Niewiadoma z brązem

10
Katarzyna Niewiadoma (z prawej) na podium w towarzystwie Marianne Vos i zwycięzczyni Elisy Balsamo (w środku) FOTO: EPA/JULIEN WARNAND

Katarzyna Niewiadoma zdobyła w belgijskim Leuven brązowy medal mistrzostw świata w kolarskim wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet. Zwyciężyła po finiszu z niewielkiej grupy Włoszka Elisa Balsamo, a drugie miejsce zajęła Holenderka Marianne Vos. W rywalizacji mężczyzn tytuł obronił Francuz Julian Alaphilippe.

TO PIERWSZY W HISTORII POLSKIEGO KOLARSTWA MEDAL MISTRZOSTW ŚWIATA W ROZGRYWANYM OD 1958 ROKU SZOSOWYM WYŚCIGU ZE STARTU WSPÓLNEGO KOBIET.

26-letnia Katarzyna Niewiadoma ma na koncie 18 zwycięstw w zawodowej karierze, m.in. w wyścigach najwyższej kategorii – Dookoła Wielkiej Brytanii (OVO Energy Women’s Tour), Trofeo Alfredo Binda i Amstel Gold Race, ale sukces w Leuven z pewnością należy do największych w jej karierze. Kilka razy plasowała się w pierwszej dziesiątce mistrzostw świata, w 2017 roku w Bergen była piąta, ale za każdym razem trochę brakowało do miejsca na podium. Dwa tygodnie wcześniej, w sobotę 11 września 2021 roku, zajęła czwartą lokatę podczas mistrzostw Europy. Wówczas również do końca trwała rywalizacja o medale, tuż przed metą Polkę minimalnie wyprzedziła Rasa Leleivyte.

W sobotę wreszcie się udało. Pochodząca z Ochotnicy Górnej na Podhalu zawodniczka była jedną z najbardziej aktywnych zawodniczek na trasie z Antwerpii do Leuven (157 km). Atakowała na 9-procentowym podjeździe Wijnpers, gdy do końca pozostawało 21 km oraz 5 km. Po drugiej próbie rozerwania stawki, tempo medalistki igrzysk europejskich 2015 oraz mistrzostw Europy 2016 i 2020 zdołały utrzymać: Ellen van Dijk, Vos, Alison Jackson i Elisa Longo Borghini.

Kolarka urodzona w Limanowej pojawiła się na czele i przeprowadziła kolejny atak 1,9 km przed metą na 11-procentowym podjeździe, ale towarzyszące jej wtedy Holenderka i Włoszka nie chciały kontynuować akcji, czekały na będące kilka sekund za nimi rodaczki przygotowujące się do finiszu. Na ostatnim kilometrze 21-osobową czołówkę prowadziły Włoszki: Maria Confalonieri, Marta Cavalli oraz Borghini. Elisa Balsamo wykorzystała świetne rozprowadzenie koleżanek z reprezentacji i zdobyła złoto. Ten sam czas, co Włoszka, uzyskała Marianne Vos. Dla tej urodzonej w 1987 roku Holenderki to już szósty srebrny medal w szosowym wyścigu elity na mistrzostwach świata (2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2021). W dorobku ma też trzy złote krążki (2006, 2012 i 2013).

Polka straciła do dwóch czołowych zawodniczek zaledwie sekundę – tak samo jak kolarki sklasyfikowane na miejscach od czwartego do siedemnastego.

Mimo drugiego miejsca Vos, zawiedzione mogą być Holenderki, bezkonkurencyjne w czterech poprzednich wyścigach o mistrzostwo świata. Dwa z nich wygrała Anna van der Breggen, obrończyni tytułu, która sobotnim startem zakończyła karierę. Nie był to udany występ. Mistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro zajęła dopiero 89. miejsce ze stratą ponad dziewięciu minut do triumfatorki.

„Jestem bardzo szczęśliwa. To mój pierwszy medal mistrzostw świata. Niesamowicie cieszę się, że wskoczyłam na podium. Wyścig był bardzo trudny, kilka razy szukałam swojej okazji. Marzyłam i dalej będę marzyć o tęczowej koszulce, ale wywalczenie medalu jest czymś równie wspaniałym. Miałam niesamowite wsparcie ze strony fanów podczas wyścigu. To dodawało mi siły, Również jestem bardzo dumna z moich koleżanek, bo dzisiaj bardzo mi pomagały, za co jestem niezmiernie wdzięczna – przyznała na mecie Niewiadoma. – Wiedziałam, że w jednym zakręcie będzie nerwowo. Postawiłam wszystko na jedną kartę. Mocno zaryzykowałam, na tyle, żeby się nie wywrócić i zmieścić w tym zakręcie. W moim ciele buzowało mnóstwo adrenaliny, bardzo chciałam stworzyć choć małą przewagę i dlatego zaryzykowałam. Przez to dwa razy o mało się nie rozbiłam. Mogę tylko podziękować Bogu, że zdołałam utrzymać się na rowerze i mogłam dalej atakować” – zakończyła brązowa medalistka MŚ.

TYTUŁ MISTRZA ŚWIATA W KOLARSKIM WYŚCIGU ELITY ZE STARTU WSPÓLNEGO MĘŻCZYZN OBRONIŁ FRANCUZ JULIAN ALAPHILIPPE. Na mecie wyprzedził o 32 sekundy Holendra Dylana van Baarle i Duńczyka Michaela Valgrena. Czwarty był Belg Jasper Stuyven.

Do mety dojechało dwóch reprezentantów Polski ze stratą ponad sześciu minut: Michał Kwiatkowski zajął 36. miejsce, a 46. był debiutujący w biało-czerwonych barwach Cesare Benedetti.

Alaphilippe zgasił entuzjazm belgijskich kibiców, których setki tysięcy zebrały się przy 268-kilometrowej trasie z Antwerpii do Leuven. Triumfował w stylu podobnym jak przed rokiem we włoskiej Imoli: po samotnym ataku 17 km przed metą. Jest pierwszym w historii dwukrotnym mistrzem świata z Francji.

Bolesną porażkę ponieśli gospodarze. Niekwestionowanym liderem był faworyt rywalizacji Wout van Aert, któremu podporządkowali się wszyscy zawodnicy, łącznie z Remco Evenepoelem.

Pierwsza istotna akcja nastąpiła… 178 km przed metą. Zaatakował Francuz Benoit Cosnefroy, a dołączyli do niego m.in. Słoweniec Primoz Roglic, Duńczyk Kasper Asgreen i Evenepoel. Zmusiło to do wysiłku ekipę Włoch, która przez blisko godzinę jechała na czele peletonu, próbując doścignąć ucieczkę. Evenepoel musiał kontrolować również kolejną ucieczkę z udziałem 11 kolarzy, zainicjowaną przez innego Francuza Valentina Madouasa. Gdy do mety zostało 58 km, przyspieszył na podjeździe Alaphilippe, rozrywając grupę faworytów i doprowadzając do powstania nowej, 17-osobowej czołówki. Nie było już w niej żadnego z Polaków.

W końcówce Alaphilippe atakował dwukrotnie. Pierwsza próba się nie powiodła, a druga była już skuteczna. Francuz szybko uzyskał kilkunastosekundową przewagę nad czteroosobową grupą pościgową, którą tworzyli van Baarle, Valgren, Stuyven oraz Amerykanin Neilson Powless. Dopiero w następnej grupce jechali faworyci: van Aert, Holender Mathieu van der Poel i Włoch Sonny Colbrelli. Do mety sytuacja już się nie zmieniła i Alaphilippe pewnie sięgnął po drugą tęczową koszulkę.

„Nie wyobrażałem sobie, że przejadę na czele półtorej rundy. To nie było planowane i nie sądziłem, że wytrzymam do końca. Czułem ból, w końcu zacząłem myśleć o moim maleńkim synku. Brak mi słów! Wielu kibiców było za Belgią i Woutem van Aertem. Prosili mnie, żebym zwolnił i nie mieli zbyt miłych słów. Dziękuję im, bo to sprawiło, że chciałem jeszcze mocniej naciskać na pedały” – powiedział 29-letni Francuz.

MŚ W KOLARSTWIE SZOSOWYM

WYNIKI WYŚCIGU ELITY KOBIET:

 1. Elisa Balsamo (Włochy) – 3.52.27

 2. Marianne Vos (Holandia) ten sam czas

 3. Katarzyna Niewiadoma (Polska) strata 1 s

 4. Kata Blanka Vas (Węgry)

 5. Arlenis Sierra (Kuba)

 6. Alison Jackson (Kanada)

 7. Demi Vollering (Holandia)

 8. Cecilie Uttrup Ludwig (Dania)

 9. Lisa Brennauer (Niemcy)

10. Coryn Rivera (USA) ten sam czas

51. Karolina Kumięga (Polska) 7.31

53. Marta Lach (Polska) 8.50

68. Marta Jaskulska (Polska) 9.13

72. Aurela Nerlo (Polska) ten sam czas

97. Karolina Karasiewicz (Polska) 13.21

WYNIKI WYŚCIGU ELITY MĘŻCZYZN:

 1. Julian Alaphilippe (Francja) – 5:56.34

 2. Dylan van Baarle (Holandia) strata 32 s

 3. Michael Valgren (Dania)

 4. Jasper Stuyven (Belgia)

 5. Neilson Powless (USA) ten sam czas

 6. Tom Pidcock (Wielka Brytania) 49

 7. Zdenek Stybar (Czechy) 1.06

 8. Mathieu van der Poel (Holandia) 1.18

 9. Florian Senechal (Francja)

10. Sonny Colbrelli (Włochy) ten sam czas

36. Michał Kwiatkowski (Polska) 6.27

46. Cesare Benedetti (Polska) 6.31