MŚ już bez obrończyń tytułu

75
Kapitan polskiej drużyny Monika Kobylińska najlepszy mecz zagrała ze Słowenkami FOTO: EPA/MARCIN BIELECKI

W półfinałach mistrzostw świata w piłce ręcznej kobiet w hiszpańskim Granollers Francuzki zmierzą się z Dunkami, a Norweżki zagrają z Hiszpankami. Polki zajęły czwarte miejsce w grupie I i zostały sklasyfikowane na 15. pozycji.

W spotkaniach ćwierćfinałowych Dunki wygrały z Brazylijkami 30:25 (14:13), Hiszpanki z Niemkami 26:21 (14:10), Norweżki z Rosjankami 34:28 (19:15), a Francuzki ze Szwedkami 31:26 (15:15).

Z turnieju w rundzie zasadniczej odpadła broniąca tytułu Holandia, która przed dwoma laty w Japonii pokonała w meczu o złoto Hiszpanię 30:29.

Z czterech sześciozespołowych grup z rundy zasadniczej do fazy pucharowej awansowały po dwie najlepsze reprezentacje.

Drużyna gospodarzy po zwycięstwie nad również pewną awansu Brazylią 27:24 (12:10) zapewniła sobie udział w ćwierćfinale z pierwszego miejsca w grupie IV. W grupie III – w spotkaniu dwóch zespołów z awansem – Dania pokonała Niemcy aż 32:16 (13:8). Grono ćwierćfinalistek z grupy II rundy zasadniczej, rozgrywającej mecze w Castellon, uzupełniły Norweżki i Szwedki. Pierwsze na zakończenie drugiej fazy rozgrywek pokonały broniące tytułu Holenderki 37:34 (17:17), spychając je na trzecie miejsce w grupie, drugie zwyciężyły Rumunki 34:30 (19:14).

Na pożegnanie MŚ Polki wygrały w Granollers z Czarnogórą 33:28 (16:9) i zajęły czwarte miejsce w grupie I, z której awansowały Francuzki i Rosjanki. Trzecie miejsce obroniły Serbki, pokonując Słowenki 31:25. Na zakończenie zmagań w “polskiej” grupie doszło do powtórki finału olimpijskiego w Tokio. Podobnie jak wtedy “Trójkolorowe” okazały się lepsze od “Sbornej” i wygrały 33:28 (17:12).

W 1/4 finału Francuzki spotkają się z Szwedkami, a Rosjanki z Norweżkami.

Od ćwierćfinałów mecze odbywają się w Granollers. Półfinały zaplanowano na 17 grudnia, a finał i mecz o trzecie miejsce na 19 grudnia.

Biało-Czerwone szansę na awans do 1/4 finału straciły już po pierwszym meczu rundy głównej, przegrywając z mistrzyniami olimpijskimi Francuzkami 16:26 (9:14).

Choć Polki zapowiadały, że spróbują powalczyć z faworytkami całego turnieju, to jednak różnica między nimi a Francuzkami była bardzo zauważalna. Każda bramka kosztowała Biało-Czerwone mnóstwo wysiłku. Tym bardziej szkoda, że czasem pieczołowicie wypracowane akcje były koncertowo marnowane.

Przed przerwą Polki wyprowadziły chociaż pojedyncze kontry i nie pozwoliły tak odskoczyć, Barbara Zima obroniła karnego. W II połowie mecz bardziej przypominał sparing. Polki prezentowały się o klasę gorzej w każdym elemencie, gdyby nie kilka obron Adrianny Płaczek przewaga sięgnęłaby zapewne 15 bramek.

W innych spotkaniach “polskiej” grupy Rosjanki zremisowały ze Słowenkami 26:26 (14:15), a Czarnogórki przegrały z Serbkami 25:27 (18:14).

Francja – Polska 26:16 (14:9)

Polska: Adrianna Płaczek, Barbara Zima, Monika Maliczkiewicz – Oktawia Płomińska 1, Monika Kobylińska 1, Magda Balsam 3, Marta Gęga, Sylwia Matuszczyk, Aleksandra Rosiak 1, Adrianna Górna, Natalia Nosek, Aleksandra Zimny 2, Joanna Szarawaga, Kinga Achruk 1, Romana Roszak 3, Dagmara Nocuń 3.

Sobotnie zwycięstwo ze Słowenkami 27:26 (12:13) poprawiło nastroje w obozie Biało-Czerwonych. Polki wygrały, pomimo 13-minutowego przestoju bez gola w pierwszej połowie.

Na wyróżnienie zasłużyły zdobywczyni sześciu bramek Dagmara Nocuń, uznana najlepszą zawodniczką spotkania (MVP), kapitan drużyny Monika Kobylińska i rozgrywająca dwusetny mecz w drużynie narodowej Kinga Achruk. Wiele też pomogły znakomite interwencje bramkarki Adrianny Płaczek, dawną skuteczność odnalazła Romana Roszak – pięć trafień.

Początkowo obie drużyny grały seriami. Najpierw Biało-Czerwone prowadziły 4:1, rywalki wyrównały na 4:4. W 16. minucie podopieczne norweskiego szkoleniowca Arne Senstada znów wygrywały 9:5, ale na następną bramkę czekały aż 13 minut, gdy Słowenki prowadziły 12:9. Czarną serię przerwała dopiero Kobylińska, potem na odważną akcję zdecydowała się jeszcze Oktawia Płomińska i wynik do przerwy wyglądał przyzwoicie (12:13).

W 40. min, gdy dwie Słowenki przebywały na karze, Biało-Czerwone uzyskały trzybramkowe prowadzenie (18:15). W 53. min było jeszcze 25:21 dla Polek, ale wtedy rywalki zaczęły jeszcze agresywniej grać w obronie i mozolnie zmniejszały różnicę. Dwie minuty przed końcem Achruk doprowadziła do stanu 27:24 i wraz z koleżankami dowiozła korzystny rezultat do ostatniej syreny.

Słowenia – Polska 26:27 (13:12)

Polska: Płaczek, Zima, Maliczkiewicz – Zimny, Płomińska 2, Kobylińska 5, Balsam, Gęga, Matuszczyk 2, Górna 3, Rosiak, Nosek, Szarawaga, Achruk 4, Roszak 5, Nocuń 6.

W swoim ostatnim meczu grupy I rundy zasadniczej polskie piłkarki ręczne wygrały w Granollers z Czarnogórą 33:28 (16:9).

Pierwsza połowa to było najlepsze na tym turnieju 30 minut w wykonaniu drużyny trenera Arne Senstada. Po przerwie przewaga jego podopiecznych urosła nawet do 10 trafień, ale potem nie potrafiły zachować należytej koncentracji i Czarnogórki odrobiły część strat.

Na początku oba zespoły grały chaotycznie. Właściwie gra toczyła się błąd za błąd. Pierwszego gola Czarnogórki zdobyły w czwartej minucie – Polki pod koniec szóstej. Po kwadransie był remis 6:6 i wtedy Biało-Czerwone zaaplikowały rywalkom siedem bramek z rzędu, doprowadzając do stanu 13:6 w 25. min.

Na początku drugiej połowy przewaga Polek urosła do ośmiu trafień. Efektownymi rzutami popisywała się Aleksandra Rosiak – zdobywczyni siedmiu goli. W ataku dzielnie ją wspierały Romana Roszak – 6 bramek i Dagmara Nocuń – 4. W 36. minucie polski zespół wygrywał 20:10. Ale od tego momentu brakowało mu koncentracji, mnożyły się nieudane zagrania w ataku, obrona nie była już tak szczelna, a norweski selekcjoner dał pograć zmienniczkom.

Polska – Czarnogóra 33:28 (16:9)

Polska: Płaczek, Maliczkiewicz – Płomińska 2, Kobylińska 1, Balsam 5, Gęga, Matuszczyk 4, Górna, Rosiak 7, Nosek 3, Julia Niewiadomska 1, Szarawaga, Achruk, Roszak 6, Nocuń 4.

MŚ W PIŁCE RĘCZNEJ KOBIET

Końcowe tabele rundy zasadniczej:

Grupa I (Granollers)

1. Francja 5    134-100     10

2. Fed. Rosyjska    5    143-129     7

3. Serbia    5    124-125     6

4. Polska    5    120-131     4

5. Słowenia     5    123-131     3

6. Czarnogóra 5    115-143     0

Grupa II (Castellon)

1. Norwegia    5    189-111     9

2. Szwecja      5    198-121     8

3. Holandia      5    212-128     7

4. Rumunia      5    163-135     4

5. Portoryko    5    82-216       2

6. Kazachstan 5    97-230       0

Grupa III (Granollers)

1. Dania     5    159-90       10

2. Niemcy 5    138-123     8

3. Węgry   5    140-133     6

4. Korea Płd.   5    147-156     4

5. Czechy 5    114-145     2

6. Kongo   5    102-153     0

Grupa IV (Torrevieja)

1. Hiszpania    5    142-105     10

2. Brazylia       5    145-127     8

3. Japonia 5    142-140     6

4. Austria   5    136-155     2 

5. Chorwacja 5    125-134     2

6. Argentyna   5    112-141     2