Fanfary dla mistrzów świata

26
Reprezentacja Francji jest drugim w historii triumfatorem Ligi Narodów FOTO: EPA/MATTEO BAZZI

Francja pokonała Hiszpanię 2:1 (0:0) w finałowym meczu turnieju final four piłkarskiej Ligi Narodów, który rozegrany został w Mediolanie. Reprezentacja mistrzów świata jest drugim w historii triumfatorem tych rozgrywek. Przed dwoma laty zwyciężyła Portugalia.

W turnieju final four, którego gospodarzem w tym roku były Włochy, wzięły udział zespoły z pierwszych miejsc grup najwyższej dywizji Ligi Narodów. Rywalizowała w niej m.in. Polska, która w swojej grupie musiała uznać wyższość Italii i Holandii, za to uniknęła degradacji.

W pierwszym półfinale Włochy przegrały na San Siro w Mediolanie z Hiszpanią 1:2 (0:2).

Hiszpanom udał się rewanż za półfinał tegorocznych mistrzostw Europy, a poza tym przerwali rekordową serię meczów Italii bez porażki (37). Drużyna trenera Roberta Manciniego poprzednio zeszła z boiska pokonana 10 września 2018 w spotkaniu pierwszej edycji LN z Portugalią (0:1).

Ekipa prowadzona przez Luisa Enrique objęła prowadzenie w 24. minucie, kiedy po zagraniu Mikela Oyarzabala do bramki gospodarzy trafił Ferran Torres. Jeszcze przed przerwą wicemistrzowie kontynentu doznali osłabienia – drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką za atak łokciem na Sergio Busquetsa został ukarany Leonardo Bonucci i musiał opuścić boisko. Chwilę potem goście zdobyli drugiego gola – ponownie efekt przyniosła akcja pary Oyarzabal – Torres, a zawodnik Manchesteru City tym razem posłał do siatki piłkę po uderzeniu głową.

W drugiej połowie Hiszpanie kontrolowali wydarzenia na boisku, a Włosi nie mieli instrumentów, by odwrócić losy pojedynku. Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry honorowego gola dla gospodarzy uzyskał rezerwowy Lorenzo Pellegrini.

Przed meczem gwizdami powitano na San Siro byłego bramkarza Milanu Gianluigiego Donnarummę, który latem po wygaśnięciu kontraktu przeniósł się do Paris Saint-Germain. Kibice mediolańscy nie wybaczyli 22-latkowi odejścia, choć pomógł “Rossonerim” wrócić po siedmiu latach do Ligi Mistrzów i był mocnym punktem drużyny narodowej, która latem triumfowała w mistrzostwach Europy.

W drugim półfinale mistrzowie świata Francuzi pokonali Belgów 3:2 (0:2) po wspaniałym, pełnym zwrotów akcji meczu w Turynie.

W pierwszej połowie lepiej grali Belgowie. W 37. minucie Hugo Llorisa zaskoczył Yannick Carrasco. Francuski bramkarz zrobił ruch w przeciwną stronę, spodziewając się dośrodkowania, ale uderzona przez napastnika Atletico Madryt piłka przeszła między nogami Benjamina Pavarda i wpadła do siatki tuż przy prawym słupku. Cztery minuty później prowadzenie podwyższył Romelu Lukaku. Minął zwodem Lucasa Hernandeza i potężnym strzałem z ostrego kąta nie dał szans Llorisowi.

Po przerwie inicjatywę przejęli mistrzowie świata. W 63. minucie kontaktową bramkę zdobył Karim Benzema po podaniu Kyliana Mbappe, a sześć minut później Mbappe wykorzystał rzut karny. Francuzi dalej nacierali, swoje szanse mieli wchodzący z ławki rezerwowych Aurelien Tchouameni i najaktywniejszy na boisku Mbappe, ale w 87. minucie świetny kontratak wyprowadzili rywale. Carrasco podał do Lukaku, a napastnik Interu Mediolan z kilku metrów wpakował piłkę do siatki. Radość “Czerwonych Diabłów” trwała jednak krótko, bo niemiecki sędzia Daniel Siebert nie uznał gola – Lukaku był na spalonym. I znów zaatakowali “Trójkolorowi”. W 90. minucie Paul Pogba z rzutu wolnego trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Chwilę później młodszy brat Lucasa – Theo Hernandez zdobył zwycięską bramkę potężnym uderzeniem z 16 metrów.

W niedzielę w meczu o trzecie miejsce Włochy wygrały w Turynie z Belgią 2:1 (0:0).

Osłabieni brakiem kontuzjowanych Edena Hazarda i Romelu Lukaku Belgowie nie dali rady mistrzom Europy, choć przewaga gospodarzy nie była wcale tak wyraźna. Sukces Italia zawdzięcza w dużej mierze Donnarummie, który w drugiej połowie obronił dwa mocne uderzenia Toby’ego Alderweirelda, oraz szczęściu – “Czerwone Diabły” dwa razy trafiły w poprzeczkę i raz w słupek.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, ale już na początku drugiej ładnym strzałem z kilkunastu metrów popisał się Nicolo Barella. Zasłonięty Thibaut Courtois nie miał szans na skuteczną interwencję. Nieco ponad kwadrans później w pole karne gości wpadł Federico Chiesa, którego sfaulował Timothy Castagne. Sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Domenico Berardi.

Italia spuściła później z tonu i oddała inicjatywę Belgii, która zdołała jeszcze zmniejszyć stratę w 86. minucie. Wówczas piłkę do siatki między nogami Donnarummy posłał 20-letni Charles De Ketelaere, uzyskując swojego pierwszego gola w drużynie narodowej.

W wielkim finale Francja pokonała w Mediolanie Hiszpanię 2:1 (0:0).

W pierwszym spotkaniu o stawkę tych zespołów od marca 2013 roku przez ponad godzinę okazji bramkowych praktycznie nie było. Drużyny koncentrowały się przede wszystkim na odbiorze piłki i utrudnianiu dostępu do własnej bramki.

Wszystkie emocje skumulowały się w ostatnich dwóch kwadransach. W 64. minucie po składnej akcji Theo Hernandez, który w półfinale z Belgią strzelił swoją pierwszą bramkę w reprezentacji Francji, był bliski drugiego trafienia, ale po jego uderzeniu z bliska piłka odbiła się od poprzeczki. Bezpośrednio po tym strzale Hiszpanie wyprowadzili kontratak. Sergio Busquets zagrał prostopadle do skutecznego ostatnio napastnika Realu Sociedad Mikela Oyarzabala, ten poradził sobie z Dayotem Upamecano, który przed przerwą zmienił kontuzjowanego Raphaela Varane’a, i pokonał Hugo Llorisa strzałem z ostrego kąta.

Z prowadzenia “La Roja” cieszyła się niecałe dwie minuty. W narożniku pola karnego z piłką znalazł się lider klasyfikacji strzelców hiszpańskiej ekstraklasy Karim Benzema, który oddał precyzyjny strzał przy przeciwległym słupku bramki Unaia Simona. W 80. minucie Hernandez posłał prostopadłe podanie do Kyliana Mbappe, który wykorzystał sytuację sam na sam z Simonem i Francja prowadziła 2:1. W końcówce akcja przenosiła się spod jednej bramki pod drugą. Swoje szanse mieli Oyarzabal i Mbappe, ale w obu przypadkach dobrze spisali się bramkarze – Lloris i Simon. Francuz obronił jeszcze w jednej z ostatnich akcji meczu mocne uderzenie Yeremiego Pino.

Po raz setny we francuskiej drużynie narodowej wystąpił w niedzielę Antoine Griezmann. Jest dziewiątym w historii zawodnikiem, który rozegrał trzycyfrową liczbę meczów w reprezentacji Francji. Najwięcej razy w koszulce “Trójkolorowych” zagrał Lilian Thuram – 142. Na liście jest też obecny selekcjoner zespołu Didier Deschamps – 103.

LIGA NARODÓW

PÓŁFINAŁY

Włochy – Hiszpania 1:2 (0:2)

Bramki: Lorenzo Pellegrini (85) – Ferran Torres dwie (24, 45+2).

Sędzia: Siergiej Karasiow (Rosja).

Francja – Belgia 3:2 (2:0)

Bramki: Karim Benzema (63), Kylian Mbappe (69-karny), Theo Hernandez (90+1) – Yannick Carrasco (37), Romelu Lukaku (41).

Sędzia: Daniel Siebert (Niemcy).

MECZ O III MIEJSCE

Włochy – Belgia 2:1 (0:0)

Bramki: Nicolo Barella (47), Domenico Berardi (65-karny) – Charles De Ketelaere (86).

Sędzia: Srdjan Jovanovic (Serbia).

FINAŁ

Francja – Hiszpania 2:1 (0:0)

Bramki: Karim Benzema (66), Kylian Mbappe (80) – Mikel Oyarzabal (64).

Żółte kartki: Paul Pogba, Jules Kounde, Kylian Mbappe – Aymeric Laporte. Sędzia: Anthony Taylor (Anglia).

Hiszpania: Unai Simon – Cesar Azpilicueta, Aymeric Laporte, Eric Garcia, Marcos Alonso – Gavi (75. Koke), Sergio Busquets, Rodri (84. Pablo Fornals) – Ferran Torres (84. Mikel Merino), Pablo Sarabia (61. Yeremi Pino), Mikel Oyarzabal.

Francja: Hugo Lloris – Benjamin Pavard (79. Leo Dubois), Jules Kounde, Raphael Varane (43. Dayot Upamecano), Presnel Kimpembe, Theo Hernandez – Paul Pogba, Antoine Griezmann (90+2. Jordan Veretout), Aurelien Tchouameni – Karim Benzema, Kylian Mbappe.