Dublet Mercedesa

58
Lewis Hamilton odniósł piąte zwycięstwo i umocnił się na pozycji lidera cyklu FOTO: EPA/FRANCOIS LENOIR

Obrońca tytułu, sześciokrotny mistrz świata Formuły 1 Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes) wygrał siódmą rundę mistrzostw świata Formuły 1 o Grand Prix Belgii na torze Spa-Francorchamps. To jego 89. zwycięstwo w karierze.

W siedmiu dotychczas rozegranych rundach F1 w sezonie, Brytyjczyk odniósł piąte zwycięstwo i umocnił się na pozycji lidera cyklu.

Drugie miejsce ze stratą 8,448 s zajął partner Hamiltona z zespołu Fin Valtteri Bottas, a trzeci był Holender Max Verstappen z Red Bulla – strata 15,455 s. Obaj kierowcy ekipy Mercedesa uzyskali znaczną przewagę nad resztą stawki, prowadzili od startu do mety.

Sporego pecha miał tym razem Hiszpan Carlos Sainz jr z McLarena, który z powodu uszkodzenia układu wydechowego samochodu nie wystartował i oglądał wyścig na monitorach w swoim garażu.

Na starcie nie było żadnych sensacji, prowadzenie utrzymał zdobywca pole position Hamilton, za nim jechał drugi w kwalifikacjach Bottas. Obaj kierowcy Mercedesa szybko odjechali pozostałym zawodnikom, po dwóch okrążeniach Hamilton miał prawie 4 s przewagi nad trzecim Verstappenem, ale 2 s nad Bottasem.

Spokój na torze panował do 11. okrążenia. Wtedy to Włoch Antonio Giovinazzi z teamu Alfa Romeo Racing Orlen, w którym kierowcą testowym i rezerwowym jest Robert Kubica, stracił przy prędkości ponad 250 km/h panowanie nad samochodem, wypadł z toru, uderzył w bandę ochronną i poważnie zdemolował bolid. Siła uderzenia była tak duża, że urwały się koła w samochodzie i jedno z nich poleciało w kierunku jadącego za Włochem Brytyjczyka George’a Russella z Williamsa. Ten próbując uniknąć kolizji z samochodem Alfy Romeo zjechał na pobocze, ale to nie uratowało go od problemów. Posypały się fragmenty obu samochodów, na torze natychmiast pojawił się safety car.

W okresie neutralizacji prawie wszyscy kierowcy wymienili opony, po jej zakończeniu wyścig ruszył on nowa. Hamilton i Bottas utrzymali prowadzenie i spokojnie dojechali do mety na pierwszej i drugiej pozycji.

Za ich placami toczyła się natomiast walka o trzecie miejsce na podium, Verstappen kilka razy musiał odpierać ataki Australijczyka Daniela Ricciardo z Renault, ale praktycznie Holender ani razu nie był poważnie zagrożony.

Hamilton po raz czwarty w karierze wygrał GP Belgii, tyle samo zwycięstw ma w dorobku z dawnych „lepszych” czasów także m.in. Fin Kimi Raikkonen z Alfy Romeo. „Ice Man” tym razem uplasował się na 12. pozycji, to był najlepszy rezultat kierowcy mającego w swoim bolidzie silnik Ferrari.

Obaj kierowcy tej ekipy uplasowali się Raikkonenem, Niemiec Sebastian Vettel był 13., a Monakijczyk Charles Leclerc – 14. To nie najlepiej wróży temu zespołowi, który w najbliższy weekend na torze Monza po raz 1000 w historii pojedzie w wyścigu Formuły 1.

MŚ FORMUŁY 1

Wyniki GP Belgii:

1. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes) 1:24.08,761

2. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes) strata 8,448 s

3. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) 15,455

4. Daniel Ricciardo (Australia/Renault) 18,877

5. Esteban Ocon (Francja/Renault) 40,650

6. Alexander Albon (Tajlandia/Red Bull) 42,712

7. Lando Norris (W. Brytania/McLaren) 43,774

8. Pierre Gasly (Francja/Alpha Tauri) 47,371

9. Lance Stroll (Kanada/Racing Point) 52,603

10. Sergio Perez (Meksyk/Racing Point) 53,179

Klasyfikacja generalna kierowców (po 7 z 17 rund):

1. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes) 157 pkt

2. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) 110

3. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes)    107

4. Alexander Albon (Tajlandia/Red Bull)       48

5. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 45

6. Lando Norris (W. BrytaniaMcLaren)   45

7. Lance Stroll (Kanada/Racing Point)     42

8. Daniel Ricciardo (Australia/Renault)    33

9. Sergio Perez (Meksyk/Racing Point)    33

10. Esteban Ocon (Francja/Renault) 26

Klasyfikacja konstruktorów:

1. Mercedes     264 pkt

2. Red Bull      158

3. McLaren     68

4. Racing Point      66

5. Ferrari   61

6. Renault 59