Niedosyt na Wielkiej Krokwi

34
Drużyna polskich skoczków (od lewej: Andrzej Stękała, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Kamil Stoch) jeszcze po sześciu skokach zdecydowanie prowadziła... FOTO: EPA/ANDRZEJ LANGE

Polska zajęła drugie miejsce w drużynowym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Zwyciężyli Austriacy, a trzecie miejsce zajęli Norwegowie. W konkursie indywidualnym triumfował Marius Lindvik, a najlepszy z Polaków Andrzej Stękała był piąty.

Karuzela Pucharu Świata po raz drugi w tym sezonie zawitała do Polski. Po zawodach w Wiśle, tym razem skoczkowie rywalizowali w Zakopanem. W piątek odbyły się kwalifikacje, które przebrnęło sześciu Polaków. Piotr Żyła także by się zakwalifikował, ale nie przebrnął kontroli sprzętu i został zdyskwalifikowany. W sobotę skoczków czekała rywalizacja w konkursie drużynowym.

OD EUFORII DO NIEDOSYTU

W pierwszej grupie kapitalnie skoczył Michael Hayboeck. 140,5 m było najdłuższą odległością. Austriak nie dał szans rywalom, choć Żyła nie był dużo gorszy. 136 m plasowało Polaków na drugiej lokacie.

W drugiej grupie skok zepsuł Jan Hoerl, który osiągnął jedynie 121,5 m. Wykorzystał to Kamil Stoch, który skoczył 131 m i wyprowadził Biało-Czerwonych na prowadzenie. Świetną formę Polaków potwierdził po chwili Stękała. 137 m w trudnych warunkach dało Polakom zdecydowane prowadzenie po trzech grupach.

Pierwszą serię kończył Dawid Kubacki. Czwarty z Polaków osiągnął 131 m. Choć Daniel Huber wylądował cztery metry dalej, to jednak przewaga podopiecznych Michala Doleżala była bardzo duża. Finalnie Austriacy tracili do Polaków 21,8 pkt. Jako jedyni do drugiej serii nie zakwalifikowali się Włosi.

W drugiej serii Biało-Czerwoni jeszcze powiększyli przewagę nad rywalami. Świetny skok Żyły na odległość 134 m oznaczał, że strata Austriaków wzrosła do prawie 30 pkt. Druga grupa skakała w bardzo trudnych warunkach, a zawody były kilka razy przerywane. Mimo to Stoch uzyskał 126,5 m, a przewaga naszych reprezentantów nad Austrią wynosiła 29,1 pkt.

W trzeciej grupie bardzo dobrze skoczył Philipp Aschenwald, który osiągnął 133 m. Niedługo później Stękała zepsuł skok i wylądował na 115,5 metrze. Tym samym Polacy stracili całą przewagę i spadli za Austriaków.

W ostatniej grupie Kubacki uzyskał 133,5 m, Polacy obronili drugie miejsce i czekali na wynik rywali. Huber skoczył 135 m, czyli o trzy metry dalej niż musiał. Austriacy jeszcze powiększyli przewagę i ostatecznie wygrali z Biało-Czerwonymi prawie o 8,9 pkt. W połowie drugiej serii było to nie do pomyślenia. Trzeci Norwegowie stracili do zwycięzców 16,4 pkt.

Podopieczni Stoeckla z końcowego rezultatu mogą być zadowoleni, bowiem po pierwszym skoku Halvora Egnera Graneruda, który nie doleciał do 120. metra, byli poza szóstką. Później jednak latali już daleko, a ozdobą konkursu był finałowy skok Lindvika na 144,5 m.

Niespodzianką była dopiero szósta lokata Niemców. Zawiedli praktycznie wszyscy podopieczni trenera Stefana Horngachera. W nieoficjalnej indywidualnej klasyfikacji najlepszym z nich był 14. Markus Eisenbichler.

Najwięcej punktów dla swojej drużyny zdobył Huber (266,9). Drugi wynik był dziełem Lindvika (265,9), a trzeci Żyły (260,4). Kubacki miał piątą notę (252,1), a Stoch ósmą (247,3).

To był drugi w tym sezonie PŚ konkurs drużynowy. Na inaugurację w Wiśle również wygrali Austriacy. Biało-Czerwoni zajęli wówczas trzecie miejsce, a na drugim znaleźli się Niemcy.

W sobotę w Zakopanem organizatorzy świętowali mały jubileusz. Był to bowiem 50. w tym mieście konkurs Pucharu Świata. Dziewięć z nich było drużynowych, a Austriakom na Wielkiej Krokwi udało się zwyciężyć po raz pierwszy. Najwięcej triumfów – cztery – mają na koncie Niemcy (2015, 2017, 2019 i 2020). Dwukrotnie wygrywali Słoweńcy (2013 i 2014), a raz również Polacy (2018) i Norwegowie (2016).

PODIUM BEZ POLAKÓW

W niedzielę Stękała zajął piąte miejsce i był najlepszy z Polaków w konkursie indywidualnym na Wielkiej Krokwi. Wygrał Lindvik, za którym uplasowali się Słoweniec Anze Lanisek i rodak zwycięzcy Robert Johansson.

Stękała tym samym wyrównał swój najlepszy wynik w karierze. Piąty był również osiem dni wcześniej w niemieckim Titisee-Neustadt.

25-letni zakopiańczyk na świetnie znanym sobie obiekcie miał szansę wywalczyć podium. W pierwszej serii skoczył 134 m i zajmował czwarte miejsce ze stratą zaledwie 3,4 pkt do prowadzącego wówczas Laniska.

W drugiej próbie Stękała uzyskał 136,5 m, ale czołówka spisała się jeszcze lepiej. Lindvik w finale osiągnął 145,5 m, Lanisek – 143,5 m, a Johansson – 141 m. Polaka zdołał jeszcze wyprzedzić Huber – 139 m.

Różnice punktowe w czołówce nie były duże. Lindvik, który z triumfu w PŚ cieszył się po raz trzeci w karierze, pokonał Laniska o 2,3 pkt, a Johansson stracił do zwycięzcy 3,6 pkt.

Słabiej spisały się największe polskie gwiazdy – Stoch i Kubacki. Obaj w trudnym położeniu byli już po pierwszej serii, po której plasowali się, odpowiednio, na 14. i 17. pozycji po skokach na odległość 128 i 125 m. W drugiej serii Stoch uzyskał 134 m, co dało mu prowadzenie po swojej próbie. Ostatecznie jednak nie miał szans powalczyć o wysoką lokatę i zakończył rywalizację na 11. miejscu. Poprawił się też Kubacki, ale skok na odległość 134,5 m oznaczał dla niego ostatecznie 15. pozycję.

Klemens Murańka został sklasyfikowany na 27., natomiast Paweł Wąsek na 28. pozycji. Jakub Wolny odpadł po pierwszej serii i ukończył zawody na 33. pozycji.

Z Zakopanego w kiepskich humorach wyjadą Niemcy. W sobotnim konkursie drużynowym zajęli dopiero szóste miejsce, a w niedzielę najlepszy z nich był ósmy Eisenbichler.

Wielka Krokiew problemy sprawiała też liderowi klasyfikacji generalnej Granerudowi. Norweg zajął dopiero 23. miejsce, jednak wciąż prowadzi z dużą przewagą. Drugiego Eisenbichlera wyprzedza o 240 punktów, a trzeciego Stocha o 310.

Biało-Czerwoni stracili prowadzenie w Pucharze Narodów. Teraz zajmują drugie miejsce ze stratą 34 pkt do Norwegów.

W najbliższy weekend zaplanowano zawody w Lahti. Puchar Świata wkrótce jednak wróci do Zakopanego. 13 i 14 lutego odbędą się tam zawody przeniesione z chińskiego Zhangjiakou.

PUCHAR ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH

WYNIKI KONKURSU DRUŻYNOWEGO W ZAKOPANEM:

1. Austria 991,2 pkt

(Michael Hayboeck, Jan Hoerl, Philipp Aschenwald, Daniel Huber)

2. Polska    982,3

(Piotr Żyła, Kamil Stoch, Andrzej Stękała, Dawid Kubacki)

3. Norwegia 974,8

(Daniel-Andre Tande, Halvor Egner Granerud, Marius Lindvik, Robert Johansson)

4. Słowenia 936,9

5. Japonia 925,1

6. Niemcy 870,3

7. Finlandia 801,9

8. Szwajcaria 700,5

WYNIKI KONKURSU INDYWIDUALNEGO W ZAKOPANEM:

1. Marius Lindvik (Norwegia) 296,5 pkt (135,0 m/145,5 m)

2. Anze Lanisek (Słowenia) 294,2 (133,5/143,5)

3. Robert Johansson (Norwegia) 292,9 (132,0/141,0)

4. Daniel Huber (Austria) 288,9 (132,5/139,0)

5. Andrzej Stękała (Polska) 284,7 (134,0/136,5)

6. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 282,4 (132,0/136,5)

7. Yukiya Sato (Japonia) 279,8 (133,0/135,0)

8. Domen Prevc (Słowenia) 279,1 (131,0/134,5)

8. Markus Eisenbichler (Niemcy) 279,1 (129,5/134,5)

10. Daniel-Andre Tande (Norwegia) 278,3 (132,0/134,0)

11. Kamil Stoch (Polska) 276,7 (128,0/134,0)

15. Dawid Kubacki (Polska) 272,7 (125,0/134,5)

27. Klemens Murańka (Polska) 256,0 (125,5/131,0)

28. Pawel Wąsek (Polska) 244,9 (125,0/124,0)

KLASYFIKACJA GENERALNA

(po 14 zawodach)

1. Halvor Egner Granerud (Norwegia)     956 pkt

2. Markus Eisenbichler (Niemcy)       716

3. Kamil Stoch (Polska)    646

4. Dawid Kubacki (Polska)     489

5. Piotr Żyła (Polska) 469

6. Anze Lanisek (Słowenia)   468

7. Marius Lindvik (Norwegia)      437

8. Robert Johansson (Norwegia) 435

9. Karl Geiger (Niemcy)   397

10. Yukiya Sato (Japonia)       362

13. Andrzej Stękała (Polska) 295

31. Aleksander Zniszczoł (Polska)     79

34. Jakub Wolny (Polska)       69

38. Paweł Wąsek (Polska)      62

39. Klemens Murańka (Polska)     61

KLASYFIKACJA PUCHARU NARODÓW

(po 16 zawodach)

1. Norwegia    2874 pkt

2. Polska    2840

3. Niemcy 2273

4. Austria   1945

5. Słowenia     1488

6. Japonia 1363