Cztery bramki w Pradze

58
Mahir Emreli (z prawej) precyzyjnym lobem posyła piłkę do siatki Slavii FOTO: EPA/MARTIN DIVISEK

Piłkarze Legii Warszawa zremisowali na wyjeździe ze Slavią Praga 2:2 w pierwszym meczu 4. rundy eliminacji Ligi Europy. Wszystkie bramki padły w pierwszej części spotkania. Rewanż w Warszawie 26 sierpnia.

Legia przystąpiła do meczu mocno osłabiona. Za żółte kartki pauzował Artur Jędrzejczyk, a odniesiona na środowym treningu kontuzja kolana wykluczyła pomocnika Bartosza Slisza. Jakby tego było mało, na rozgrzewce urazu kostki nabawił się napastnik Tomas Pekhart i trener Czesław Michniewicz musiał dokonać korekty w ogłoszonej już jedenastce wprowadzając za Czecha – Mahira Emreliego.

Roszada okazała się szczęśliwa, bo Azer w 20. minucie, po dalekim podaniu Maika Nawrockiego, znalazł się sam przed Ondrejem Kolarem i precyzyjnym lobem posłał piłkę do siatki. Objęcie prowadzenia przez mistrzów Polski było o tyle niespodziewane, że do tej pory przeważali gospodarze. W 8. minucie niecelny strzał z pola karnego oddał Ivan Schranz, a chwilę później niepilnowany Abdallah Sima „główkował” obok słupka.

Legia niespełna kwadrans cieszyła się z prowadzenia. W 34. minucie Slavia wywalczyła rzut rożny, Lukas Masopust sprytnie podał do niepilnowanego Alexandera Baha, który strzałem z około 14 metrów posłał piłkę pod poprzeczkę. Warszawski zespół odpowiedział jednak w znakomitym stylu. Znowu dobrym podaniem z własnej połowy popisał się Nawrocki, a Josip Juranović huknął zza pola karnego i trafił w górny róg.

Prażanie mogli wyrównać w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Nicolae Stanciu wypracował sobie pozycję strzelecką w polu karnym, lecz nie trafił w bramkę. Legii nie udało się jednak zejść na przerwę prowadząc. W ostatniej akcji pierwszej połowy Sima podał spod końcowej linii do Masopusta, któremu wystarczyło tylko dostawić nogę i skierować piłkę do siatki.

W przerwie trener Michniewicz dokonał dwóch zmian, wprowadzając do gry Josuego i Mateusza Hołownię. Chwilę po wznowieniu gry na boisku pojawił się także Maciej Rosołek, zastępując kontuzjowanego Kacpra Skibickiego. Z kolei szkoleniowiec Jindrich Trpisovsky wprowadził Jana Kuchtę, najlepszego strzelca Slavii w poprzednim sezonie. Napastnik ten miał problemy zdrowotne i dlatego zaczął na ławce rezerwowych.

W drugiej połowie prażanie przeważali, ale obrona Legii, po zastąpieniu przez Hołownię jej słabego punktu, jakim był Lindsay Rose, spisywała się dużo lepiej. Dopiero w 78. minucie Slavia była bliska zdobycia gola, gdy Ondrej Lingr strzelał z kilku metrów i piłka przeleciała tuż obok słupka. Potem Juranović ofiarną interwencją zapobiegł stracie bramki.

Ostatnie minuty przebiegły dość spokojnie, gdyż prażanie nie byli już w stanie wypracować sobie dobrej okazji. Remis dla Legii, w kontekście problemów kadrowych, to bardzo korzystny wynik przed rewanżem na własnym stadionie.

ELIMINACJE LIGI EUROPY

4. RUNDA

Slavia Praga – Legia Warszawa 2:2 (2:2)

Bramki: Alexander Bah (33), Lukas Masopust (45+3) – Mahir Emreli (20), Josip Juranović (37).

Żółte kartki: Oscar Dorley, Ibrahim Traore – Luquinhas, Lindsay Rose. Sędzia: Felix Zwayer (Niemcy). Widzów: 14 543.

Slavia Praga: Ondrej Kolar – Alexander Bah, Tomas Holes, David Zima, Oscar Dorley – Ibrahim Traore, Jakub Hromada (46. Jan Kuchta) – Lukas Masopust (67. Daniel Samek), Nicolae Stanciu (82. Stanislav Tecl), Abdallah Sima (61. Ubong Ekpai) – Ivan Schranz (61. Ondrej Lingr).

Legia Warszawa: Artur Boruc – Josip Juranović, Lindsay Rose (46. Mateusz Hołownia), Mateusz Wieteska, Maik Nawrocki, Filip Mladenović – Kacper Skibicki (46. Maciej Rosołek), Andre Martins, Rafael Lopes (46. Josue), Luquinhas – Mahir Emreli.