Magiczny weekend we Wrocławiu

68
Maciej Janowski (w środku) w towarzystwie Taia Woffindena i Bartosza Zmarzlika na podium we Wrocławiu FOTO: EUROSPORT.TVN24

Maciej Janowski jest liderem klasyfikacji generalnej cyklu Grand Prix po dwudniowej rywalizacji we Wrocławiu. Polak zdobył 38 na 40 punktów i ma ich o sześć więcej niż plasujący się aktualnie na drugiej i trzeciej pozycji Artiom Łaguta i Tai Woffinden. Piąty jest Bartosz Zmarzlik.

W piątek na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, w pierwszym turnieju SGP 2020 w dobie pandemii, bezkonkurencyjny był Rosjanin Artiom Łaguta. Drugie miejsce zajął Maciej Janowski, trzeci był Szwed Fredrik Lindgren, a czwarty Brytyjczyk Tai Woffinden.

Polacy na torze pojawili się dopiero w trzecim biegu, ale od razu było ich trzech, a stawkę uzupełniał Australijczyk Jason Doyle. Janowski spod taśmy wyszedł jako czwarty, ale po świetnym ataku na prostej na drugim łuku był już na prowadzeniu i później tylko powiększał przewagę. Pasjonująca walkę o drugie miejsce stoczyli Bartosz Zmarzlik z Patrykiem Dudkiem i ostatecznie dwa punkty zgarnął aktualny mistrz świata.

W tym sezonie zmianie uległ regulamin mistrzostw. Punkty do klasyfikacji generalnej są przyznawane za poszczególne miejsca w turnieju, podczas gdy do tej pory sumowano biegowe z całych zawodów. Triumfator każdej z eliminacji otrzymuje 20 punktów, drugi zawodnik 18, trzeci 16, czwarty 14, piąty 12 i tak aż do 16., który zgarnia jeden punkt. Taki regulamin sprawił, że jeżeli do tej pory każdy start w fazie zasadniczej miał kolosalne znaczenie dla  końcowego wyniku, to teraz chodzi o dostanie się do półfinałów, bo tam niejako zabawa dla ośmiu żużlowców zaczyna się od nowa.

Stąd też Janowski do ostatniego swojego piątego startu mógł podejść ze spokojem, bo po czterech miał dziewięć oczek na koncie i pewne miejsce w półfinale. Nie mogli tego powiedzieć Zmarzlik i przede wszystkim Dudek, który zgromadził tylko trzy punkty i pozostawał mu jedynie walka o dziewiąte miejsce.

Aktualny mistrz świata dostał się do ósemki, ale w półfinale musiał uznać wyższość bardzo szybkiego Łaguty i Woffindena. Chwilę później uciszony Stadion Olimpijski eksplodował radością, bo w świetnym stylu do finału awansował jeżdżący w miejscowej Sparcie Janowski. Stawkę w wielkim finale uzupełnił Lindgren.

W piątek Rosjanin przegrał tylko raz i to z Janowskim, ale nie stało się to w finale, ale w fazie zasadniczej. W samym już finale Łaguta zrewanżował się Polakowi i zwyciężył z dużą przewagą. Popularny Magic gonił rywala przez cztery okrążenia, ale ten był tego wieczora nieprawdopodobnie szybki. Dla Rosjanina to pierwsza wygrana GP w piątym starcie w finale.

Z „dziką kartą” we Wrocławiu pojechał Rosjanin Gleb Czugunow, który startował pod flagą polską. Swój występ zaczął od wykluczenia, ale później radził sobie znacznie lepiej i był blisko awansu do półfinału.

W sobotę nastąpił cudowny finał wspaniałego weekendu we Wrocławiu. Maciej Janowski wygrał 2. rundę Grand Prix, a trzeci był mistrz świata, Bartosz Zmarzlik. Polaków rozdzielił na podium Tai Woffinden. Janowski został nowym liderem cyklu SGP 2020.

Zawody zaczęły się od kapitalnego startu Janowskiego. Wrocławianin z pierwszego łuku wyszedł na trzeciej pozycji i zaczął pogoń za rywalami. Prowadzący Jason Doyle długo odpierał ataki Polaka, jeden z łuków jechali ramię w ramię, ale na czwartym okrążeniu popularny Magic zaatakował po szerokiej i pierwszy wpadł na linię mety.

Patryk Dudek i Zmarzlik, podobnie jak piątkowy turniej, rozpoczęli od wspólnego startu. Polaków pogodził Fredrik Lindgren, któremu próbował zagrozić tylko Dudek, bo Zmarzlik zaspał na starcie i przywiózł tylko punkt.

Chwilę później po raz pierwszy na torze pokazał się zwycięzca pierwszej eliminacji Artiom Łaguta i zaprezentował moc, bo zwyciężył z ogromną przewagą. W kolejnym biegu ponownie Rosjanin pojawił się pod taśmą startową, a wraz z nim Janowski, Zmarzlik i Gleb Czugunow. Magic wystrzelił jak z procy, a za nim jechał Czugunow. Do ostatniego okrążenia trwała walka o punkt i ku ogromnej radości kibiców mistrz świata wyprzedził rywala na przedostatniej prostej.

Po trzech seriach nie było już niepokonanego zawodnika. Po kolejnej pewny awansu do półfinału był już Janowski, a Zmarzlik bardzo bliski. W trudnej sytuacji znalazł się za to Dudek, który po dwóch startach miał pięć punktów i w kolejnych dwóch tej liczby nie powiększył. W piątym się przełamał, zdobył dwa oczka, ale to okazało się za mało do awansu do najlepszej ósemki.

Skorzystał na tym startujący z dziką kartą Czugunow. Po czterech startach miał osiem punktów, ale w piątym na pierwszym łuku popełnił błąd, spowodował upadek i został z powtórki wykluczony. Gdyby wygrał w niej Dudek, to Gleb by odpadł z zawodów. Tak się nie stało i młody Rosjanin jechał dalej.

Sobotni turniej nie wyszedł za to jego rodakowi – Emilowi Sajfutdinowowi. Dominator z PGE Ekstraligi we Wrocławiu męczył się niesamowicie. Rundę zasadniczą zakończył z dorobkiem 6 punktów, odpadając z dalszej rywalizacji. Na dodatek mocno się potłukł w 20. wyścigu. Odpadł również Leon Madsen. Duńczyk dwoił się i troił niemalże w każdym wyścigu, ale 7 punktów to nie był szczyt marzeń wicemistrza świata. Dudkowi również zabrakło punktu, by ścigać się w półfinałach.

W pierwszym półfinale zwycięzca rundy zasadniczej Janowski wygrał z ogromną przewagą, a drugi był Lindgren. Chwilę później do wielkiego finału wjechał Zmarzlik razem z Woffindenem, a nieoczekiwanie odpadł bardzo szybki Łaguta.

Ostatni bieg kibice na Stadionie Olimpijskim oglądali na stojąco, ale emocji wielkich nie było. Magic ponownie wystrzelił jak z procy i już na wyjściu z pierwszego łuku prowadził. Za jego plecami trwała walka o drugie miejsce pomiędzy Woffindenem i Zmarzlikiem. Polak naciskał Brytyjczyka, ale na metę wpadł jako trzeci.

Z powodu pandemii koronawirusa cykl mistrzostw świata uległ całkowitej zmianie i składa się z ośmiu turniejów w systemie czterech dwudniowych zawodów. Po Wrocławiu kolejne eliminacje odbędą się 11 i 12 września w Gorzowie, 18 i 19 września w Pradze oraz 2 i 3 października w Torunia.

IMŚ NA ŻUŻLU

Wyniki pierwszego turnieju we Wrocławiu:

1. Artiom Łaguta (Rosja) – 20 (3,3,3,3,2,3,3) – 20 pkt

2. Maciej Janowski (Polska) – 17 (3,2,1,3,3,3,2) – 18

3. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 10 (1,1,3,2,w,2,1) – 16

4. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 12 (2,3,2,2,1,2,0) – 14

5. Leon Madsen (Dania) – 13 (3,3,2,1,3,1) – 12

6. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 11 (2,3,0,2,3,1) – 11

7. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 11 (3,2,3,3,0,0) – 10

8. Martin Vaculik (Słowacja) – 11 (2,2,3,3,1,0) – 9

9. Matej Zagar (Słowenia) – 6 (2,0,1,1,2) – 8

10. Gleb Czugunow (Polska) – 6 (t,2,1,2,1) – 7

11. Jason Doyle (Australia) – 5 (0,1,1,0,3) – 6

12. Patryk Dudek (Polska) – 5 (1,0,2,0,2) – 5

13. Mikkel Michelsen (Dania) – 5 (1,1,0,1,2) – 4

14. Niels Kristian Iversen (Dania) – 3 (0,0,2,0,1) – 3

15. Max Fricke (Australia) – 2 (0,1,0,1,0) – 2

16. Antonio Lindbaeck (Szwecja) – 1 (1,0,0,0,0) – 1

Wyniki drugiego turnieju we Wrocławiu:

1. Maciej Janowski (Polska) – 19 (3,3,1,3,3,3,3) – 20 pkt

2. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 15 (1,2,2,3,2,3,2) – 18

3. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 14 (1,1,3,3,3,2,1) – 16

4. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 11 (3,3,2,1,0,2,0) – 14

5. Artiom Łaguta (Rosja) – 13 (3,0,3,3,3,1) – 12

6. Niels Kristian Iversen (Dania) – 11 (1,2,3,2,2,1) – 11

7. Max Fricke (Australia) – 8 (0,3,2,1,2,0) – 10

8. Gleb Czugunow (Polska) – 8 (2,2,2,2,w,0) – 9

9. Patryk Dudek (Polska) – 7 (2,3,0,0,2) – 8

10. Mikkel Michelsen (Dania) – 7 (3,2,0,2,0) – 7

11. Leon Madsen (Dania) – 7 (0,1,3,2,1) – 6

12. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 6 (2,0,1,0,3) – 5

13. Matej Zagar (Słowenia) – 4 (0,1,1,1,1) – 4

14. Martin Vaculik (Słowacja) – 4 (1,1,1,0,1) – 3

15. Jason Doyle (Australia) – 3 (2,0,0,0,1) – 2

16. Antonio Lindbaeck (Szwecja) – 1 (0,0,0,1,0) – 1

Czołówka klasyfikacji po dwóch eliminacjach:

1. Maciej Janowski (Polska)   38

2. Artiom Łaguta (Rosja) 32

3. Tai Woffinden (W. Brytania)    32

4. Fredrik Lindgren (Szwecja)     30

5. Bartosz Zmarzlik (Polska) 27

6. Leon Madsen (Dania)   18

7. Gleb Czugunow (Polska)    16

8. Emil Sajfutdinow (Rosja)   15

9. Niels Kristian Iversen (Dania)   14

10. Patryk Dudek (Polska)      13