Brzęczek na bezrobociu!

60
Prezes Zbigniew Boniek w końcu podziękował Jerzemu Brzęczkowi FOTO: ARCHIWUM

Nowy selekcjoner poprowadzi polskich piłkarzy w marcowych meczach eliminacji mistrzostw świata i w planowanych na czerwiec mistrzostwach Europy. W poniedziałek PZPN poinformował, że funkcję trenera reprezentacji przestał pełnić Jerzy Brzęczek. Formalnie zwolniony zostanie w czwartek, 21 stycznia, na zarządzie PZPN.

„Chciałbym podziękować trenerowi Brzęczkowi za dotychczasową pracę z naszą kadrą narodową” – zacytowano prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewa Bońka w komunikacie związku. W czwartek o godz. 15 po posiedzeniu zarządu ma się odbyć konferencja prasowa online z udziałem Bońka.

„Zaprosiłem Jurka do siebie, wypiliśmy kawę, przekazałem mu informację o rozstaniu. To jest smutny dzień dla mnie, ale biorę odpowiedzialność za tę decyzję. Przemyślałem pewne kwestie, popatrzyłem do przodu, co może się wydarzyć i uznałem, że trzeba postąpić właśnie w ten sposób. Szkoda mi Jurka, to dobry człowiek, ale nie było wyjścia. Jedziemy dalej. W kwestii następcy się w tym momencie nie wypowiem. Do czwartku, do godziny 15 nie powiem niczego więcej” – oświadczył Boniek.

Jego decyzja o pożegnaniu Brzęczka zaskoczyła w poniedziałek wszystkich, również pracowników związku. Tylko nieliczni zostali uprzedzeni o takim ruchu prezesa. A zaskoczyło nie tyle zwątpienie w to, czy z Brzęczkiem kadra osiągnie w 2021 sukces w eliminacjach mundialu i w finałach Euro 2021, ale moment decyzji: bo w listopadzie były dokładnie takie same argumenty za i przeciw, ale wtedy zapadła decyzja, że Brzęczek zostaje.

12-5-7

49-letni Brzęczek – były piłkarz, kapitan najpierw drużyny olimpijskiej, później narodowej, srebrny medalista igrzysk w Barcelonie – prowadził Biało-Czerwonych od lipca 2018 roku, kiedy po nieudanym występie w mistrzostwach świata w Rosji zastąpił Adama Nawałkę. Jego kadencja zakończyła się po 24 meczach. Polacy odnieśli w nich 12 zwycięstw, pięć razy zremisowali i doznali siedmiu porażek. Bilans bramek: 36-20 na ich korzyść.

Od początku praca nowego selekcjonera nie należała do łatwych – nie wygrał żadnego meczu pierwszej edycji Ligi Narodów i Biało-Czerwoni zajęli ostatnie miejsce w swojej grupie. Utrzymali się w najwyższej dywizji tylko dzięki forsowanej przez prezesa PZPN Zbigniewa Bońka reformie rozgrywek.

W eliminacjach mistrzostw Europy Polacy trafili do jednej ze słabszych grup i bez większych kłopotów wywalczyli awans, choć nawet wówczas krytykowano Brzęczka m.in. za porażkę 0:2 ze Słowenią i za remis 0:0 z Austrią we wrześniu 2019.

Pandemia koronawirusa sprawiła, że wiosną i latem 2020 roku kadra nie grała żadnych meczów, a Euro przełożono o rok. Dopiero jesienią reprezentacja znów wybiegła na boiska.

W drugiej edycji Ligi Narodów Polacy nie zachwycili, jednak dzięki dwóm zwycięstwom nad Bośnią i Hercegowiną (2:1 i 3:0) utrzymali się w najwyższej dywizji. Ponadto pokonali w towarzyskich meczach Finlandię 5:1 i Ukrainę 2:0.

Brzęczek znów był jednak w ogniu krytyki. Najpierw za 0:1 w Amsterdamie z Holandią, a głównie za styl porażki i wypowiedź o zadowoleniu z postawy w defensywie i… „przesuwania zawodników”, zaś później przede wszystkim za listopadową porażkę w LN na wyjeździe 0:2 z Włochami, gdy jego zespół nie stworzył żadnej sytuacji, a kapitan Robert Lewandowski – pytany po meczu o założenia taktyczne – wymownie milczał.

PYTANIA I ODPOWIEDZI

Prezes Boniek po zakończeniu zmagań w Lidze Narodów powiedział PAP, że spotka się z trenerem Brzęczkiem, aby „zadać kilka pytań i uzyskać kilka odpowiedzi”.

„Można powiedzieć tak – cel został osiągnięty, ale (…) generalnie chcielibyśmy, żeby to lepiej wyglądało. Troszkę nas wszystkich martwi, że z drużynami słabszymi lub równymi sobie potrafimy jakimś sposobem zdobywać punkty, natomiast w starciu z lepszymi nie wiemy, jak do tego podejść. Mamy z tym problem. Nad tym trzeba pracować, bo żeby coś osiągnąć w życiu, trzeba wygrywać z lepszymi od siebie” – podkreślił wówczas Boniek.

A pytany o zaufanie do Brzęczka, odparł: „Na takie pytanie ciężko mi odpowiedzieć. Dlaczego? Trener Brzęczek ma kontrakt. Deklaracje, że selekcjoner ma zaufanie to jest już mówienie o tym, że są jakieś wątpliwości. Chcę się z nim spotkać, zadać kilka pytań”.

Do spotkania rzeczywiście doszło i wydawało się wówczas, że Brzęczek pozostanie na stanowisku kadry.

Podczas zdalnego zjazdu PZPN, 24 listopada, szef federacji wprawdzie nie wspominał o Brzęczku, ale z jego wypowiedzi wynikało, że żadnych gwałtownych zmian w reprezentacji nie będzie.

„Było trudno, bo przez prawie rok nasza reprezentacja nie grała meczu. Dopiero jesienią wystąpiła osiem razy. Bilans to cztery zwycięstwa, jeden remis i trzy porażki. Oczywiście zawsze może być lepiej, ale kontrolujemy to, nadzorujemy, rozmawiamy. Jestem przekonany, że 2021 rok będzie dobry dla polskiej piłki” – podkreślił.

Sam Brzęczek spotkał się w grudniu w formie wideokonferencji z dziennikarzami i sprawiał wrażenie spokojnego o swoją przyszłość.

„Popełniam błędy, jasne. Ale widzę, jak ta drużyna się rozwija. Gdzie byliśmy, gdy przychodziłem? Jak była atmosfera po mundialu w Rosji? Oczywiście, ja też jako były środkowy pomocnik chciałbym, żebyśmy kreowali sytuacje. Ale mam świadomość, że to nie jest takie proste na podstawie jednego, dwóch treningów w miesiącu. I druga sprawa – mistrzostwa Europy mieliśmy rozgrywać kilka miesięcy temu. Zostały przełożone. Teraz znów wprowadzamy do reprezentacji młodych piłkarzy, o których nawet nie myśleliśmy w marcu czy kwietniu” – przyznał wówczas trener.

Natomiast o spotkaniu z Bońkiem mówił tak:

„Prezes jak zawsze miał obiektywne oceny, patrzy na to, co zrealizowaliśmy, a czego nie. W sensie sportowym utrzymaliśmy się w najwyższej dywizji LN. Oczywiście mówiliśmy też o tym, że nie ze wszystkich tych meczów byliśmy zadowoleni. Prezes i ja także. Ale koncentrujemy się na tym, co przed nami” – powiedział Brzęczek.

PRZEMYŚLANA DECYZJA

Od 18 stycznia wiadomo jednak, że reprezentacja kolejne mecze rozegra już pod wodzą nowego selekcjonera. Dlaczego akurat teraz doszło do zmiany na tym stanowisku?

„To nie była łatwa decyzja, natomiast mogę powiedzieć, że została dogłębnie przemyślana i podjęta w interesie i dla dobra drużyny narodowej” – powiedział PAP sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki.

Dodał, że zmiana na tym stanowisku została dokonana również pod kątem wyzwań czekających reprezentację. „To konsekwencja analizy wszystkiego, argumentów ‚za i przeciw’. Tego, jak wygląda sytuacja w kadrze i wokół niej, uwzględniająca tegoroczny kalendarz meczów kadry i wyzwania z nim związane” – podkreślił.

Jak dotychczasowy selekcjoner przyjął informację o zwolnieniu go z pełnionej funkcji? „To są sprawy między nami. Mogę tylko powiedzieć, że pozostaniemy z trenerem Brzęczkiem w bardzo dobrych relacjach, drzwi w federacji są dla niego zawsze szeroko otwarte” – zakończył Sawicki.

Wydaje się jednak, że powody decyzji o zwolnieniu 49-letniego selekcjonera akurat na początku roku mogły być co najmniej dwa.

Zgodnie z niedawnym losowaniem eliminacji mistrzostw świata 2022 Biało-Czerwonych już w marcu tego roku czekają m.in. trudne mecze na wyjeździe z Węgrami i uznawaną za faworyta grupy Anglią. Nowy selekcjoner, z „nazwiskiem”, mógłby dać kadrze dodatkowy impuls.

Po drugie, być może pojawiła się właśnie możliwość zatrudnienia nowego trenera, prawdopodobnie zagranicznego.

CZEKAJĄC NA NASTĘPCĘ?

Czy po obradach zarządu związku, zostanie ogłoszone nazwisko następcy Brzęczka? Na giełdzie kandydatów najczęściej pada nazwisko urodzonego w Szwajcarii 53-letniego Włocha Marco Giampaolo, który pracował we włoskich klubach z wieloma polskimi piłkarzami, a w poniedziałek został zwolniony z Torino.

Giampaolo ma opinię taktycznego maniaka. Po naukę gry obronnej jeździł do niego m.in. Czesław Michniewicz. 53-latek dobrze wspomina pracę z Polakami. To pod jego skrzydłami w Empoli rozwinął się Piotr Zieliński. W tym samym klubie prowadził też Łukasza Skorupskiego, w Sampdorii pracował z Bartoszem Bereszyńskim, Dawidem Kownackim i Karolem Linettym, którego kilka miesięcy temu sprowadził do Torino. W Milanie natomiast jego podopiecznym był Krzysztof Piątek, choć akurat ten okres w karierze obu panów nie był udany.

Pojawiają się też nazwiska innych kandydatów, m.in. znanego z pracy w Lechu Poznań Nenada Bjelicy oraz Avrama Granta, choć 6z5-latek od 4 lat nie prowadził żadnej drużyny (ostatnią była reprezentacja Ghany). .Z drugiej strony kilka dni temu angielskie media spekulowały, że może wrócić do Chelsea Londyn, z którą w 2008 roku grał w finale Ligi Mistrzów.

„Czytałem już tyle różnych głupot, że na razie nie będę się odnosił. Wszystkie szczegóły podam w czwartek podczas konferencji prasowej” – podsumował w swoim stylu Boniek.

Nowego selekcjonera, już 48. w historii, czeka mnóstwo pracy. W krótkim czasie, już bez gier towarzyskich, poprowadzi kadrę w marcowych meczach eliminacji MŚ 2022 z Węgrami (25.3), Andorą (28.3) i Anglią (31.3). Jego zadaniem będzie nie tylko dobre rozpoczęcie tej kampanii, ale też – a może przede wszystkim – udany występ w ME przełożonych na 2021 rok (11 czerwca – 11 lipca) z powodu pandemii COVID-19. n

BILANS WYSTĘPÓW REPREZENTACJI POD WODZĄ BRZĘCZKA

ROK 2018

07.09, Bolonia: Włochy – Polska 1:1 (0:1) LN

11.09, Wrocław: Polska – Irlandia 1:1 (0:0)

11.10, Chorzów: Polska – Portugalia 2:3 (1:2) LN

14.10, Chorzów: Polska – Włochy 0:1 (0:0) LN

15.11, Gdańsk: Polska – Czechy 0:1 (0:0)

20.11, Guimaraes: Portugalia – Polska 1:1 (1:0) LN

ROK 2019

21.03, Wiedeń: Austria – Polska 0:1 (0:0) el. ME

24.03, Warszawa: Polska – Łotwa 2:0 (0:0) el. ME

07.06, Skopje: Macedonia Północna – Polska 0:1 (0:0) el. ME

10.06, Warszawa: Polska – Izrael 4:0 (1:0) el. ME

06.09, Lublana: Słowenia – Polska 2:0 (1:0) el. ME

09.09, Warszawa: Polska – Austria 0:0 el. ME

10.10, Ryga: Łotwa – Polska 0:3 (0:2) el. ME

13.10, Warszawa: Polska – Macedonia Północna 2:0 (0:0) el. ME

16.11, Jerozolima: Izrael – Polska 1:2 (0:1) el. ME

19.11, Warszawa: Polska – Słowenia 3:2 (1:1) el. ME

ROK 2020

04.09, Amsterdam: Holandia – Polska 1:0 (0:0) LN

07.09, Zenica: Bośnia i Hercegowina – Polska 1:2 (1:1) LN

07.10, Gdańsk: Polska – Finlandia 5:1 (3:0)

11.10, Gdańsk: Polska – Włochy 0:0 LN

14.10, Wrocław: Polska – Bośnia i Hercegowina 3:0 (1:0) LN

11.11, Chorzów: Polska – Ukraina 2:0 (1:0)

15.11, Reggio Emilia: Włochy – Polska 2:0 (1:0) LN

18.11, Chorzów: Polska – Włochy 1:2 (1:0) LN

Bilans: 24 mecze; 12 zwycięstw Polski – 5 remisów – 7 porażek; bramki: 36-20