Hamilton pokazał klasę!

35
Lewis Hamilton (na pierwszym planie) wyprzedza Maxa Verstappena i mknie po zwycięstwo na torze w Sao Paulo FOTO: EPA/ANTONIO LACERDA

Obrońca tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes GP) po pasjonującej walce wygrał na torze w Sao Paulo wyścig Formuły 1 o Grand Prix Brazylii. Drugi był lider klasyfikacji generalnej Holender Max Verstappen (Red Bull), a trzeci Fin Valtteri Bottas z Mercedesa.

Jeszcze przed ustawieniem się bolidów na polach startowych oczy całego świata były zwrócone na walczących o tytuł mistrza świata – Verstappena oraz Hamiltona. Drugi z nich nie ma ostatnio łatwego życia. Najpierw Mercedes zdecydował się na nadprogramową wymianę silnika spalinowego w jego bolidzie, co skutkowało cofnięciem o pięć pozycji na starcie, a następnie został wykluczony z kwalifikacji za nieprawidłowości związane z działaniem systemu DRS.

Holender też nie przeżywał weekendu idealnego, ponieważ na własne życzenie musiał zapłacić 50 tysięcy euro kary za dotykanie bolidu Brytyjczyka po feralnych kwalifikacjach. Jakby tego było mało, po myśli 24-latka nie poszedł również sprint, gdyż już na pierwszym okrążeniu udany atak przeprowadził Bottas, który później sięgnął po pole position.

W niedzielnym wyścigu 24-letni Verstappen, który walczy o pierwszy w karierze tytuł, formą “błysnął” tuż po starcie, gdy wyprzedził Bottasa i objął prowadzenie. Fin zwyczajnie zaspał, dał się także objechać drugiemu kierowcy Red Bulla – Sergio Perezowi. Jednak oczy kibiców były zwrócone na 10. pozycję startową, z której do wyścigu ruszał Hamilton. Brytyjczyk już po dwóch okrążeniach wyprzedził czterech rywali, awansował na szóstą lokatę, kilka minut później już był czwarty.

Wtedy jadący jako trzeci Bottas otrzymał team orders swojego zespołu i dał wolną drogę Hamiltonowi. Ten to oczywiście wykorzystał i już był trzeci. Po niespełna 10 minutach wyścigu mistrz świata awansował o siedem miejsc. Jechał jak w transie, tak, jakby chciał udowodnić sobie ale także rywalom, że to on jest nadal “królem” F1.

Później przez ponad pół godziny na torze w czołówce niewiele się działo. Na czele jechał Verstappen, za nim Perez a tuż, tuż za Meksykaninem Hamilton, który kilka razy atakował rywala, ale bezskutecznie. Perez trochę blokował mistrza świata, aby Verstappen miał wolną drogę i mógł powiększać swoją przewagę nad rywalami. W końcu na 19. okrążeniu Hamilton wyprzedził Pereza i rozpoczął pogoń za liderem cyklu, który miał już około 4 s przewagi. Do pit stopu jako pierwszy z dwójki liderów zjechał Hamilton na 26. okrążeniu. Verstappen zameldował się u mechaników dwa okrążenia później. Oba pit stopy były perfekcyjne, trwały po 2,4 s.

Gdy dwaj kierowcy walczący o tytuł zmieniali opony, liderem na krótko został Bottas. Gdy Verstappen i Hamilton wrócili na tor, przewaga Holendra nad Brytyjczykiem wynosiła tylko 1 s. Po raz drugi obaj pojawili się na zmianę opon po przejechaniu czterdziestu okrążeń, Verstappen jeszcze prowadził, ale miał już tylko 0,5 s przewagi nad Hamiltonem. Na 48. okrążeniu obaj wylecieli z toru, ale sędziowie nie ukarali żadnego z nich. Winę za zajście ponosił Holender, który zablokował próbującego go wyprzedzić rywala.

“Nie dowieziemy tego miejsca do mety” – zgłosił swojemu zespołowi Verstappen, wskazując na pogarszający się stan opon. Hamilton przeciwnie, nie narzekał na opony, tylko atakował rywala. W końcu mu się udało, na 59. okrążeniu wyprzedził Verstappena i w tempie ekspresu zaczął mu odjeżdżać. Po pięciu kolejnych okrążeniach miał już 5 s przewagi i zaczął przez radio namawiać partnera Bottasa, aby ten spróbował go dogonić.

To samo sugerował Finowi szef teamu Toto Wolff. Ten jednak, który w przyszłym roku przejdzie do ekipy Alfa Romeo, spokojnie zmierzał do mety jako czwarty. Prezent w postaci miejsca na podium sprawił mu Perez, który zmienił tuż przed metą opony i wywalczył jeden punkt za najszybsze okrążenie. “Checo” odebrał go Hamiltonowi.

Holender widząc, że Brytyjczyk jest w “gazie”, w końcówce już go za bardzo nie gonił, wiedział, że drugie miejsce pozwoli mu utrzymać pozycję lidera cyklu. W klasyfikacji generalnej kierowców przewaga reprezentanta Red Bulla stopniała do 14 punktów.

Kolejny wyścig już w najbliższą niedzielę w Katarze, do którego królowa sportów motorowych wybierze się po raz pierwszy w historii.

MŚ 2021 FORMUŁY 1

WYNIKI WYŚCIGU O GP BRAZYLII:

 1. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes) 1:32.22,851

 2. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) strata 10,496 s

 3. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes) 13,576

 4. Sergio Perez (Meksyk/Red Bull) 39,940

 5. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 49,517

 6. Carlos Sainz jr (Hiszpania/Ferrari) 51,820

 7. Pierre Gasly (Francja/Alpha Tauri)

 8. Esteban Ocon (Francja/Alpine)

 9. Fernando Alonso (Hiszpania/Alpine)

10. Lando Norris (W. Brytania/McLaren) 1 okrążenie

KLASYFIKACJA KIEROWCÓW

(po 19 z 22 wyścigów):

 1. Max Verstappen (Holandia/Red Bull)       332,5 pkt

 2. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes) 318,5

 3. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes)   203,0

 4. Sergio Perez (Meksyk/Red Bull)   178,0

 5. Lando Norris (W. Brytania/McLaren)       151,0

 6. Charles Leclerc (Monako/Ferrari)       148,0 

 7. Carlos Sainz jr (Hiszpania/Ferrari)      139,5

 8. Daniel Ricciardo (Australia/McLaren)      105,0

 9. Pierre Gasly (Francja/Alpha Tauri)      92,0

10. Fernando Alonso (Hiszpania/Alpine) 62,0

KLASYFIKACJA KONSTRUKTORÓW:

 1. Mercedes    521,5 pkt

 2. Red Bull     510,5

 3. Ferrari 287,5

 4. McLaren    256,0

 5. Alpine   112,0

 6. Alpha Tauri      112,0

 7. Aston Martin    68,0

 8. Williams     23,0