Liga NBA – Golden State o dwie wygrane od finału

37
epa09961993 (L-R), Golden State Warriors forward Andrew Wiggins, Golden State Warriors guard Jordan Poole, and Golden State Warriors guard Stephen Curry, high-five in the final seconds of the second half of Game 2 of the NBA Western Conference Finals, between the Golden State Warriors and the Dallas Mavericks at Chase Center in San Francisco, California, USA, 20 May 2022. EPA/JOHN G. MABANGLO SHUTTERSTOCK OUT Dostawca: PAP/EPA.

Koszykarze Golden State Warriors pokonali we własnej hali Dallas Mavericks 126:117 w drugim meczu finału Konferencji Zachodniej ligi NBA. Rywalizacja toczy się do czterech wygranych spotkań i już tylko dwa zwycięstwa dzielą ich od awansu do wielkiego finału.

Piątkowy mecz, rozgrywany przy komplecie 18 046 widzów w hali Chase Center w San Francisco, był bardziej wyrównany niż inauguracyjne spotkanie finału Konferencji Zachodniej, w którym “Wojownicy” na tym samym parkiecie pokonali zespół z Teksasu 112:87.

Tym razem bardzo dobrze rozpoczęli koszykarze Mavericks. Prowadzeni przez Lukę Doncica goście wygrali dwie pierwsze kwarty i do przerwy, po trzypunktowym rzucie Słoweńca, prowadzili 72:58. Gospodarze odpowiedzieli znakomitą trzecią odsłoną, w której zmniejszyli straty do dwóch punktów (83:85), a w decydującej, wygranej 43:32, przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Liderem gospodarzy był Stephen Curry, który zdobył 32 punkty (trafił sześć z 10 rzutów za trzy), osiem zbiórek i pięć asyst. Wspierali go wchodzący z ławki Jordan Poole – 23 oraz środkowy Kevon Looney – 21 pkt (rekord kariery) i 12 zb.

“Mamy taką postawę i ducha, że nigdy się nie poddajemy, zawsze chcemy wyjść z nawet najgorszych opresji” – powiedział po meczu Curry.

Doncic zdobył 42 pkt, z czego 18 w pierwszej kwarcie. W całym meczu trafił m.in. pięć z 10 rzutów za trzy i 13 z 15 wolnych, miał także pięć zbiórek, osiem asyst i trzy przechwyty. Jalen Brunson dodał 31 pkt dla gości, a Reggie Bullock – 21.

“To są Warriors. Mają świetną, mistrzowską drużynę. Musimy dostosować naszą obronę. Jesteśmy w trudnej sytuacji, ale nie możemy patrzeć wstecz. Co się stało, to się nie odstanie, więc musimy iść dalej” – skomentował Doncic.

Trzeci mecz tych zespołów odbędzie się w niedzielę w Dallas. Drużynie z Kalifornii brakuje dwóch zwycięstw, by po dwóch sezonach przerwy powrócić do gry w finale ligi NBA, w którym występowała przez pięć kolejnych lat (2015-2019), zdobywając trzy tytuły mistrzowskie.

W finale Konferencji Wschodniej Miami Heat remisują z Boston Celtics 1-1. Trzecie spotkanie odbędzie się w sobotę w Bostonie. (PAP)

cegl/ mask/