Niespodziewany mistrz

62
Alexander Zverev po raz drugi zwyciężył w zawodach tej rangi, rozprawiając się w decydującej fazie turnieju z dwoma najlepszymi tenisistami sezonu FOTO: EPA/ALESSANDRO DI MARCO

Rozstawiony z "trójką" Alexander Zverev wygrał tenisowy turniej mistrzów – Nitto ATP Finals w Turynie (z pulą nagród 7,250 mln dolarów), pokonując w finale obrońcę tytułu Rosjanina Daniła Miedwiediewa (2) 6:4, 6:4. Niemiec po raz drugi zwyciężył w zawodach tej rangi, rozprawiając się w decydującej fazie turnieju z dwoma najlepszymi tenisistami sezonu. Za triumf zainkasował 2,3 mln dolarów.

W półfinałach Zverew wyeliminował lidera światowego rankingu tenisistów Novaka Djokovicia 7:6 (4), 4:6, 6:3, a drugi w rankingu ATP Miedwiediew – Norwega Caspera Ruuda (8) 6:4, 6:2. Tym samym Serb stracił szansę na szósty w karierze triumf w ostatnim turnieju roku kalendarzowego. Tyle właśnie razy zwyciężył w nim Szwajcar Roger Federer, który jest pod tym względem rekordzistą.

W niedzielnym finale Turnieju Mistrzów doszło do starcia tenisistów, którzy już go wygrali. Miedwiediew triumfował w ubiegłym sezonie, a Zverev tytuł zdobył w 2018 roku. Wcześniej wygrali ze sobą po pięć spotkań, ale w pięciu ostatnich górą był Rosjanin. W Turynie spotkali się po raz drugi. W grupie Rosjanin zwyciężył 6:3, 6:7 (3), 7:6 (6). Wcześniej był górą w ATP Cup (2020) oraz dwa razy w hali Bercy w Paryżu (2020, 2021), a także w fazie grupowej ATP Finals 2020. Niemiec pokonał Miedwiediewa po raz pierwszy od listopada 2019 roku, gdy też rywalizowali w Turnieju Mistrzów.

Zverev rozpoczął mecz z impetem. Był agresywny i bardzo skuteczny. W trzecim gemie dopisało mu szczęście i zdobył przełamanie zagraniem po taśmie. Później Niemiec miał break pointa na 4:1, ale Miedwiediew obronił się głębokim forhendem wymuszającym błąd. Rosjanin nie był w stanie uruchomić swojego returnu, bo rywal znakomicie serwował.

Zverev imponował precyzją zagrań, był bardzo solidny w obronie i ataku. Miedwiediew został stłamszony i w pierwszym secie posłał tylko jedno kończące uderzenie. Niemiec do końca utrzymał przewagę przełamania. W 10. gemie asem uzyskał trzy piłki setowe. Pierwszą zmarnował psując forhend. Przy drugiej Rosjanin wyrzucił return.

W drugiej partii trwał koncert zabójczo skutecznego w ataku i niezniszczalnego w obronie Zvereva. Kapitalna akcja zwieńczona bekhendem dała mu break pointa w pierwszym gemie. Przełamanie stało się faktem po forhendowym błędzie Miedwiediewa. Niemiec wyśmienicie poruszał się po korcie, dobiegał nawet do naprawdę dobrych zagrań rywala i popisywał się wspaniałymi kontrami.

Miedwiediew zaczął lepiej returnować, ale to było za mało, aby Zverev stracił czujność. Niemiec w najważniejszych momentach wciąż mógł polegać na swoim serwisie. W jego grze było dużo swobody, a tymczasem Rosjanin nie miał takiej kontroli nad swoimi uderzeniami. Wicelider rankingu był na korcie niepewny i nie znalazł sposobu na wywarcie większej presji na przeciwniku. W 10. gemie Zverev mecz zakończył asem.

W trwającym 75 minut meczu Zverev zaserwował osiem asów, o pięć więcej niż jego rywal. Niemiec zdobył 33 z 40 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Nie musiał bronić żadnych break pointów, a sam wykorzystał dwie z czterech szans na przełamanie. Posłał 23 kończące uderzenia przy 15 niewymuszonych błędach. Miedwiediew miał 14 piłek wygranych bezpośrednio i 16 pomyłek.

Zverev do złotego medalu olimpijskiego dołożył drugi wielki skalp. W tym roku zdobył jeszcze tytuły w Acapulco, Madrycie, Cincinnati i Wiedniu. Miedwiediew w US Open wywalczył pierwszy wielkoszlemowy tytuł. Poza tym w obecnym sezonie wygrał jeszcze turnieje w Marsylii, na Majorce i w Toronto. Bilans wszystkich finałów Niemca w głównym cyklu to teraz 19-9, a Rosjanina 13-9.

W fazie grupowej grał Hubert Hurkacz, ale po trzech porażkach w Grupie Czerwonej odpadł z turnieju. W swoich trzecim, ostatnim meczu Polak przegrał ze Zverevem 2:6, 4:6. Rozstawiony z numerem siódmym Hurkacz przed tym spotkaniem był w bardzo trudnym położeniu. By dostać się do “czwórki” musiał nie tylko pokonać Zvereva, ale też liczyć na korzystny dla niego wynik wieczornego spotkania zamykającego rywalizację w Grupie Czerwonej. Potrzebne było mu zwycięstwo Miedwiediewa, który był już pewny awansu, nad włoskim rezerwowym Jannikiem Sinnerem, zastępującym kontuzjowanego rodaka Matteo Berrettiniego. Nie spełnił jednak pierwszego warunku i pożegnał się z imprezą.

W rywalizacji debla triumfowali Francuzi Pierre-Hugues Herbert i Nicolas Mahut, którzy wygrali z Amerykaninem Rajeevem Ramem i Brytyjczykiem Joe Salisbury’m 6:4, 7:6 (7-0).

Dla Herberta i Mahuta to drugie zwycięstwo w turnieju kończącym sezon. Wcześniej obaj tenisiści zwyciężyli w roku 2019 w Londynie.

ATP FINALS 2021

GRA POJEDYNCZA

Grupa Czerwona.

1. Daniił Miedwiediew     3    3-0       6:3

2. Alexander Zverev   3    2-1       5:2

3. Jannik Sinner     2    1-1       3:2

4. Hubert Hurkacz      3    0-3       1:6

5. Matteo Berrettini    1    0-1       0:2 – wycofał się

Grupa Zielona

1. Novak Djoković      3    3-0       6:0

3. Casper Ruud     3    2-1       4:4

2. Andriej Rublow      3    1-2       3:4

4. Cameron Norrie      2    0-2       1:4

5. Stefanos Tsitsipas    1    0-1       0:2 – wycofał się

Półfinały:

Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Novak Djokovic (Serbia, 1) 7:6 (7-4), 4:6, 6:3

Daniił Miedwiediew (Rosja, 2) – Casper Ruud (Norwegia, 8) 6:4, 6:2.

Finał:

Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Danił Miedwiediew (Rosja, 2) 6:4, 6:4.

GRA PODWÓJNA

Finał:

Pierre-Hugues Herbert, Nicolas Mahut (Francja, 3) – Rajeev Ram (USA), Joe Salisbury (W. Brytania, 2) 6:4, 7:6 (7-0).