Nokaut na skoczni w Wiśle

52
Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki, Piotr Żyła i Kamil Stoch drugich Słoweńców pokonali aż o 58,4 pkt FOTO: PZN.PL

Polscy skoczkowie odnieśli zdecydowane zwycięstwo na otwarcie tegorocznego Letniego Grand Prix. Zawodnicy Michala Doleżala zgarnęli 400 punktów za triumf w drużynówce na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle i zostali pierwszymi liderami Pucharu Narodów. Najlepiej wypadł Dawid Kubacki, który dzień później był drugi w konkursie indywidualnym.

DOLEŻAL JUŻ W PIĄTEK POKAZAŁ, ŻE W ODRÓŻNIENIU OD SWOJEGO POPRZEDNIKA BĘDZIE DAWAŁ WIĘCEJ SZANS WYRÓŻNIAJĄCYM SIĘ SKOCZKOM Z KADRY B. I tak do polskiej drużyny na zmagania zespołowe wskoczył Aleksander Zniszczoł. Oprócz 25-latka gospodarzy reprezentowali Piotr Żyła, Kamil Stoch i Dawid Kubacki.

Najgroźniejszymi rywalami Biało-Czerwonych w sobotni wieczór mieli być Słoweńcy. Potwierdziła to seria próbna. Gdy jednak przyszło już do głównego konkursu, podopieczni Doleżala nie pozostawili złudzeń i odjechali wszystkim przeciwnikom o lata świetlne. W pierwszej serii nie zawiódł nikt z polskiej czwórki.

Zniszczoł, o którego można było najbardziej się obawiać, uzyskał 125 m. Jego bardziej doświadczeni koledzy skakali jeszcze dalej. Żyła doleciał do 128. metra. Pół metra więcej uzyskał Stoch, a klasą samą dla siebie był Kubacki. Nowotarżaninowi zmierzono 131,5 m. Na półmetku Biało-Czerwoni mieli aż 26,8 pkt przewagi nad drugą Słowenią i tylko kataklizm mógł im odebrać zwycięstwo.

W finałowej serii podopieczni Doleżala znów skakali znakomicie. Rozpoczął Żyła od próby na 130. metr. Bliżej wylądował Zniszczoł, ale jego 124,5 m także należy uznać za udany skok. Po sześciu z ośmiu serii Biało-Czerwoni od drugiej Słowenii mieli notę wyższą o ponad 36 punktów. Takiej przewagi Stoch i Kubacki nie mogli zmarnować i nie zrobili tego. Trzykrotny mistrz olimpijski uzyskał aż 134,5 m i jego koledze z kadry wystarczyło skoczyć około 100. metra, by przypieczętować triumf gospodarzy. Mistrz świata ze skoczni normalnej poleciał jednak zdecydowanie dalej. W dobrym stylu uzyskał 128,5 m i Biało-Czerwoni mogli świętować. Polska drużyna drugich Słoweńców pokonała aż o 58,4 pkt. To prawdziwy nokaut. Czołową trójkę zmagań w Wiśle uzupełnili Norwegowie, a nowi podopieczni Stefana Horngachera, Niemcy, byli dopiero na czwartym miejscu. Do trzecich Norwegów stracili jednak tylko 0,7 pkt. Na piątej pozycji zakończyli konkurs Japończycy, startujący bez Ryoyu Kobayashiego, triumfatora ostatniej edycji Pucharu Świata.

Biorąc pod uwagę wszystkich skoczków, lepszą notę (zaledwie o 2,3 pkt) od Kubackiego miał tylko Rosjanin Jewgienij Klimow (290,1). Indywidualnie czołową trójkę sobotniej drużynówki uzupełnił Słoweniec Timi Zajc (283,4).

Oprócz Kubackiego w najlepszej szóstce zmagań zespołowych było jeszcze dwóch Polaków. Czwarte miejsce indywidualnie zajął Stoch (281,7). Na uwagę zasługuje zwłaszcza druga próba trzykrotnego mistrza olimpijskiego. Szósty wynik indywidualnie miał Żyła (272,1), a obu Polaków przedzielił Niemiec Markus Eisenbichler (273,2). Zniszczoł był 17. (252,5).

CI, KTÓRZY BRYLOWALI W SOBOTNIEJ „DRUŻYNÓWCE”, RZĄDZILI NA SKOCZNI W WIŚLE TAKŻE W NIEDZIELNYM KONKURSIE INDYWIDUALNYM. Zwyciężył Timi Zajc, drugi był Dawid Kubacki, a trzeci Jewgienij Klimow. Zajc od początku weekendu bardzo dobrze spisywał się na obiekcie im. Adama Małysza. To właśnie on był najlepszy w piątkowych kwalifikacjach, a drugi rezultat osiągnął w nich… Kubacki.

Konkurs Słoweniec również zaczął bardzo dobrze. 133,5 m w pierwszej serii dało mu prowadzenie na półmetku. Kubacki po skoku na odległość 128 m zajmował czwarte miejsce. Do lidera tracił 7,7 pkt.

W finałowej próbie Polak uzyskał 2,5 m więcej od Słoweńca, ale nie wystarczyło to do zniwelowania straty. Wyprzedził jednak Klimowa oraz Markusa Eisenbichlera.

Na piątej pozycji został sklasyfikowany Piotr Żyła, a słabszy dzień miał Kamil Stoch. Trzykrotnemu mistrzowi olimpijskiemu 124,5 oraz 121,5 m dało 19. lokatę.

Dobrą dyspozycję potwierdził Aleksander Zniszczoł, zajmując 12. miejsce. Maciej Kot był 15. Andrzej Stękała – 21., Jakub Wolny – 26., a Klemens Murańka – 30. Do drugiej serii nie zdołali awansować 32. Paweł Wąsek, 45. Tomasz Pilch i 46. debiutant Kacper Juroszek.

To były pierwsze indywidualne zawody igelitowego cyklu w tym roku. Gospodarzem kolejnych konkursów LGP będzie Hinterzarten. 27 lipca w Niemczech najpierw odbędą się zmagania drużyn mieszanych, a wieczorem tego samego dnia przeprowadzona zostanie jeszcze rywalizacja indywidualna.

LGP W SKOKACH NARCIARSKICH

WYNIKI KONKURSU DRUŻYNOWEGO W WIŚLE:

1. Polska – 1094,1 pkt

(Dawid Kubacki 131,5/128,5 m – 287,8 pkt; Kamil Stoch 128,5/134,5 – 281,7; Piotr Żyła 128/130 -272,1; Aleksander Zniszczoł 125/124,5 -252,5)

2. Słowenia – 1035,7

3. Norwegia – 1029,2

4. Niemcy – 1028,5

5. Japonia – 1015,2

6. Austria – 984,3

7. Rosja – 958

8. Czechy – 885,3

WYNIKI KONKURSU INDYWIDUALNEGO W WIŚLE:

1. Timi Zajc (Słowenia) 277,9 pkt (133,5/128,5 m)

2. Dawid Kubacki (Polska) 271,3 (128,0/131,0)

3. Jewgienij Klimow (Rosja) 266,8 (135,0/124,5)

4. Markus Eisenbichler (Niemcy) 262,1 (129,5/126,0)

5. Piotr Żyła (Polska) 262,0 (127,0/126,5)

6. Karl Geiger (Niemcy) 261,5 (129,5/126,5)

12. Aleksander Zniszczoł (Polska) 250,0 (128,0/122,0)

15. Maciej Kot (Polska) 246,8 (122,5/126,0)

19. Kamil Stoch (Polska) 243,8 (124,5/121,5)

21. Andrzej Stękała (Polska) 241,3 (124,0/129,0)

26. Jakub Wolny (Polska) 235,3 (120,0/126,0)

30. Klemens Murańka (Polska) 231,2 (122,0/123,0)