Mistrzynie świata przegrały w sądzie

226
Molly Levinson FOTO: ARCHIWUM

Sąd Federalny w Kalifornii odrzucił pozew reprezentantek USA w piłce nożnej. W ubiegłym roku domagały się równouprawnienia płacowego i odszkodowania w wysokości 66 mln dolarów.

„Jesteśmy zszokowane tą decyzją – powiedziała rzeczniczka piłkarek, Molly Levinson, cytowana przez „New York Timesa”, i zapowiedziała złożenie apelacji. – Nie poddamy się póki nie wywalczymy równych płac. Jesteśmy mocno zaangażowane w nasz projekt i koncentrujemy się na tym, by dziewczęta i kobiety uprawiające piłkę nożną nie były gorzej traktowane ze względu na płeć”.

Piłkarki podkreślają, że w latach 2014-2017 ani razu nie miały zapewnionej podróży samolotem oraz często są zmuszone trenować na boiskach ze sztuczną nawierzchnią.

W uzasadnieniu wyroku sędzia federalny Gary Klausner argumentował, że kobieca drużyna w przeszłości odmawiała propozycji, żeby zrównać ich zarobki z mężczyznami. Zdarzały się również sytuacje, kiedy one zarabiały więcej od męskiej reprezentacji.

„Historia negocjacji między federacją a żeńską reprezentacją (WNT) pokazuje, że taki sam sposób wynagradzania, co męskiej kadry, był zaproponowany, ale został odrzucony. Powodowie nie mogą teraz z mocą wsteczną uznać swoich warunków płacowych za gorsze, jeśli sami takie wynegocjowali i na takie nalegali” – napisano w uzasadnieniu wyroku.

Sędzia federalny odrzucił żądania finansowe, pozostawił jednak kwestię otwartą w stosunku do innych roszczeń. Proces w sprawie dyskryminacji związanej z zakupem gorszych biletów lotniczych, zapewnienia słabszych warunków zakwaterowania, wsparcia medycznego i szkoleniowego, ma się odbyć 16 czerwca w Los Angeles.

Reprezentacja USA jest najbardziej utytułowanym zespołem w piłce kobiecej. Zdobyła cztery złota olimpijskie oraz cztery razy triumfowała w mistrzostwach świata. Ostatni raz na mundialu 2019 we Francji.