Pasjonująca walka o tytuł

41
Max Verstappen, niesiony dopingiem tysięcy rodaków na trybunach, z okrążenia na okrążenie powiększał przewagę nad Lewisem Hamiltonem FOTO: EPA/KOEN VAN WEEL

Holender Max Verstappen wygrał GP Holandii, które powróciło do kalendarza Formuły 1 po 36-letniej przerwie. Domowy sukces miał szczególne znaczenie dla kierowcy Red Bull Racing, który po kilkutygodniowej przerwie powrócił na pozycję lidera klasyfikacji generalnej kierowców F1.

Verstappen odniósł siódme zwycięstwo w sezonie a 17. w karierze. Drugie miejsce ze stratą 20,932 s wywalczył obrońca tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa, a trzeci był Fin Valtteri Bottas z Mercedesa – strata 56,460 s. Robert Kubica (Alfa Romeo Racing Orlen) w swoim pierwszym starcie po prawie dwóch latach zajął 15. miejsce.

W niedzielę po starcie Verstappen, który dzień wcześniej wywalczył pole position, odparł atak Hamiltona i utrzymał prowadzenie. Holender jechał szybko, już na drugim okrążeniu miał prawie 2 s przewagi nad Hamiltonem. Brytyjczyk dość szybko przekazał swojemu zespołowi, że obawia się o stan opon, pytał, kiedy przewidziany jest pierwszy zjazd do strefy serwisowej. Żadnych pytań nie zadawał natomiast Verstappen. Niesiony dopingiem tysięcy ubranych w pomarańczowe koszulki rodaków na trybunach, z okrążenia na okrążenie powiększał przewagę nad Hamiltonem.

Kubica, który zdawał sobie sprawę jaka przepaść technologiczna dzieli jego bolid od sprzętu niektórych rywali, jechał swoim tempem, dość długo utrzymywał się na 16. pozycji, tracąc około 2 sekund do poprzedzającego go Niemca Sebastiana Vettela z Aston Martina. Gdy ten zjechał do serwisu Polak awansował na 15. pozycję, a później na kilka minut, gdy inni rywale także zmieniali opony, nawet na 13. lokatę.

W czołówce do 22. okrążenia zmian nie było, prowadził Verstappen przed Hamiltonem i Bottasem. Gdy Holender i Brytyjczyk praktycznie w tym samym momencie zjechali do strefy serwisowej, na prowadzenie wyszedł Fin. Miał około 10 s przewagi nad Verstappenem, gdy ten wrócił na tor, 3 s do Holendra tracił Hamilton. Dopingowany przez fanów Verstappen szybko odrabiał straty do Fina, na każdym okrążeniu „urywał” rywalowi 1 s, na prowadzenie wrócił na 31. okrążeniu. Tuż za nim jechał Hamilton, który także bez problemów wyprzedził partnera z zespołu.

Kubica był w niedzielę jednym z ostatnich kierowców w stawce, który zjechał do alei serwisowej. Polak zmienił opony dopiero na 43. kółku, na tor wyjechał na 18. pozycji, za nim byli tylko dwa kierowcy teamu Haas – Rosjanin Nikita Mazepin i Niemiec Mick Schumacher, którzy w tym sezonie nie zdobyli jeszcze ani jednego punktu.

Kilka minut później Mazepin się wycofał, natomiast Hamilton, który nie mógł wyprzedzić Verstappena, choć już dwa razy zmieniał opony, zaczął narzekać na strategię swojej ekipy. „Nic nam to nie dało. Źle to rozegraliśmy” – mówił przez radio.

Na 57. okrążeniu prowadzący Verstappen zdublował Kubicę, chwilę po nim to samo uczynił Hamilton. Polak jechał spokojnie na 17. pozycji, realizował założony plan dojechania do mety. Hamilton natomiast, widząc, że nie wygra z Verstappenem, zaczął ponownie narzekać na zbyt szybko degradujące się opony.

Na dwa okrążenia przed metą Brytyjczyk po raz trzeci zjechał do strefy serwisowej, założył nowe ogumienie i wrócił na tor, aby zdobyć jeden dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie. To mu się oczywiście udało, ale to było za mało aby utrzymać pozycję lidera mistrzostw świata.

Zwycięstwo Verstappena w GP Holandii sprawiło, że Holender odzyskał prowadzenie w klasyfikacji F1, więc nie powinno dziwić, że w momencie wjazdu 23-latka na metę na trybunach toru w Zandvoort zapanowała euforia. W końcu Holandia czekała aż 36 lat na powrót do kalendarza królowej motorsportu. Poprzednio, w 1985 roku, triumfował w Zandvoort Austriak Niki Lauda.

A Kubica? Spokojnie dojechał do mety, na ostatnim okrążeniu wyprzedził Kanadyjczyka Nicholasa Latifiego z Williamsa i zajął 15. miejsce. W swoim pierwszym starcie po prawie dwóch latach.

Zapowiada się pasjonująca walka o tytuł. Verstappen odzyskał prowadzenie w klasyfikacji kierowców F1, ale ma tylko 3 punkty przewagi nad Hamiltonem. Pocieszeniem dla Mercedesa po GP Holandii może być to, że niemiecki zespół powiększył przewagę nad Red Bullem w klasyfikacji konstruktorów. Obecnie ekipy dzieli 12 „oczek”.

Zmieniła się za to sytuacja w klasyfikacji konstruktorów F1, jeśli chodzi o walkę o najniższy stopień podium. Dobry wynik w GP Holandii sprawił, że na „pudło” wskoczyło Ferrari. Włoski zespół ma w tej chwili 11,5 punktów przewagi nad czwartym McLarenem.

MŚ 2021 FORMUŁY 1

WYNIKI GP HOLANDII

1. Max Verstappen (Red Bull Racing) 72 okr.

2. Lewis Hamilton (Mercedes) +20.932

3. Valtteri Bottas (Mercedes) +56.460

4. Pierre Gasly (Alpha Tauri)  +1 okr.

5. Charles Leclerc (Ferrari) +1 okr.

6. Fernando Alonso (Alpine) +1 okr.

7. Carlos Sainz (Ferrari) +1 okr.

8. Sergio Perez (Red Bull Racing) +1 okr.

9. Esteban Ocon (Alpine) +1 okr.

10. Lando Norris (McLaren) +1 okr.

15. Robert Kubica (Alfa Romeo) +2 okr.

KLASYFIKACJA KIEROWCÓW

1. Max Verstappen (Holandia, Red Bull Racing)       224,5 pkt

2. Lewis Hamilton (W. Brytania, Mercedes) 221,5

3. Valtteri Bottas (Finlandia, Mercedes)   123

4. Lando Norris (W. Brytania, McLaren)       114

5. Sergio Perez (Meksyk, Red Bull Racing)   108

6. Charles Leclerc (Monako, Ferrari)       92

7. Carlos Sainz (Hiszpania, Ferrari)    89,5

8. Pierre Gasly (Francja, Alpha Tauri)      66

9. Daniel Ricciardo (Australia, McLaren)      56

10. Fernando Alonso (Hiszpania, Alpine)       46

KLASYFIKACJA KONSTRUKTORÓW

1. Mercedes     344,5

2. Red Bull Racing      332,5

3. Ferrari   181,5

4. McLaren     170

5. Alpine    90

6. Alpha Tauri       84