Kołodziej na podium w Gustrow

4

Duńczyk Nicki Pedersen wygrał rozegrany w niemieckim Gustrow pierwszy turniej finałowy indywidualnych mistrzostw Europy na żużlu. Trzeci był Janusz Kołodziej.

W wyścigu finałowym turnieju w Gustrow spotkało się dwóch Duńczyków oraz dwóch Polaków. Zdecydowanie lepsi byli reprezentanci Danii. Wygrał Pedersen, a drugi linię mety minął Peter Kildemand. Na trzecim miejscu przyjechał Kołodziej, a tuż za nim finiszował Tomasz Gollob. „Ostatni raz startowałem tu 15 lat temu i miałem problemy, by znaleźć właściwe ustawienia na ten tor, ale z biegu na bieg było coraz lepiej, a w finale udało się zwyciężyć” – mówił po zawodach Pedersen, który w turnieju głównym z dorobkiem 11 punktów zajął drugą pozycję. Lepszy był Kołodziej, który wywalczył 13 oczek, ale w finale Polak przespał moment startowy i na dystansie zdołał minąć tylko swojego kolegę z reprezentacji, Tomasza Golloba.

„Przegrywałem praktycznie wszystkie starty. To był mój największy mankament w tych zawodach. W finale również sytuacja się powtórzyła. Bardzo chciałem wyjść dobrze spod taśmy, ale nie udało się i zająłem trzecie miejsce. I tak jednak jest dobrze, bo długo jechałem ostatni. Dałem radę wyprzedzić Tomka Golloba i byłem bliski przedarcia się na drugą lokatę” – tłumaczył Kołodziej. „Jeździłem tutaj po raz pierwszy. Tor megaspecyficzny. Pierwszy raz w życiu jeździłem na takim torze. Na treningu trochę się obawiałem zawodów, bo to jest taki tor, że jak ktoś nie zostawi komuś miejsca, można bardzo łatwo rywala wsadzić w płot, ponieważ sam motocykl pcha się do bandy. Trochę się bałem, ale na szczęście w trakcie zawodów nie było takich niebezpiecznych sytuacji” – dodawał trzeci zawodnik niedzielnych zawodów.

Zadowolony z czwartej pozycji był także Gollob, który zaczął turniej od zwycięstwa, ale w kolejnych trzech startach wywalczył tylko trzy oczka. Jednak wygrana w ostatnim biegu zapewniła mu udział w wyścigu ostatniej szansy, który Gollob rozstrzygnął na swoją korzyść, przyjeżdżając na metę przed Kildemandem, Rosjaninem Emilem Sajfutdinowem oraz Szwedem Andreasem Jonssonem. „Bardzo specyficzny tor, o geometrii przypominającej nieco angielskie. Łuki były ciasne. Start bardzo nietypowy, położony z tyłu prostej, praktycznie z wyjścia z łuku. Tor w Gustrow ma bardzo długi dojazd do pierwszego wirażu. Podobne najazdy mają jedynie angielskie obiekty. Po pierwszym udanym starcie, miałem problem w wyścigach środkowych. Na koniec znów było nieźle. Udało się znaleźć to, czego nie mogłem odnaleźć wcześniej. Cieszę się z występu” – mówił po zawodach były indywidualny mistrz świata.

W Gustrow nie powiodło się dwóm pozostałym reprezentantom Polski. Adrian Miedziński po czterech seriach miał na swoim koncie dziewięć punktów, ale w ostatnim swoim starcie zanotował groźnie wyglądający upadek. Strata punktów zadecydowała o tym, że żużlowca Unibaxu Toruń zabrakło w wyścigu ostatniej szansy. Ostatecznie został sklasyfikowany na siódmym miejscu.
Słabo wypadł Patryk Dudek. Indywidualny mistrz świata juniorów uzyskał zaledwie cztery punkty i zakończył zmagania na 15. pozycji.

Turnieju w Gustrow mile nie będzie wspominał także broniący tytułu Słowak Martin Vaculik, który nie wygrał ani jednego wyścigu i z dorobkiem siedmiu punktów zajął dziesiątą pozycję. „W Gustrow obudziłem się z pięknego snu. Nie przywiązuję jednak dużej wagi do tego występu w Niemczech, bo tor był taki, a nie inny, i mi nie pasował. Założyłem cztery różne zębatki, ale cały czas brakowało mi szybkości. To nie był mój dzień. Nie boję się o kolejne zawody. Na ligę mam świetne silniki. Jestem przekonany, że w Polsce i w Szwecji pojadę nadal dobrze, a na tym się skupiam w tym sezonie” – stwierdził Słowak.

Po pierwszej rundzie na czele klasyfikacji generalnej są Pedersen i Kołodziej, którzy wywalczyli po 14 punktów. Po 11 oczek mają Sajfutdinow oraz Kildemand, a po dziewięć – Gollob, Jonsson i Miedziński. Kolejne turnieje odbędą się 20 lipca w rosyjskim Togliatti, 9 sierpnia w duńskim Holsted oraz 19 września w Częstochowie.

IME NA ŻUŻLU wyniki pierwszego turnieju finałowego:

1. Nicki Pedersen (Dania) 14 (2, 2, 3, 3, 1, 3), 2. Peter Kildemand (Dania) 11 (0, 3, 3, 0, 3, 2), 3. Janusz Kołodziej (Polska) 14 (3, 3, 2, 2, 3, 1), 4. Tomasz Gollob (Polska) 9 (3, 1, 1, 1, 3, 0), 5. Emil Sajfutdinow (Rosja) 11 (1, 3, 2, 3, 2), 6. Andreas Jonsson (Szwecja) 9 (1, 1, 1, 3, 3), 7. Adrian Miedziński (Polska) 9 (3, 2, 2, 2, w), 8. Maksim Bogdanow (Łotwa) 8 (2, 1, 3, 1, 1), 9. Andrzej Lebiediew (Łotwa) 7 (2, 2, 2, 1, 0), 10. Martin Vaculik (Słowacja) 7 (1, 1, 1, 2, 2), 11. Kenni Larsen (Dania) 6 (1, 0, 0, 3, 2), 12. Martin Smolinski (Niemcy) 5 (0, 3, 0, 0, 2), 13. Jonas Davidsson (Szwecja) 5 (3, 0, 0, 2, 0), 14. Christian Hefenbrock (Niemcy) 4 (0, 0, 3, d, 1), 15. Patryk Dudek (Polska) 4 (2, 0, 1, 0, 1), 16. Jurica Pavlic (Chorwacja) 3 (t, 2, 0, 1, 0), 17. Kai Huckenbeck (Niemcy) 0 (0).

Autor: TW