32. zwycięstwo Stocha w Pucharze Świata

0
3

Już pierwsze dwa konkursy lotów narciarskich na Heini-Klopfer-Skiflugschanze zapowiadały udany weekend dla Biało-Czerwonych. Tylko Stefan Hula i startujący po raz pierwszy na tego rodzaju obiekcie Paweł Wąsek nie poradzili sobie z niemieckim „mamutem”, nie kwalifikując się do żadnych z trzech zawodów w Oberstdorfie.

 

SPADLI Z PODIUM

W piątek Dawid Kubacki zajął drugie, Piotr Żyła czwarte, a Kamil Stoch piąte miejsce, a w Pucharze Narodów Biało-Czerwoni powiększyli do 198 pkt przewagę nad Niemcami. Pierwsze w karierze pucharowe zwycięstwo odniósł debiutujący na „mamucie” 18-letni Słoweniec Timi Zajc, a trzeci był zawodnik gospodarzy Markus Eisenbichler. Dopiero na 14. pozycji sklasyfikowany został lider Pucharu Świata, Japończyk Ryoyu Kobayashi.

Na półmetku pierwszego w sezonie 2018/19 konkursu na „mamucie” klasyfikacja z perspektywy Polaków wyglądała wręcz bajecznie. Prowadził Stoch przed Żyłą, Kubacki był piąty, a Jakub Wolny ósmy.

Najdalej w pierwszej serii poszybował Żyła, który wylądował ma 236. metrze. Stoch osiągnął o trzy metry mniej, ale znacznie ładniej stylowo i wyprzedzał rodaka o 10,2 pkt. Trzeci z 15-punktową stratą był zwycięzca trzech ostatnich konkursów Austriak Stefan Kraft.

W serii finałowej kluczowy okazał się wiatr. Cały czas wiał w plecy zawodników, ale z różną siłą. Kiedy na belce usiadł siódmy na półmetku Eisenbichler wyraźnie zelżał na sile, do 0,27 m/s. Niemiec uzyskał 222,5 m i objął prowadzenie. Po chwili lepsze warunki doskonale wykorzystał Zajc, skacząc aż 233,5 m. Kiedy do swojej próby przystąpił Kubacki, siła wiatru wzrosła do 0,58 m/s. Polak osiągnął 218 m, a bonifikata za niekorzystne warunki pozwoliła mu uplasować się na drugiej pozycji.

W kolejnych minutach wiało jeszcze mocniej i żadnemu z czterech najlepszych po pierwszej serii zawodników nie udało się wedrzeć na podium. Kolejno rozczarowani swoimi próbami byli Norweg Johann Andre Forfang – 198,5 m, Kraft – 202, Żyła – 207,5 i Stoch – 197 m.

„Ten drugi skok mocno spóźniłem, ale warunki rzeczywiście nie pomagały. Zacisnąłem zęby i starałem się wyciągnąć jak najwięcej, ale pod nartami kompletnie nie czułem powietrza, na którym mógłbym się oprzeć. Pierwszy skok to była bajka i tak chciałbym się tutaj bawić cały weekend” – powiedział Stoch przed kamerą TVP.

Wolny w finale uzyskał tylko 180,5 m i został sklasyfikowany na 25. miejscu. W pierwszej próbie doleciał do 223 m, co jest jego rekordem życiowym.

 

ZDECYDOWAŁO 0,5 PKT

W sobotę Ryoyu Kobayashi bardzo chciał się odkuć za piątkową wpadkę i w pełni mu się to udało. Wyprzedził Markusa Eisenbichlera i Stefana Krafta, powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej i wykonał kolejny ważny krok w stronę Kryształowej Kuli. Było to jego pierwsze w karierze zwycięstwo w lotach narciarskich. Polskich fanów ucieszyły wysokie lokaty Piotra Żyły – był czwarty – oraz Kamila Stocha – finiszował szósty.

Jako pierwszy z Polaków zaprezentował się 23-letni Jakub Wolny, który skoczył 201,5 m i pewnie zameldował się w drugiej serii zawodów na 21. pozycji. Stoch lądował na 207. metrze, ale nie był zadowolony po swojej próbie. Znów „Rakieta z Zębu” nie mogła przebić się przez ciężkie warunki, rekompensata punktowa dała Polakowi miejsce dziesiąte i okazję, by zakończyć rywalizację w czołówce.

Żyła ruszył do walki tuż po koledze z kadry i zdecydowanie uzyskał lepszy wynik. 218,5 m dało mu miejsce w czołówce – konkretnie drugie – i szansę walki o triumf w sobotnich zawodach. Ostatni z naszych faworytów, Dawid Kubacki, nie nawiązał do świetnych skoków i drugiej lokaty w piątek. Skoczył tylko 199 m i znalazł się dopiero w trzeciej dziesiątce zawodów (25. miejsce).

Liderem po pierwszej serii był Ryoyu Kobayashi, który szybko się pozbierał po najsłabszym występie w sezonie 2018/2019. W sobotę jako jedyny w pierwszej serii przekroczył barierę 220 metrów (224 m). Tuż za nim plasowali się Żyła i Eisenbichler. Niemiec doleciał do 219,5 m, ale miał lepsze warunki na skoczni i nie przeskoczył „Wewióra”.

W drugiej odsłonie początkowo było trudno przekroczyć granicę dwustu metrów. Dokonał tego wreszcie Kubacki, który skoczył 207 m. Ostatecznie uplasował się na 22. miejscu. Drugi skok Wolnego również był lepszy, niż ten w pierwszej serii. 218,5 m sprawiło, że młokos wyprzedził Kubackiego i poprawił swoją pozycję w zawodach. Zakończył je na miejscu 16. Nie zawiódł Stoch, dziesiąty po pierwszej serii, w drugiej skoczył 228,5 m i z miejsca został liderem zawodów. Ostatecznie zakończył je szósty.

W walce o zwycięstwo najpierw swój skok oddał Eisenbichler. Niemiec odleciał bardzo daleko, 237,5 m dało mu pierwsze miejsce i tylko podgrzało emocje w decydującej rozgrywce. Chwilę później Żyła w trudnych warunkach lądował na linii oznaczającej 221 m i stracił szansę na podium. Dał się też wyprzedzić Kraftowi. Wicelider PŚ z Austrii w drugiej próbie uzyskał 230 m i wskoczył na najniższy stopień podium. Żyła finiszował czwarty. Pozostał tylko Kobayashi, który zamknął rywalizację skokiem na 234 m i wyprzedził Eisenbichlera raptem o 0,5 pkt.

 

PREZENT URODZINOWY

Co nie udało się w piątek i sobotę, udało się w niedzielę. Po raz pierwszy w sezonie i 32. w karierze zawody PŚ wygrał Kamil Stoch. Trzecie miejsce zajął Dawid Kubacki. Polaków rozdzielił Rosjanin Jewgienij Klimow. Czwarty był Piotr Żyła, a szósty Jakub Wolny.

Przeprowadzenie pierwszej serii bardzo utrudniał wiatr. Gdy skoki zdołało oddać czterech zawodników, rywalizację trzeba było przerwać na pół godziny. Potem sędziowie często zmieniali długość rozbiegu. Ostatecznie liderem na półmetku był Ryoyu Kobayashi (220,5 m), przed Klimowem (220,5 m) i… Wolnym (216 m). W czołówce było jednak bardzo ciasno. Prowadzący w klasyfikacji generalnej PŚ Japończyk miał tylko 2,3 pkt przewagi nad piątym Stochem (214,5 m). Czwarty był Żyła (217 m), a siódmy Kubacki (207 m).

W serii finałowej warunki były już stabilniejsze. Świetnie spisał się Kubacki, który osiągnął najlepszą odległość dnia – 228,5 m. Taki skok dał mu prowadzenie i miejsce na podium po raz dziewiąty w karierze. Chwilę później wyprzedził go Stoch – 227,5 m, a trzeci był Żyła – 220,5. Tak wysokiego poziomu nie zdołał utrzymać Wolny. 211,5 m pozwoliło mu ostatecznie zająć szóste miejsce, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze.

W tym momencie było jasne, że na podium stanie co najmniej jeden Polak, bo w grze pozostawali tylko Klimow i Kobayashi. Rosyjski zwycięzca inauguracyjnych zawodów PŚ 2018/19 w Wiśle wytrzymał presję. Uzyskał 223,5 m i wbił się między Stocha i Kubackiego, a Żyłę zepchnął na czwartą pozycję. 32-latek tuż za podium znalazł się po raz czwarty z rzędu. Zawiódł natomiast Kobayashi. Tylko 206 m w finałowej próbie dało mu ostatecznie dziewiąte miejsce. Tuż za nim sklasyfikowano Markusa Eisenbichlera, który po niedzielnych zmaganiach stracił prowadzenie w klasyfikacji PŚ w lotach na rzecz Stocha.

„Impreza? Raczej nie. Niedługo kolejne zawody, a ten weekend dał się mocno we znaki. Oddałem 11 skoków, tak naprawdę lotów. Czuje je w nogach” – mówił przed kamerą TVP Sport skoczek z Zębu. Triumf to także prezent dla małżonki, która w niedzielę obchodziła urodziny. „Zwycięstwo dedykuję żonie” – przyznał trzykrotny mistrz olimpijski.

 

PIERWSZY NA PÓŁMETKU

Kamil Stoch długo czekał na 32. zwycięstwo indywidualne w zawodach Pucharu Świata, ale w końcu się doczekał. Przy okazji, wrócił na pozycję wicelidera w klasyfikacji generalnej PŚ. Stoch wykorzystał słabszy dzień Stefana Krafta (7. miejsce w niedzielnych zawodach) i aktualnie w „generalce” wyprzedza Austriaka o 12 pkt. Niezmiennie z dużą przewagą klasyfikacji przewodzi Ryoyu Kobayashi, a Stoch traci do niego dokładnie 451 „oczek”.

Ciągle na czwartym miejscu w PŚ jest Piotr Żyła (827 pkt), a na piątym Dawid Kubacki (741 pkt). Życiowy występ w Oberstdorfie zanotował Jakub Wolny (szóste miejsce) i w klasyfikacji generalnej awansował z 28. na 24. pozycję.

Po tak rewelacyjnym konkursie Biało-Czerwoni umocnili się na prowadzeniu w Pucharze Narodów. Drugich Niemców wyprzedzają już o 414 pkt.

Na półmetku rywalizacji o małą kryształową kulę w lotach narciarskich Stoch ma 19 punktów przewagi nad Markusem Eisenbichlerem. Na trzecie miejsce awansował Żyła, który w Oberstdorfie trzykrotnie zajmował czwartą pozycję. Zaledwie jeden punkt straty do podium klasyfikacji generalnej ma Kubacki. Skoczek z Nowego Targu zajmuje czwarte miejsce ex aequo z Timim Zajcem. Na wysokie, dwunaste miejsce wskoczył Wolny.

Najbliższy konkurs indywidualny w ramach PŚ w lotach odbędzie się dopiero 17 marca. Skoczkowie rywalizować będą na Vikersundbakken (HS 240).

Po zmaganiach na mamucie w Oberstdorfie skoczkowie przeniosą się teraz do Lahti. Na szczęśliwej dla Polaków skoczni Salpausselka zaplanowano konkurs drużynowy i indywidualny (9-10 luty).

 

PUCHAR ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH

Wyniki piątkowego konkursu w Oberstdorfie:

1. Timi Zajc (Słowenia) 430,1 pkt (220,0/233,5 m)

2. Dawid Kubacki (Polska) 424,8 (221,5/218,0)

3. Markus Eisenbichler (Niemcy) 423,3 (224,5/222,5)

4. Piotr Żyła (Polska) 421,8 (236,0/207,5)

5. Kamil Stoch (Polska) 420,5 (233,0/197,0)

6. Stefan Kraft (Austria) 409,9 (222,5/202,0)

7. Johann Andre Forfang (Norwegia) 408,2 (222,5/198,5)

8. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 398,1 (220,0/206,5)

9. Daniel Huber (Austria) 398,0 (221,0/203,0)

10. Daniel-Andre Tande (Norwegia) 393,8 (201,0/223,0)

25. Jakub Wolny (Polska) 364,0 (223,0/180,5)

 

Wyniki sobotniego konkursu w Oberstdorfie:

1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 427,0 (224/234)

2. Markus Eisenbichler (Niemcy) 426,5 (219,5/237,5)

3. Stefan Kraft (Austria) 421,7 (213/230)

4. Piotr Żyła (Polska) 417,2 (218,5/221)

5. Robert Johansson (Norwegia) 414,4 (211,5/229)

6. Kamil Stoch (Polska) 411,3 (207/228,5)

7. Philipp Aschenwald (Austria) 408,7 (216/220)

8. Johann Andre Forfang (Norwegia) 408,3 (204,5/230,5)

9. Timi Zajc (Słowenia) 404,3 (213,5/228,5)

10. Yukiya Sato (Japonia) 403,3 (211,5/222)

16. Jakub Wolny (Polska) 390,8 (201,5/218,5)

22. Dawid Kubacki (Polska) 373,2 (199/207)

 

Wyniki niedzielnego konkursu w Oberstdorfie:

1. Kamil Stoch (Polska) 413,2 (214,5/227,5)

2. Jewgienij Klimow (Rosja) 407,9 (220,5/223,5)

3. Dawid Kubacki (Polska) 405,4 (207,0/228,5)

4. Piotr Żyła (Polska) 400,4 (217,0/220,5)

5. Daniel-Andre Tande (Norwegia) 398,3 (203,5/226,0)

6. Jakub Wolny (Polska) 391,1 (216,0/211,5)

7. Stefan Kraft (Austria) 379,8 (206,0/213,0)

8. Johann Andre Forfang (Norwegia) 378,0 (203,5/216,5)

9. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 377,5 (220,5/206,0)

10. Markus Eisenbichler (Niemcy) 374,8 (210,5/206,5)

 

KLASYFIKACJA GENERALNA

(po 19 z 28 zawodów):

1. Ryoyu Kobayashi (Japonia)    1380 pkt

2. Kamil Stoch (Polska)   929

3. Stefan Kraft (Austria) 917

4. Piotr Żyła (Polska)       827

5. Dawid Kubacki (Polska)    741

6. Robert Johansson (Norwegia)       617

7. Stephan Leyhe (Niemcy)   604

8. Timi Zajc (Słowenia)   603

9. Johann Andre Forfang (Norwegia)     582

10. Markus Eisenbichler (Niemcy)   581

24. Jakub Wolny (Polska)     159

38. Stefan Hula (Polska) 53

45. Maciej Kot (Polska)   24

65. Paweł Wąsek (Polska)     4

 

KLASYFIKACJA PŚ W LOTACH:

1. Kamil Stoch (Polska)   185 pkt

2. Markus Eisenbichler (Niemcy)     166

3. Piotr Żyła (Polska)       150

4. Timi Zajc (Słowenia)   149

 . Dawid Kubacki (Polska)     149

6. Ryoyu Kobayashi (Japonia)    147

12. Jakub Wolny (Polska) 61

 

PUCHAR NARODÓW:

1. Polska   3437 pkt

2. Niemcy       3023

3. Japonia 2485

4. Austria 2326

5. Norwegia    2077

Autor: JG, (R)