Kosmiczna jazda Bottasa

60
Valtteri Bottas od startu do mety nie dał się wyprzedzić nikomu FOTO: MERCEDES-AMG F1

Fin Valtteri Bottas z Mercedesa wygrał na Red Bull Ringu w Spielbergu wyścig o Grand Prix Austrii, pierwszą rundę mistrzostw świata Formuły 1. Drugie miejsce zajął reprezentant Monako Charles Leclerc (Ferrari), a trzecie – sensacyjnie Brytyjczyk Lando Norris (McLaren).

Bottas, który w sobotę był najszybszy w kwalifikacjach i ruszał z pole position, od startu do mety nie dał się wyprzedzić nikomu. Ale emocji na Red Bull Ringu nie brakowało. Doszło do wielu kolizji, na torze kilka razy pojawiał się samochód bezpieczeństwa, a do mety nie dojechało dziewięciu z 20 kierowców.

Pikanterii wyścigowi dodał Red Bull Racing, który na godzinę przed wyścigiem złożył protest przeciwko decyzji sędziów z soboty. Wtedy to stewardzi nie ukarali Lewisa Hamiltona za zignorowanie żółtych flag. Po dodatkowej analizie nagrań w niedzielę decyzja była inna – Hamilton musiał pogodzić się z utratą drugiej pozycji startowej i ruszał jako piąty.

Tyle że bardzo szybko „czerwone byki” straciły nadzieję na wygraną Maxa Verstappena dzięki tej sztuczce, bo u Holendra na 14. okrążeniu doszło do awarii jednostki napędowej. To był dopiero zwiastun tego, co miało się dziać tego dnia na Red Bull Ringu.

Bardzo szybko komunikaty o problemach z czujnikami w skrzyniach biegów zaczęli otrzymywać Bottas i Hamilton. Dlatego Mercedes, choć przewodził stawce, nie mógł szykować szampanów. „Zrozumcie, sytuacja jest krytyczna. Nie najeżdżajcie na krawężniki” – grzmiał w pewnym momencie dyrektor techniczny James Allison.

Nietęgie miny w Mercedesie musiały się pojawić w momencie, gdy awarie zatrzymały Lance’a Strolla i George’a Russella, bo obaj kierowcy korzystają z jednostek napędowych i podzespołów Mercedesa. I to właśnie kierowca Williamsa sprawił problemy innym, bo zatrzymał swój bolid niemal na środku toru. Dlatego konieczny był wyjazd samochodu bezpieczeństwa na 51. okrążeniu. W efekcie stawka się zrównała.

Gdy neutralizacja spowodowana przygodą Russella dobiegła końca, namieszali mechanicy sponsorowanego m.in. przez PKN Orlen teamu Alfa Romeo, którzy nie dokręcili koła w bolidzie Kimiego Raikkonena. Fin rozbił się tuż za wyjazdem z alei serwisowej i wywołał kolejną neutralizację.

Na 61. okrążeniu doszło do kontaktu Alexandra Albona z Hamiltonem, który podczas neutralizacji zmienił opony na miękką mieszankę i miał w ten sposób przewagę świeższego ogumienia nad prowadzącymi kierowcami Mercedesa, którzy nie zjawili się na dodatkowy pit-stop. Taj chciał to wykorzystać, ale Hamilton mu nie odpuszczał i doprowadził do kolizji, po której Albon wypadł z toru. Sędziowie za to zdarzenie dali aktualnemu mistrzowi świata F1 karę pięciu sekund. To był kluczowy moment wyścigu.

Po chwili sędziowie znów przystąpili do akcji – karę pięciu sekund otrzymał też Sergio Perez, który przekroczył prędkość w alei serwisowej, w której chciał wyprzedzić Norrisa. Efekt był taki, że gdy kierowcy ostatecznie wjechali na linię mety, kibice musieli sięgnąć po kalkulatory. Hamilton, choć jako drugi wjeżdżał na metę, został wyprzedzony przez Leclerca i Norrisa, bo nie zbudował sobie nad nimi przewagi większej niż pięć sekund.

„Mieliśmy szczęście” – powiedział wprost Leclerc, bo Ferrari od początku weekendu spisywało się fatalnie w Austrii (Sebastian Vettel ukończył wyścig na ostatniej punktowanej pozycji). Ucieszony był też Norris, dla którego to pierwsze podium w karierze F1. „Trudno było pokonać Lewisa, ale nie ma lepszego sposobu na rozpoczęcie sezonu” – podsumował niedzielne wydarzenia Bottas.

Inauguracyjny wyścig sezonu 2020 pierwotnie planowany był na marzec w Australii, ale został odwołany z powodu pandemii koronawirusa. Nie odbyła się też żadna z kolejnych dziewięciu rund.

Zgodnie z przepisami dotyczącymi COVID-19 na trybunach w niedzielę nie było kibiców. Przed startem zarządzono minutę ciszy ku pamięci ofiar pandemii, podczas której 14 z 20 kierowców uklękło na znak sprzeciwu przeciwko rasizmowi. Wszyscy mieli na sobie koszulki z napisem „End Racism” lub „Black Lives Matter”.

12 lipca kierowcy Formuły 1 znów rywalizować będą w Spielbergu, tym razem o Grand Prix Styrii. W kalendarzu jest na razie osiem rund w Europie, terminarz dalszej części sezonu nie jest jeszcze znany.

MŚ FORMUŁY 1

Wyniki wyścigu o Grand Prix Austrii:

1. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes) 1:30.55,739

2. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) strata 2,700 s

3. Lando Norris (W. Brytania/McLaren) 5,491

4. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes) 5,689

5. Carlos Sainz jr (Hiszpania/McLaren) 8,903

6. Sergio Perez (Meksyk/Racing Point) 15,092

7. Pierre Gasly (Francja/AlphaTauri) 16,682

8. Esteban Ocon (Francja/Renault) 17,456

9. Antonio Giovinazzi (Włochy/Alfa Romeo) 21,146

10. Sebastian Vettel (Niemcy/Ferrari) 24,545

Klasyfikacja generalna kierowców:

1. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes)    25 pkt

2. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 18

3. Lando Norris (W. Brytania/McLaren) 16

4. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes) 12

5. Carlos Sainz jr (Hiszpania/McLaren)   10

6. Sergio Perez (Meksyk/Racing Point)    8

7. Pierre Gasly (Francja/AlphaTauri) 6

8. Esteban Ocon (Francja/Renault)    4

9. Antonio Giovinazzi (Włochy/Alfa Romeo)      2

10. Sebastian Vettel (Niemcy/Ferrari)      1

Klasyfikacja konstruktorów:

1. Mercedes     37 pkt

2. McLaren     26

3. Ferrari   19

4. Racing Point      8

5. AlphaTauri 6

6. Renault 4

7. Alfa Romeo       2