Awans Legii do ostatniej rundy eliminacji Ligi Europy

69
Gdyby nie bramkarz Balazs Megyeri, Atromitos przegrałby bardziej okazale FOTO: LEGIA.NET

Piłkarze Legii Warszawa po wyjazdowym zwycięstwie nad Atromitosem Ateny 2:0 (1:0) awansowali do czwartej, ostatniej rundy eliminacji Ligi Europy. Tydzień wcześniej zremisowali z tym zespołem u siebie 0:0.

LEGIONIŚCI JUŻ W PIERWSZYM MECZU, NA ŁAZIENKOWSKIEJ, SPRAWIALI ZNACZNIE LEPSZE WRAŻENIE OD RYWALI. Stworzyli wówczas sporo sytuacji, m.in. dwukrotnie trafili w poprzeczkę, jednak nie zdołali zdobyć bramki. W rewanżu, toczonym w dokuczliwym upale (piłkarze korzystali z przerw na uzupełnienie płynów), obraz gry nie uległ zmianie. Legia znów była stroną dominującą.

Już na początku warszawska drużyna stworzyła dwie ciekawe akcje. Gospodarze, którzy latem stracili m.in. króla strzelców greckiej ekstraklasy Efthymiosa Koulourisa (odszedł do Toulouse FC), zagrażali praktycznie tylko po stałych fragmentach gry. Np. w 17. minucie po strzale, a właściwie dośrodkowaniu z rzutu wolnego, trafili w poprzeczkę.

Kolejne chwile to znów przewaga Legii, która w 29. minucie dopięła swego. Po ładnej akcji lewą stroną Cafu i przedłużeniu podania przez Waleriana Gwilię piłka trafiła do stojącego przed polem karnym Pawła Stolarskiego. Obrońca Legii płaskim, precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza rywali, który nawet nie próbował interwencji.

Od tego momentu Atromitos ruszył odważniej do przodu, ale legioniści dobrze spisywali się w defensywie i kontrolowali przebieg meczu.

Podobnie było w drugiej połowie. Gospodarze nie potrafili poważniej zagrozić Legii, na dodatek w 51. minucie losy rywalizacji zostały już praktycznie rozstrzygnięte. Po dośrodkowaniu Marko Vesovica wynik podwyższył, w nieco ekwilibrystyczny sposób, aktywny Gwilia. Gruzin po raz kolejny potwierdził, że sprowadzenie go latem z Górnika Zabrze było jednym z najlepszych transferów Legii w ostatnich latach.

W 62. minucie Gwilia mógł zdobyć kolejną bramkę, ale jego strzał tym razem powstrzymał węgierski bramkarz gospodarzy Balazs Megyeri. Goście mieli jeszcze kilka innych dogodnych okazji, m.in. w końcówce meczu bliski szczęścia był wprowadzony z ławki rezerwowych Carlitos.

Od tego sezonu piłkarzem Atromitosu jest Dawid Kort, były gracz Pogoni Szczecin i Wisły Kraków, ale podobnie jak w pierwszym spotkaniu nie było go w kadrze meczowej.

W dwóch poprzednich rundach Legia wyeliminowała drużynę FC Europa z Gibraltaru i fiński KuPS Kuopio. Zespół Vukovica nie stracił jeszcze bramki w tej edycji LE.

W CZWARTEJ, OSTATNIEJ RUNDZIE KWALIFIKACJI LEGIA ZMIERZY SIĘ Z WICEMISTRZEM SZKOCJI – RANGERS FC. W czwartek zespół z Glasgow pokonał na własnym stadionie duńskie FC Midtjylland 3:1, a w dwumeczu 7:3. Pierwsze spotkanie z Rangers odbędzie się 22 sierpnia na Łazienkowskiej. Rewanż tydzień później w Glasgow.

„Wojskowi” po raz trzeci w historii zmierzą się w europejskich pucharach z rywalem ze Szkocji. W sezonie 1990/91 w 1/8 finału Pucharu Zdobywców Pucharów wyeliminowali Aberdeen. Natomiast pięć lat temu w trzeciej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów na boisku dwukrotnie pokonali Celtic, ale z powodu gry nieuprawnionego Bartosza Bereszyńskiego rewanż został zweryfikowany jako walkower 0:3 i awansowała ekipa z Glasgow.

Legia to jedyna polska drużyna, która pozostała w rywalizacji. Cracovia odpadła w pierwszej rundzie eliminacji LE, a Piast Gliwice i Lechia Gdańsk – w drugiej. Wcześniej gliwiczanie zostali wyeliminowani w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. n

LIGA EUROPY

III RUNDA KWALIFIKACJI

Atromitos Ateny – Legia Warszawa 0:2 (0:1)

Bramki: Paweł Stolarski (29), Walerian Gwilia (51).

Żółte kartki: Spiros Risvanis, Alexandros Katranis – Luis Rocha. Sędzia: Bas Nijhuis (Holandia).

Atromitos: Balazs Megyeri – Spyridion Natsos, Spyros Risvanis, Dimitris Goutas, Alexandros Katranis – Farley Rosa, Tal Kahila (58. Roland Ugrai), Madson (69. Javier Umbides), Charis Charisis, Giorgos Manoussos – Apostolos Vellios (83. Clarck Nsikulu).

Legia: Radosław Majecki – Paweł Stolarski, Artur Jędrzejczyk, Igor Lewczuk, Luis Rocha (62. Mateusz Wieteska) – Andre Martins, Cafu – Marko Vesovic (68. Dominik Nagy), Walerian Gwilia, Luquinhas (77. Carlitos) – Sandro Kulenović.

Pierwszy mecz: 0:0. Awans: Legia

Legia walczy o miliony

Awans do ostatniej fazy kwalifikacji do Ligi Europy oznacza dla Legii Warszawa solidny zastrzyk gotówki.

Za przejście trzech rund wicemistrzowie Polski zarobili już minimum 1 milion 80 tysięcy euro. Za przejście Europy FC w pierwszej rundzie UEFA zapłaciła klubowi 240 tysięcy euro. Kolejne 260 tysięcy euro UEFA dołożyła za zwycięstwo legionistów z fińskim KuPS-em. Wyeliminowanie Atromitosu warte było 280 tysięcy euro.

Sam udział w czwartej rundzie kwalifikacji oznacza 300 tysięcy euro zarobku. Stanie się tak jednak tylko wtedy, gdy legioniści nie awansują do fazy grupowej. Zwycięzca fazy playoffs nie otrzymuje bowiem 300 tysięcy euro, tylko kwotę blisko 10-krotnie większą. To właśnie dlatego awans do fazy grupowej Ligi Europy jest tak ważny dla budżetu Legii.