Legia przegrywa, ale wciąż ma szanse

29
Wilfred Ndidi (w środku) uprzedza Cezarego Misztę i uderzeniem głową posyła piłkę do siatki Legii FOTO: EPA/TIM KEETON

Legia Warszawa przegrała na wyjeździe z Leicester City 1:3 (1:3) w 5. kolejce fazy grupowej piłkarskiej Ligi Europy. "Lisy" awansowały na pierwsze miejsce w grupie C, ale mistrz Polski, który jest ostatni, ma do nich tylko dwa punkty straty.

Spotkanie szybko zaczęło się układać po myśli gospodarzy. W 11. minucie błąd defensywy Legii wykorzystał Zambijczyk Patson Daka, ściągnięty z Red Bull Salzburg do Leicester City za 30 milionów euro. Był to piąty gol 23-letniego napastnika w fazie grupowej, a więcej od niego ma tylko Kameruńczyk Karl Toko Ekambi z Olympique Lyon – sześć.

Na 2:0 podwyższył w 21. minucie James Maddison, który zgubił w łatwy sposób Artura Jędrzejczyka, a następnie pięknym strzałem pokonał Cezarego Misztę. Później jednak warszawianie zaczęli grać bardziej odważnie, a to się przełożyło na bramkę kontaktową w 27. minucie. Na listę strzelców wpisał się Serb Filip Mladenović, który zdążył z dobitką po uderzeniu Mahira Emrelego z rzutu karnego. Strzał Azera z 11 metrów obronił duński bramkarz Kasper Schmeichel.

Legioniści przeprowadzali kolejne akcje, do przerwy oddali w sumie pięć celnych strzałów, ale drugiego gola nie zdobyli. Za to dwubramkową przewagę przywrócili podopieczni Brendana Rodgersa – w 33. minucie Nigeryjczyk Wilfred Ndidi pokonał Misztę uderzeniem głową. W drugiej połowie zawodnicy z Warszawy próbowali, szarpali, starali się grać wysoko i odbierać rywalom piłkę na ich połowie. A jednak różnica była zbyt duża. Legioniści byli zbyt wolni dla rywali, za mało mobilni. Więc nawet, jeśli odbierali piłkę, niewiele byli w stanie zrobić. Rywale kontrolowali sytuację i też nie forsowali specjalnie tempa, jakby chcieli po prostu dotrwać do końca meczu. Swego dopięli.

To trzecia z rzędu porażka Legii w LE, jednak sytuacja w grupie ułożyła się tak, że podopieczni Marka Gołębiewskiego wciąż mają szansę na awans do fazy pucharowej LE. Warszawianie mają sześć punktów, a w ostatniej kolejce zagrają 9 grudnia u siebie ze Spartakiem Moskwa, który ma siedem “oczek”. Tyle samo zgromadziło Napoli Piotra Zielińskiego, które w środę niespodziewanie przegrało w stolicy Rosji 1:2. Leicester City po czwartkowym zwycięstwie ma osiem punktów.

Drużyna z pierwszego miejsca (Legia już go na pewno nie zajmie) awansuje bezpośrednio do 1/8 finału LE. Zespół, który fazę grupową zakończy na drugiej pozycji, powalczy w barażu z jedną z ośmiu ekip, które zajmą trzecie lokaty w swoich grupach w Lidze Mistrzów.

Trzecie miejsce w grupie LE oznacza udział w fazie pucharowej Ligi Konferencji.

LIGA EUROPY 2021/22

GRUPA C

Leicester City – Legia Warszawa 3:1 (3:1)

Bramki: Patson Daka (11), James Maddison (21), Wilfred Ndidi (33-głową) – Filip Mladenovic (27)

Żółte kartki: Luke Thomas, Marc Albrighton – Filip Mladenovic, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk. Sędzia: Deniz Aytekin (Niemcy).

Leicester City: Kasper Schmeichel – Timothy Castagne, Caglar Soyuncu, Daniel Amartey, Luke Thomas – Boubakary Soumare (62. Kiernan Dewsbury-Hall), James Maddison (62. Ayoze Perez), Wilfred Ndidi – Ademola Lookman (85. Marc Albrighton), Harvey Barnes, Patson Daka (85. Kelechi Iheanacho).

Legia Warszawa: Cezary Miszta – Yuri Ribeiro, Mattias Johansson (46. Mateusz Hołownia), Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Filip Mladenovic (71. Kacper Skibicki) – Ernest Muci, Bartosz Slisz, Andre Martins (71. Jurgen Celhaka), Luquinhas (78. Tomas Pekhart) – Mahir Emreli (78. Szymon Włodarczyk).

TABELA GRUPY C

1. Leicester City    5    8    10-8

2. Spartak Moskwa     5    7    9-9

3. SSC Napoli 5    7    12-8

4. Legia Warszawa     5    6    4-10