Kubica w Daytona 24h

68
Robert Kubica zdecydował się wystartować w 24-godzinnym wyścigu Daytona FOTO: EPA/FRENANDO BIZERRA JR

Robert Kubica wystartuje w 24-godzinnym wyścigu Daytona, który odbędzie się 30-31 stycznia w Daytona Beach na Florydzie. O swoich zamiarach 36-letni kierowca poinformował na Instagramie. Polak zasiądzie w aucie duńskiego zespołu High Class Racing.

„Nowy rok i nowe wyzwanie. Wystartuję prototypem LMP2 z @highclass.racing w Daytona 24” – napisał na Instagramie kierowca testowy rywalizującego w Formule 1 teamu Alfa Romeo Racing Orlen. Wcześniej spekulowano, że zamierza wystartować w serii NASCAR w wyścigu Daytona 500.

W 2020 roku Kubica startował w serii DTM. Na razie nie wiadomo, czy będzie ścigał się w tym lub jakimkolwiek innym cyklu w najbliższym sezonie.

„Jestem bardzo wdzięczny za szansę, jaką otrzymałem od High Class Racing. Zaproszenie do startu na torze Daytona International Speedway będzie dla mnie nowym wyzwaniem. W swojej karierze skupiałem się do tej pory na wyścigach sprinterskich. Co prawda przed czterema laty startowałem w 24-godzinnym wyścigu w Dubaju, ale musiałem się wycofać z powodu problemów technicznych. Ten wyścig będzie ode mnie wymagał zupełnie innego podejścia opartego na pracy zespołowej, świetnej wytrzymałości i przygotowaniu fizycznym. Nowością będzie dla mnie także samochód Oreca LMP2” – powiedział Kubica, cytowany w informacji prasowej Orlen Teamu.

Jego zespołowymi partnerami będą Duńczycy Dennis Andersen i Anders Fjordbach oraz arcyksiąże Austrii Ferdinand Habsburg. Z tym ostatnim 36-latek w zeszłym roku ścigał się w niemieckiej serii DTM.

Daytona to jeden z najbardziej prestiżowych 24-godzinnych wyścigów. Po raz pierwszy został zorganizowany w 1962 roku, ale wówczas trwał trzy godziny. W tej formule był rozgrywany przez dwa lata, następnie wydłużono dystans do 2000 km. Dla porównania w Europie najbardziej popularne wyścigi odbywały się na dystansie 1000 km. W 1966 roku doszło do kolejnej zmiany formatu. Odtąd kierowcy rywalizowali w wyścigu 24-godzinnym. W tej formule startuje się do dziś. W całej historii nie odbyła się tylko jedna edycja. W 1974 roku z powodu kryzysu paliwowego odwołano wyścig. Od 19 lat w zawodach dominują zespoły amerykańskie. Od trzech lat najlepszym modelem wyścigu rozgrywanego pod koniec stycznia jest Cadillac DPi-V.R.

Zawody Daytona 24h odbywają się w ramach amerykańskiej serii wyścigowej IMSA. W tym roku w stawce tej kategorii zobaczymy m.in. dobrze znanego z F1 Kevina Magnussena. W przeszłości udział w Daytona 24h brał m.in. Fernando Alonso. W przypadku Kubicy start w pełnym sezonie IMSA wydaje się mało prawdopodobny, biorąc pod uwagę jego zobowiązania względem Alfy Romeo w Formule 1.

Wiele wskazuje, że Polak postara się później o starty w wybranych wyścigach długodystansowych WEC. Dla krakowianina byłoby to kolejne zetknięcie z tą serią, po tym jak w roku 2017 miał podpisany kontrakt z ByKolles Racing, a w sezonie 2018 testował prototyp Manor Racing. W tamtym przypadku chodziło jednak o kategorię LMP1, która jest mocniejsza.

Jeśli Kubica dobrze wypadnie w Daytona 24h, to najpewniej pojawi się w długodystansowych mistrzostwach świata właśnie za kierownicą prototypu duńskiej ekipy.