻNY PROJEKT DLA LOT-U

Dlaczego budowa takiego stanowiska jest ważna dla narodowego przewoźnika lotniczego? Rafał Milczarski, prezes LOT-u, uważa, że “wprowadzenie amerykańskiej kontroli wstępnej na CPK byłoby biznesowym paliwem dla LOT-u, który dynamicznie zwiększa siatkę połączeń do USA”. Prezes dodaje, że od 2016 r. LOT uruchomił nowe połączenia do USA: z Warszawy do Los Angeles i Newarku, z Krakowa do Chicago, z Rzeszowa do Newarku oraz z Budapesztu na nowojorskie JFK i do Chicago. „Dzięki dobrze wynegocjowanym umowom leasingowym w ciągu dwóch lat liczba samolotów Boeing 787 Dreamliner wzrosła w naszej flocie z pięciu do 11. Pod koniec przyszłego roku będzie ich w sumie 15 – twierdzi Milczarski. – USA to jeden z kluczowych rynków dalekodystansowych LOT-u, a zniesienie wiz w połączeniu z kontrolą wstępną przyczyniłoby się do zwiększenia popytu – uważa prezes LOT-u i dodaje: – Objęcie centralnego portu rozwiązaniem 'preclearance' ułatwiłoby podróżowanie do USA i byłoby znaczącą zachętą dla pasażerów”.
Najwięcej lotnisk z systemem „preclearance” funkcjonuje w Kanadzie – jest ich tam dziewięć. W Europie kontrolerzy amerykańscy stacjonują na lotniskach w Irlandii – w Dublinie oraz w Shannon. W Azji jedyne lotnisko z „preclearance” znajduje się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – w Abu Zabi. O wpisanie na listę portów dokonujących odprawy pasażerów do USA starało się przed laty również lotnisko Chopina w Warszawie, ale jego kandydatura została odrzucona, m.in. z powodu braków infrastrukturalnych. Obecnie o takie stanowisko stara się lotnisko w Sztokholmie.

KOLEJNE DZIEWIĘĆ LAT CZEKANIA

“Planowany Port Lotniczy 'Solidarność' to niepowtarzalna okazja, żeby już na etapie projektowym uwzględnić wymagania amerykańskich służb kontrolnych, przygotowując na ich potrzeby specjalną strefę kontroli wstępnej” – uważa Konrad Majszyk. CPK ma powstać 40 km od Warszawy – w Stanisławowie, w gminie Baranów. To miejsce przy autostradzie A2 oraz przy skrzyżowaniu newralgicznych tras kolejowych PKP: między Warszawą a Łodzią oraz na przedłużeniu Centralnej Magistrali Kolejowej. Według zapowiedzi rządu, port powinien być otwarty około 2027 r.
Za jego budową przemawiają prognozy rynkowe. Urząd Lotnictwa Cywilnego szacuje, że w 2035 r. przez polskie lotniska będzie się przewijało około 95 mln pasażerów rocznie, czyli prawie 2,5 razy więcej niż w ub. roku. Największym użytkownikiem lotniska Chopina jest polski przewoźnik LOT – posiada 60 proc. lotów. Ze względu na procedury hałasowe maksymalny limit to tutaj 600 operacji dziennie i zostanie on osiągnięty w najbliższym czasie. W tej sytuacji palącą sprawą staje się kwestia doraźnych inwestycji zwiększających przepustowość lotniska Chopina, a docelowo budowa CPK.

ZNIESIENIE WIZ WCZEŚNIEJ?

Jak przekonują pracownicy LOT-u, Polska jest dziś blisko, jak nigdy wcześniej, wejścia do amerykańskiego Programu Ruchu Bezwizowego. Żeby się udało, w ramach obecnego amerykańskiego roku budżetowego, który trwa do 30 września, wskaźnik odmów dla wniosków obywateli Polski o wizy B1/B2 (turystyczne i biznesowe) powinien spaść poniżej 3 proc. W ubiegłym roku ambasada w Warszawie i konsulat w Krakowie odrzuciły 5,9 proc. z ponad 100 tys. wniosków. Przedstawiciele administracji amerykańskiej potwierdzają, że w tym roku wynik, jak dotychczas, się poprawia. Popyt na wizy do USA rośnie w tempie najwyższym od kilkunastu lat. Jednocześnie wskaźnik odmów spada, a jakość wniosków się poprawia (wśród wnioskujących znacznie więcej jest tych, którzy spełniają kryteria prawa imigracyjnego). Do końca września br. można składać wnioski w ramach obecnego roku budżetowego.
Polska to dziś jeden z nielicznych krajów Unii Europejskiej, od którego obywateli wymagane są wizy do USA.

Autor: Przemek Cebula