Niedosyt na Wielkiej Krokwi

1
Najlepsi skoczkowie sobotniego konkursu na Wielkiej Krokwi – od lewej: Andrzej Stękała, Ryoyu Kobayashi i Marius Lindvik FOTO: EPA/GRZEGORZ MOMOT

Andrzej Stękała zajął drugie miejsce w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem i po raz pierwszy w karierze stanął na podium zawodów tej rangi. Wygrał po raz pierwszy w tym sezonie Japończyk Ryoyu Kobayashi, a trzeci był Norweg Marius Lindvik. W niedzielę na zwycięską ścieżkę wrócił lider klasyfikacji generalnej Halvor Egner Granerud, a na podium towarzyszyli mu Słoweniec Anze Lanisek i Robert Johansson.

Skoczkowie wrócili do Zakopanego po zaledwie czterech tygodniach. Na sobotę i niedzielę na Wielkiej Krokwi zaplanowano konkursy indywidualne, które pierwotnie miało zorganizować chińskie Zhangjiakou – arena walki o medale igrzysk w Pekinie w 2022 roku. Chińczycy odwołali jednak zawody z powodu pandemii, a Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) przyznała prawo organizacji Zakopanemu.

Już podczas styczniowej rywalizacji na Wielkiej Krokwi Stękała był wyróżniającą się postacią w polskiej ekipie. Wówczas zajął piąte miejsce, najlepsze z Biało-Czerwonych. Także w piątkowych kwalifikacjach był piąty (najdalej skoczyli Johansson, Granerud i Stefan Kraft), a udział w sobotnim konkursie zapewnili sobie wszyscy (11) zgłoszeni Polacy. Teraz wreszcie wskoczył na podium.

Po pierwszej serii 25-latek zajmował trzecie miejsce. Skoczył 137 m i do prowadzącego Graneruda (139 m) tracił cztery punkty. Przed nim był jeszcze Słoweniec Bor Pavlovcic (137 m), a tuż za nim Kobayashi (136,5 m).

W finale świetnie spisał się Lindvik. Po 133 m w pierwszej serii i dziesiątej pozycji, w drugiej skoczył aż 141,5 m. Pozwoliło mu to na długo objąć prowadzenie. Z pierwszej pozycji zepchnął go dopiero Kobayashi, który w finale uzyskał 134,5 m. Chwilę później między nimi znalazł się Stękała po 133,5-metrowym skoku. Ostatecznie Polak przegrał z Japończykiem o… 0.3 pkt!

Pavlovcic i Granerud spisali się słabiej. Słoweńcowi 130 m dało ostatecznie piąte miejsce, a 129 m Norwegowi siódme.

Ósmy był w sobotę Piotr Żyła (132 i 134,5 m), 11. Dawid Kubacki (132 i 131 m), a dopiero 20. Kamil Stoch (127,5 i 132 m).

Pozostali Biało-Czerwoni odpadli po pierwszej serii. Paweł Wąsek uplasował się na 32. miejscu, Jakub Wolny na 36., ex aequo na 38. Klemens Murańka i Maciej Kot, 40. był Tomasz Pilch, 41. Stefan Hula, a 45. Aleksander Zniszczoł.

Słabo wypadł także wicelider klasyfikacji generalnej cyklu Niemiec Markus Eisenbichler, który osiągnął tylko 121 m i zajął odległe 39. miejsce.

W niedzielnym konkursie nie było już polskiego podium. Halvor Egner Granerud wygrał po raz jedenasty w tym sezonie. Drugie miejsce zajął Słoweniec Anze Lanisek, a trzecie Robert Johansson. Najlepszy z Polaków Dawid Kubacki był szósty.

Ten ostatni skoczył w poprzedzającym konkurs prologu (na starcie stanęło 50. zawodników i wszyscy mieli zapewnioną kwalifikację) 140 m i wyprzedził Johanssona i Laniska. Dobre skoki oddali także Andrzej Stękała (5.) i Klemens Murańka (7.).

W konkursie już nie było tak miło. Stękała i Piotr Żyła, zamiast walczyć o podium, oglądali drugą serię jako kibice. Kamil Stoch wciąż był cieniem samego siebie. Rękawicę podjął tylko Kubacki. Świetny drugi skok pozwolił mu awansować do pierwszej szóstki.

Stękała, mimo silnego wiatru w plecy, skoczył dobrze. 131,5 m dałoby mu szanse walki o podium, ale został zdyskwalifikowany za nieprzepisową… długość nart względem wagi ciała.

Żyła z kolei skoczył bardzo słabo, ale miał huragan w plecy. Zaraz po wyjściu z progu leciał nisko i wydawało się, że wyląduje na buli. Trochę wyciągnął, ale 120 m – nawet przy potężnej bonifikacie za wiatr w plecy – nie dało awansu do drugiej serii. Żyła skończył zawody na 33. pozycji. 35. był Jakub Wolny (122,5 m), a 37. Paweł Wąsek (124 m).

Po pierwszej serii w konkursie prowadził Granerud po skoku na odległość 132 m. Drugi był Japończyk Keiichi Sato – 134 m, trzeci Lanisek – 129 m, a w pierwszej dziesiątce nie było ani jednego Polaka.

Wielkiego pecha do warunków miał Kubacki. W prologu trafił świetnie. Podczas jego próby wiatr ucichł i mistrz świata huknął 140 metrów. Natura musiała jednak wyrównać rachunki. W pierwszej serii, gdy Kubacki usiadł na belce, wszystkie wskaźniki wiatru paliły się na czerwono. Wiało potężnie w plecy. Polak dwa razy wchodził na belkę, czekał na niej 45 sekund i musiał zejść. Dopiero za trzecim razem dostał pozwolenie na start. Warunki nadal jednak były dalekie od przynajmniej przyzwoitych. Kubacki wyszedł wysoko z progu, walczył ile mógł, ale wystarczyło „tylko” do 128. metra. Zajmował 11. miejsce, ale do podium tracił niewiele.

Obok niego do finału awansował także 15. Murańka skacząc 130,5 m i 22. Stoch – 128 m. Ostatecznie pierwszy zakończył rywalizację na 19. pozycji (125,5 m w drugiej serii), a drugi na 23 (124 m).

Trzykrotny mistrz olimpijski o tegorocznych skokach na swojej magicznej Wielkiej Krokwi będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Męczył się potwornie każdego dnia. W sobotę, jak i w niedzielę jego loty były bardzo pasywne.

W finale Granerud potwierdził, że jest w tym sezonie w rewelacyjnej formie. Tym razem szansy nie zmarnował. W drugiej kolejce poleciał jeszcze o metr dalej niż w pierwszej. Pięknie wylądował, dostał dużo punktów za wiatr w plecy i wygrał, już po raz 11. w tym sezonie. Drugiego Laniska, który po skoku na odległość 132 m awansował o jedno miejsce, wyprzedził o 2,9 pkt.

Nie udał się w finale skok Sato. Trzeci po pierwszej serii, tym razem uzyskał tylko 128 m i ostatecznie był ósmy. Wyprzedził swojego rodaka Ryoyu Kobayashiego, triumfatora sobotniego konkursu, który skakał dobrze, ale nie z takim błyskiem jak dzień wcześniej.

Na trzecie miejsce awansował Johansson, który po pierwszej serii był 20. po lądowaniu na 125 m. W drugiej serii miał najlepsze warunki z całej stawki i w pełni je wykorzystał. Osiągnął wysoką parabolę lotu i poleciał ponad HS, lądując telemarkiem na 142. metrze. 

Nie narzekał na warunki także Kubacki. Poszybował na 137. metr i awansował z 11. na 6. pozycję.

Trzeci w sobotę Marius Lindvik dzień później był tuż za podium. I tak może być jednak zadowolony, bowiem w finale – tak jak Johansson – zaliczył ogromny awans. Mimo że w drugiej serii miał spory wiatr w plecy, to i tak poleciał na 136,5 m i awansował z 16. na 4. pozycję.

W klasyfikacji Pucharu Świata Granerud umocnił się na pozycji lidera, ma już 1542 pkt i o 525 pkt wyprzedza drugiego Niemca Markusa Eisenbichlera. Trzeci jest Stoch ze stratą 678 pkt. W Pucharze Narodów Polska zajmuje drugie miejsce. Od prowadzącej Norwegii dzielą ją już 603 pkt.

Jeśli FIS nie znajdzie zastępstwa dla odwołanych konkursów w ramach norweskiego cyklu Raw Air, to Granerud już może świętować zdobycie Kryształowej Kuli. Bez Raw Air pozostały bowiem tylko cztery indywidualne konkursy.

Do zorganizowania minicyklu w zastępstwie Raw Air 2021 przymierza się Polski Związek Narciarski. Polski turniej miałby składać się z dwóch konkursów w Wiśle, jednego w Szczyrku i dwóch w Zakopanem. Najprawdopodobniej zmagania odbyłyby się w terminie 12-21 marca.

Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Andrzej Stękała, Klemens Murańka i Jakub Wolny będą reprezentowali Polskę na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w Oberstdorfie (23 lutego – 7 marca) – taką decyzję sztabu szkoleniowego przekazał trener Michal Doleżal po niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Zakopanem.

Z racji tego, że tytułu broni Kubacki (Seefeld, 2019), w kwalifikacjach MŚ na normalnej skoczni wystawionych zostanie pięciu Biało-Czerwonych. Pozostałe kraje będą miały po czterech reprezentantów. Natomiast na dużym obiekcie ten przywilej będą mieli Niemcy.

Wcześniej rozegrane zostaną dwa konkursy Pucharu Świata w rumuńskim Rasnovie, gdzie decyzją sztabu szkoleniowego wystąpią Stoch, Kubacki, Żyła, Stękała, Murańka, Wolny i Paweł Wąsek. W Rumunii odbędzie się jeden konkurs indywidualny (piątek, 19 lutego) i jeden mieszany (sobota, 20 lutego).

ramka

PUCHAR ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH

Wyniki sobotniego konkursu w Zakopanem:

1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 268,9 pkt (136,5 m/134,5 m)

2. Andrzej Stękała (Polska) 268,6 (137,0/133,5)

3. Marius Lindvik (Norwegia) 267,8 (133,0/141,5)

4. Anze Lanisek (Słowenia) 266,9 (133,0/135,0)

5. Bor Pavlovcic (Słowenia) 266,4 (137,0/130,0)

6. Daniel-Andre Tande (Norwegia) 263,5 (134,5/134,0)

7. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 263,0 (139,0/129,0)

8. Piotr Żyła (Polska) 257,5 (132,0/134,5)

9. Robert Johansson (Norwegia) 256,8 (133,0/131,0)

10. Stefan Kraft (Austria) 252,9 (132,5/128,5)

11. Dawid Kubacki (Polska) 251,6 (132,0/131,0)

20. Kamil Stoch (Polska) 244,7 (127,5/132,0)

32. Paweł Wąsek (Polska) 110,7 (125,5)

36. Jakub Wolny (Polska) 107,6 (121,5)

38. Klemens Murańka (Polska) 107,2 (124,0)

39. Maciej Kot (Polska) 107,2 (123,5)

40. Tomasz Pilch (Polska) 106,8 (124,0)

41. Stefan Hula (Polska) 104,1 (123,5)

45. Aleksander Zniszczoł (Polska) 100,0 (121,5)

Wyniki niedzielnego konkursu w Zakopanem:

1. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 298,1 (132,0/133,0)

2. Anze Lanisek (Słowenia) 295,2 (129,0/132,0)

3. Robert Johansson (Norwegia) 293,8 (125,0/142,0)

4. Marius Lindvik (Norwegia) 292,6 (125,0/136,5)

5. Stefan Kraft (Austria) 290,2 (131,0/131,5)

6. Dawid Kubacki (Polska) 288,4 (128,0/137,0)

7. Daniel-Andre Tande (Norwegia) 286,4 (132,5/129,5)

8. Keiichi Sato (Japonia) 286,0 (134,0/128,0)

9. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 284,8 (129,5/131,0)

10. Daniel Huber (Austria) 284,5 (132,0/129,5)

19. Klemens Murańka (Polska) 271,4 (130,5/125,5)

23. Kamil Stoch (Polska) 268,6 (128,0/124,0)

33. Piotr Żyła (Polska) 129,2 (120,0)

35. Jakub Wolny (Polska) 126,0 (122,5)

37. Paweł Wąsek (Polska) 124,5 (124,0)

Klasyfikacja generalna:

1. Halvor Egner Granerud (Norwegia)     1542 pkt

2. Markus Eisenbichler (Niemcy)       1017

3. Kamil Stoch (Polska)    864

4. Robert Johansson (Norwegia) 750

5. Anze Lanisek (Słowenia)   749

6. Dawid Kubacki (Polska)     708

7. Piotr Żyła (Polska) 698

8. Marius Lindvik (Norwegia)      592

9. Ryoyu Kobayashi (Japonia)      559

10. Karl Geiger (Niemcy)       506

14. Andrzej Stękała (Polska) 435

26. Jakub Wolny (Polska)       134

29. Klemens Murańka (Polska)     124

37. Aleksander Zniszczoł (Polska)     81

42. Paweł Wąsek (Polska)      62

Klasyfikacja Pucharu Narodów:

1. Norwegia    4729 pkt

2. Polska    4126

3. Niemcy 3204

4. Austria   2724

5. Słowenia     2321

6. Japonia 2112