Piąte podium Sonika

78
Rafał Sonik ukończył ósmy Rajd Dakar w karierze i piąty raz stanął na podium FOTO: EPA/ANDRE PAIN

Dwa lata po poważnej kontuzji kolana Rafał Sonik wrócił na 42. Rajd Dakar, prowadzący po raz pierwszy po piaskach Arabii Saudyjskiej. Wrócił i wywalczył trzecie miejsce w rywalizacji quadowców.

„To fantastyczne, bo rzeczywiście mało kto w styczniu 2018 roku i przez kolejnych kilka miesięcy mógł przypuszczać, że to się stanie. A stało się! Jesteśmy po raz piąty na podium!” – mówił szczęśliwy Sonik po osiągnięciu mety w piątek.
Sonik ukończył ósmy Rajd Dakar w karierze. Za każdym razem zajmował miejsce w pierwszej piątce. Pięć razy uplasował się na podium – wygrał w 2015 roku, był drugi w 2014 i trzeci w 2009, 2013 i 2020. Ma za sobą 115 dakarowych etapów, a łącznie z rajdami Pucharu Świata ukończył ich 350.

Jedyny Polak, który jak dotąd indywidualnie wygrał Rajd Dakar, miał podwójny powód do radości. Po zakończeniu głównej części etapu, organizator supermaratonu zaplanował jeszcze jeden, krótki, 13-kilometrowy odcinek specjalny – „Qiddiya Trophy”. Krakowianin pokonał go najszybciej, o jedną sekundę wyprzedzając Manuela Andujara z Argentyny.
„To był bardzo techniczny przejazd po głazach i kamieniach, wzdłuż kilkumetrowych rozpadlin w okolicznych kanionach. Czas nie liczył się już do klasyfikacji generalnej, ale każdy musiał pokonać tę trasę, żeby ukończyć rajd” – relacjonował.
Ostatni etap Rajdu Dakar, prowadzący z Haradh do Qiddiyi (429 km, z czego 167 to odcinek specjalny), mimo zapowiedzi organizatorów, nie przysporzył nikomu zbyt dużych problemów. Najszybszy na trasie wśród quadowców okazał się Arkadiusz Lindner. Debiutujący w Rajdzie Dakar łodzianin tym sam dopełnił doskonałą passę polskich quadowców, którzy kolejno wygrali dziesiąty (Kamil Wiśniewski), jedenasty (Sonik) i dwunasty etap, i w końcowej klasyfikacji zmieścił się w pierwszej dziesiątce.
Najwięcej powodów do zadowolenia miał jednak Chilijczyk Ignacio Casale, który obronił się przed atakami Francuza Simona Vitse, i po raz trzeci w karierze triumfował w Dakarze.
Wiśniewski został sklasyfikowany na piątym miejscu w „generalce”. Zawodnik Orlen Team po raz pierwszy wystartował na quadzie z napędem tylko na jedną oś. Do tej pory ścigał się quadem 4×4, który jest znacznie cięższy i nieco inaczej się prowadzi.

Wśród motocyklistów triumfował Amerykanin Ricky Brabec, przed Chilijczykiem Pablo Quintanillą i Australijczykiem Toby’m Pricem. Najlepszy z Polaków – Maciej Giemza zajął 17. miejsce. Krzysztof Jarmuż był 44.
Brabec został pierwszym Amerykaninem, który wygrał Rajd Dakar. Sukces zawodnika Hondy jest tym cenniejszy, że w końcu przerwano dominację austriackiego KTM-a. Słynny producent motocykli królował w Dakarze od roku 2001.
Na pożegnanie z rajdem etapowe zwycięstwo odniósł Jose Ignacio Cornejo, który był o niespełna minutę szybszy od Brabeca. Amerykanin pilnował jednak tempa i pozostawił za swoimi plecami najgroźniejszych rywali – Quintanillę oraz Price’a.
Dla Hondy jest to szóste zwycięstwo w Dakarze – pierwsze od roku 1989. Dla samego Brabeca to najlepszy wynik od debiutu w sezonie 2016, gdy zajął w rajdzie dziewiąte miejsce.

W rywalizacji kierowców samochodów, po raz trzeci w karierze triumfował Hiszpan Carlos Sainz. Drugie miejsce zajął ubiegłoroczny zwycięzca Katarczyk Nasser Al-Attiyah, a trzeci był Francuz Stephane Peterhansel. Ostatni etap wygrał Al-Attiyah, ale nie odrobił straty do Sainza. Dobrze zaprezentował się znany z Formuły 1 Fernando Alonso, który był o krok od kolejnego etapowego podium w swoim debiucie na Dakarze.
Jakub Przygoński i jego pilot Timo Gottschalk, których już na pierwszym etapie zatrzymała na wiele godzin awaria skrzyni biegów, mozolnie odrabiali straty i zakończyli rywalizację na 15. pozycji, meldując się m.in. na mecie 10. etapu na drugim miejscu.
W kategorii lekkich pojazdów UTV najlepszy okazał się Amerykanin Casey Currie. Podium uzupełnili Rosjanin Sergey Karjakin i Chilijczyk Francisco Lopez. Maciej Domżała zajął 13. lokatę, a jego syn Aron był 30, tracąc szansę na wysokie miejsce w „generalce” po dziewiątym etapie, kiedy zdecydowali się z pilotem Maciejem Mortonem na wymianę silnika, co kosztowało ich 50-godzinną karę.
W zmaganiach kierowców samochodów ciężarowych pierwszy był Rosjanin Andrej Karginow. Drugi był rodak zwycięzcy Anton Szibałow. Dariusz Rodewald, który jest mechanikiem holenderskiego kierowcy Janusa van Kasterena, zajął 6. miejsce. Szymon Gospodarczyk, pilot Francuza Patrice’a Garrouste’a, był 9.

RAJD DAKAR
Końcowe klasyfikacje:
quady

  1. Ignacio Casale (Casale Racing) 52:04.39
  2. Simone Vitse (Mercier Racing) +18.24
  3. Rafał Sonik (Sonik Team) +1:04.15
  4. Manuel Andujar (7240 Team) +3:30.16
  5. Kamil Wiśniewski (Orlen Team) +4:38.53
  6. Sebastien Souday (Team All Tracks) +5:45.14
  7. Arkadiusz Lindner (Lindner 91 Team) +32:43.14
    motocykle
  8. Ricky Brabec (Monster Energy Honda) 40:02.36
  9. Pablo Quintanilla (Rockstar Energy Husqvarna Factory) +16.26
  10. Toby Price (Red Bull KTM) +24.06
  11. Jose Ignacio Cornejo Florimo (Monster Energy Honda) +31.43
  12. Matthias Walkner (Red Bull KTM) +35.00
  13. Luciano Benavides (Red Bull KTM) +37.34
  14. Maciej Giemza (Orlen Team) +3:51.42
    samochody
  15. Carlos Sainz (X-raid Team) 42:59.17
  16. Nasser Al-Attiyah (Toyota Gazoo Racing) +6.21
  17. Stephane Peterhansel (X-raid Team) +9.58
  18. Yazzed Al-Rajhi (Overdrive Toyota) +49.10
  19. Giniel de Villiers (Toyota Gazoo Racing) +1:07.09
  20. Orlando Terranova (X-raid Team) +1:12.15
  21. Jakub Przygoński (Orlen Team) +8:35.18