Fricke pogodził faworytów

44
Najlepsza trójka zawodów o Grand Prix Polski w Warszawie - od lewej: Leon Madsen, zwycięzca Max Fricke i Fredrik Lindgren FOTO: PAP/LESZEK SZYMAŃSKI

Australijczyk Max Fricke wygrał ORLEN Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland na PGE Narodowym, drugą rundę indywidualnych mistrzostw świata na żużlu. Bartosz Zmarzlik, Maciej Janowski i Paweł Przedpełski odpadli w półfinałach.

Drugie miejsce w finale zajął Duńczyk Leon Madsen, a trzeci był Szwed Fredrik Lindgren. Dwukrotny mistrz świata Zmarzlik, który był najlepszy dwa tygodnie temu w inauguracyjnym turnieju GP w Gorican, utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej MŚ. Ma dwa punkty przewagi nad Madsenem i innym Duńczykiem – Mikkelem Michelsenem. Janowski traci trzy punkty i jest czwarty.

Z piątki reprezentantów Polski trzech startowało w półfinałach, ale żadnemu z nich nie udało się awansować do decydującego wyścigu. Patryk Dudek i jadący dzięki “dzikiej karcie” Maksym Drabik odpadli po zasadniczej części zawodów. Turniej GP na PGE Narodowym w Warszawie został rozegrany po raz szósty. Jeszcze nigdy nie udało się tu zwyciężyć reprezentantowi gospodarzy.

Tegoroczne zawody, które przyciągnęły wielu celebrytów i znakomitości ze świata sportu, w tym Roberta Kubicę czy Marcina Gortata, rozpoczęły się znakomicie dla Polaków. Przy ogłuszającym dopingu blisko 50 tysięcy kibiców w pierwszej serii startów zwycięstwa odnieśli Zmarzlik i Janowski, którzy zajęli dwa czołowe miejsca w Gorican. Drugi w swoim wyścigu był Przedpełski. O pechu może mówić Dudek, który prowadził, ale na jednym z łuków stracił równowagę i dał się wyprzedzić dwóm rywalom, w tym Janowskiemu.

W szóstym wyścigu doszło do groźnie wyglądającego wypadku, gdy jadący na czwartej pozycji Dudek nie opanował motocykla niemal w tym samym miejscu toru co poprzednio i z impetem uderzył w Jacka Holdera. Obaj o własnych siłach wrócili do parku maszyn, chociaż Australijczyk wyraźnie utykał.

Po dwóch seriach startów komplet sześciu punktów mieli Janowski i zwycięzca poprzedniego turnieju GP w Warszawie w 2019 roku – Madsen. Pierwsze straty poniósł Zmarzlik, drugi w swoim wyścigu.

Zmarzlik i Janowski spotkali się w wyścigu 10., ale pogodził ich najlepszy w nim Przedpełski. Mimo to po trzech seriach prowadzący w klasyfikacji MŚ Polacy przewodzili stawce z dorobkiem siedmiu punktów, a o jeden mniej miał Przedpełski. Kolejny słaby występ Dudka praktycznie pozbawił go szans na awans do półfinału.

Wyścig 13. okazał się pechowy dla Janowskiego, który przyjechał ostatni. Za to Zmarzlik, po kolejnej “trójce”, objął samodzielne prowadzenie w fazie zasadniczej turnieju przed ostatnią serią startów.

W swoim piątym starcie w końcu zwycięstwo odniósł Dudek, jednak dało mu to dopiero 12. miejsce w turnieju. Po chwili wygraną miejsce w półfinale przypieczętował Janowski, a drugie miejsce Zmarzlika zapewniło mu miano najlepszego zawodnika zasadniczej części warszawskiego turnieju.

W pierwszym półfinale startowali Zmarzlik i Przedpełski, ale ku zawodowi kibiców to nie Polacy wywalczyli awans do finału. Wygrał rewelacyjnie spisujący się w sobotę Fricke, a jadący za jego plecami Zmarzlik na trzecim okrążeniu wpadł w dziurę na torze i został wyprzedzony przez Lindgrena. Dwukrotnemu mistrzowi świata jeszcze nigdy nie udało się w Warszawie awansować do decydującego wyścigu.

“Nie ma co zwalać na cokolwiek. Finał miałem podany na tacy, ale popełniłem błąd. Po prostu pojechałem za szeroko i mnie pociągnęło, a chciałem właśnie uniknąć wpadnięcia w dziurę. To, że kolejny raz nie udało mi się tutaj awansować, to tylko przypadek” – mówił po zawodach Zmarzlik.

Po chwili trzecie miejsce w swoim półfinale – za Michelsenem i Madsenem – zajął Janowski, co oznaczało, że Biało-Czerwonych zabraknie w walce o końcowe zwycięstwo.

Finał rozgrywano na raty. Przy pierwszej próbie doszło do zderzenia na wejściu w drugi łuk pomiędzy Madsenem i Michelsenem. Arbiter wykluczył z powtórki tego drugiego, a w niej ponownie po szerokiej szalał Fricke, który już po pierwszym okrążeniu pozbawił rywali złudzeń. Australijczyk, który rozpoczął zawody od czwartego miejsca, przyjeżdżając za plecami rezerwowego Jakuba Miśkowiaka, po raz drugi w karierze wygrał turniej GP.

Tegoroczny cykl MŚ składa się z 11 rund, w tym czterech w Polsce. Kolejna odbędzie się 28 maja w Pradze.

IMŚ 2022 NA ŻUŻLU

Wyniki GP Polski w Warszawie:

1. Max Fricke (Australia) – 16 (0,3,3,1,3,3,3) – 20 pkt GP

2. Leon Madsen (Dania) – 14 (3,3,0,3,1,2,2) – 18

3. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 11 (2,0,3,3,u,2,1) – 16

4. Mikkel Michelsen (Dania) – 11 (3,2,1,2,0,3,w) – 14

5. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 13 (3,2,2,3,2,1) – 12

6. Maciej Janowski (Polska) – 11 (3,3,1,0,3,1) – 11

7. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 9 (2,1,0,3,3,0) – 10

8. Paweł Przedpełski (Polska) – 9 (2,1,3,1,2,0) – 9

9. Robert Lambert (Wielka Brytania) – 8 (1,2,2,2,1) – 8

10. Jack Holder (Australia) – 7 (0,2,3,0,2) – 7

11. Jason Doyle (Australia) – 6 (2,3,0,1,w) – 6

12. Patryk Dudek (Polska) – 6 (1,w,1,1,3) – 5

13. Maksym Drabik (Polska) – 5 (0,1,2,2,0) – 4

14. Daniel Bewley (Wielka Brytania) – 5 (1,1,2,0,1) – 3

15. Martin Vaculik (Słowacja) – 4 (0,0,0,2,2) – 2

16. Anders Thomsen (Dania) – 2 (t,0,1,0,1) – 1

17. Jakub Miśkowiak (Polska) – 1 (1)

Klasyfikacja generalna po dwóch turniejach:

1. Bartosz Zmarzlik (Polska) 32 pkt

2. Leon Madsen (Dania)   30

2. Mikkel Michelsen (Dania) 30

4. Maciej Janowski (Polska)   29

5. Fredrik Lindgren (Szwecja)     24

6. Max Fricke (Australia) 22

7. Robert Lambert (W. Brytania)       18

8. Jason Doyle (Australia)       15

12. Paweł Przedpełski (Polska)    10

12. Patryk Dudek (Polska)      10

17. Maksym Drabik (Polska) 4