GP Turcji dla Bottasa

23
Valtteri Bottas wygrał po raz dziesiąty w karierze, a do tego zarobił jeden dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie FOTO: EPA/TOLGA BOZOGLU

Fin Valtteri Bottas z zespołu Mercedes wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Turcji. To jego pierwsze zwycięstwo w tegorocznym sezonie i dziesiąte w karierze. Liderem mistrzostw świata został Holender Max Verstappen (Red Bull), który był drugi. Trzecie miejsce zajął Meksykanin Sergio Perez z Red Bulla.

Obrońca tytułu i lider mistrzostw świata przed GP Turcji Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes) był piąty i spadł w klasyfikacji generalnej mistrzostw na drugą pozycję.

Na starcie żadnej niespodzianki ani kraksy nie było. Mżył lekki deszczyk, Bottas, ruszający z pole position, utrzymał prowadzenie, za nim jechał Verstappen. Fin dość szybko zaczął odjeżdżać rywalom. Po trzech okrążeniach miał już prawie 3 s przewagi nad Holendrem.

O wiele ciekawsze rzeczy działy się w połowie stawki, gdzie z 11. pola do wyścigu ruszał Hamilton. Brytyjczyk był najszybszy w kwalifikacjach, ale został o dziesięć pozycji cofnięty, gdyż otrzymał karę za wymianę silnika. Hamilton ponownie pokazał wielką klasę, po dziewięciu okrążeniach już był ósmy, jechał fenomenalnym tempem, szybko wyprzedził kolejnych dwóch kierowców i był szósty. Prowadził Bottas, za nim podążali kierowcy Red Bulla – Verstappen i Perez. Bottas zaczął narzekać na opony, że zbyt szybko się zużywają. “Już wyglądają jak slicki” – informował przez radio zespół. Problemy przejściowe miał także Verstappen, który sygnalizował inżynierom teamu, że coś złego się dzieje z kierownicą.

W połowie dystansu sytuacja na torze w czołówce nie uległa zmianie. Verstappen nie był w stanie zwiększyć tempa i zbliżyć się do Bottasa, tracił już do Fina 4-5 s, a na piątą pozycję awansował Hamilton. Brytyjczyk, podobnie jak jego partner z teamu Bottas, narzekał na opony, ale… długo nie decydował się na ich zmianę. Jak się później okazało, decyzja zespołu o zaproszeniu Hamiltona do serwisu na ich wymianę, sprawiła, że Brytyjczyk nie stanął na podium.

Hamilton jechał bardzo szybko, w połowie dystansu zaczął dublować najwolniejszych kierowców. Nie było to łatwe, jeden z nich Rosjanin Nikita Mazepin z ekipy Haas nie ustąpił mu drogi, było o krok od kolizji.

Jako pierwszy z czołówki na zmianę opon zjechał na 37. okrążeniu Verstappen, na następnym Bottas. Fin wyjechał na tor jako drugi, Holender jako trzeci. Prowadzenie na krótko objął Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari. Wszyscy kierowcy zakładali ponownie opony przejściowe, gdyż spodziewano się deszczu. Tylko mechanicy Aston Martina na 38. okrążeniu wypuścili na tor Sebastiana Vettela w tzw. slickach, czyli oponach przeznaczonych na suchy tor. Czterokrotny mistrz świata nie był w stanie utrzymać stabilności podczas jazdy. Na wilgotnej nawierzchni od razu wpadł w poślizg, niewiele brakowało, że by uderzył w barierę bezpieczeństwa, i natychmiast wrócił do boksu po opony przejściowe, co równało się z wieloma sekundami straty.

Leclerc, który objął prowadzenie po tym, jak czołówka zmieniła opony, dość długo nie decydował się na ich zmianę. Ba, nawet proponował swoim inżynierom, że pojedzie na nich do końca. Ale w końcu na 46. okrążeniu szybszy Bottas go wyprzedził i Monakijczyk zameldował się w serwisie. Na tor wrócił jako piąty.

Hamilton, podobnie jak Leclerc, długo nie chciał zameldować się w serwisie. Raz nawet zignorował polecenie, w końcu na 51. okrążeniu zmienił opony. Przed zjazdem był trzeci, tracąc tylko 6 s do drugiego Verstappena. Na tor wrócił jako piąty. Zły na zespół krzyczał przez radio, że decyzja o zmianie opon nie była wcale potrzebna, że mógł dojechać do końca bez wizyty w pit stopie. “To błąd” – powtarzał kilkakrotnie. Okazało się, że miał rację. Nie był już w stanie dogonić czołowej czwórki, w której Perez wyprzedził Leclerca i awansował na trzecią lokatę.

Bottas wygrał po raz dziesiąty w karierze, a do tego zarobił jeden dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie. “To był chyba najlepszy wyścig w mojej karierze” – podsumował swój start.

Zawodnicy zespołu Alfa Romeo Racing Orlen, gdzie kierowcą testowym i rezerwowym jest Robert Kubica, w Turcji punktów nie zdobyli. Włoch Antonio Giovinazzi był 11., a Fin Kimi Raikkonen 12.

W klasyfikacji generalnej cyklu liderem jest Verstappen z dorobkiem 262,5 pkt. Drugi jest Hamilton – 256,5, a trzeci Bottas – 177 pkt, który od sezonu 2022 będzie kierowcą ekipy Alfa Romeo, gdzie zastąpi swojego rodaka Raikkonena. W klasyfikacji konstruktorów Mercedes powiększył przewagę nad swoim bezpośrednim rywalem do tytułu. Niemcy na Istanbul Park zdobyli 36 punktów, podczas gdy Red Bulls – 31.

Dobrze w GP Turcji wypadło Ferrari, które za sprawą czwartego miejsca Leclerca i ósmego Carlosa Sainza, odrobiło część strat do McLarena. Dzięki temu Włosi pozostają w walce o najniższy stopień podium klasyfikacji konstruktorów F1.

Do zakończenia sezonu 2021 pozostało sześć wyścigów.

MŚ 2021 FORMUŁY 1

Wyniki GP Turcji:

1. Valtteri Bottas (Mercedes) 58 okr.

2. Max Verstappen (Red Bull Racing) +14,584

3. Sergio Perez (Red Bull Racing) +33,471

4. Charles Leclerc (Ferrari) +37,814

5. Lewis Hamilton (Mercedes) +41,812

6. Pierre Gasly (Alpha Tauri) +44,292

7. Lando Norris (McLaren) +47,213

8. Carlos Sainz (Ferrari) +51,526

9. Lance Stroll (Aston Martin) +1.22,018

10. Esteban Ocon (Alpine) +1 okr.

Klasyfikacja kierowców:

1. Max Verstappen (Holandia, Red Bull Racing)       262,5 pkt

2. Lewis Hamilton (W. Brytania, Mercedes) 256,5

3. Valtteri Bottas (Finlandia, Mercedes)   177

4. Lando Norris (W. Brytania, McLaren)       145

5. Sergio Perez (Meksyk, Red Bull Racing)   135

6. Carlos Sainz (Hiszpania, Ferrari)    116,5

7. Charles Leclerc (Monako, Ferrari)       116

8. Daniel Ricciardo (Australia, McLaren)      95

9. Pierre Gasly (Francja, Alpha Tauri)      74

10. Fernando Alonso (Hiszpania, Alpine)       58

Klasyfikacja konstruktorów:

1. Mercedes     433,5 pkt

2. Red Bull Racing      397,5

3. McLaren     240

4. Ferrari   232,5

5. Alpine    104

6. Alpha Tauri       92

7. Aston Martin     61

8. Williams      23