Pierwsza wygrana Laniska

50
Anze Lanisek pokazał w Ruce, że jest mocny nie tylko sportowo, ale także psychicznie FOTO: EPA/KIMMO BRANDT

Tak źle nie było nawet w fatalnym dla Polaków sezonie 2015/2016. W pierwszych czterech konkursach Pucharu Świata Polacy zdobyli jedynie 133 punkty, a najlepszy z nich Kamil Stoch zajmuje w klasyfikacji generalnej 13. pozycję. Po dwóch konkursach w fińskiej Ruce na prowadzeniu umocnił się Niemiec Karl Geiger.

W sobotę 20. w karierze zwycięstwo w Pucharze Świata odniósł Japończyk Ryoyu Kobayashi, wyprzedzając Słoweńca Anze Laniska i Niemca Markusa Eisenbichlera. Najlepszy z Polaków Kamil Stoch zajął ósme miejsce. Piotr Żyła był 23.

Sobotnie zawody w Ruce zwyczajowo były bardzo loteryjne. Wpływ na to miała aura, a konkretnie zmienny wiatr, który mocno “namieszał” w wynikach, szczególnie w drugiej serii. Po pierwszej Stoch był 13. po lądowaniu na 134 m. Prowadził Lanisek uzyskując 141 m. Drugi był Kobayashi – 138,5 m, a trzeci Słoweniec Timi Zajc – 141 m.

Awans do finału w ekipie Biało-Czerwonych wywalczył jeszcze tylko Żyła, który po lądowaniu na 131. metrze był sklasyfikowany na 24. pozycji. Nie udała się ta sztuka pozostałym Polakom. Kubacki skoczył 124 m i był 33., Zniszczoł uzyskał 118 m (37. lokata), Stękała 119 m (38.) i Wolny 95,5 m (47.).

W serii finałowej wiatr zaczął kręcić, gdy w pierwszej wiał z tyłu z prędkością około 0,5 m/s, to w drugiej momentami jego siła dochodziła do 1,5 m/s. Ci skoczkowie, którzy na taki trafili, nie mieli szans na dobry wynik. Takimi pechowcami byli m.in. Austriak Markus Schiffner i Norweg Daniel Andre Tande. Obaj dostali silne uderzenie w plecy i lądowali na 90. metrze.

Natomiast największym szczęściarzem był Szwajcar Killian Peier, zajmujący po pierwszej serii 20. lokatę. Przed jego drugim skokiem sędziowie podwyższyli rozbieg z 15. do 17. belki. Szwajcar trafił na ekstra warunki – dłuższy rozbieg i wiatr, który w trakcie jego próby wrócił do normy 0,5 m/s. I Peier poleciał jak orzeł do 141,5 m. Dzięki temu awansował na szóstą pozycję.

Stoch, który w serii próbnej wylądował najdalej – na 141 m, w finale miał 128 m. Dostał jedną notę 19 pkt, cztery po 18 pkt i po swoim skoku był drugi. Ostatecznie zajął ósme miejsce.

Największą gwiazdą sobotniego konkursu był zdecydowanie Kobayashi. W finale miał najdłuższą próbę w konkursie – uzyskał 143 m. Lanisek doleciał do 140 m, zajął drugie miejsce, przegrał z Japończykiem o 5,6 pkt.

W niedzielę z pierwszej w karierze wygranej w Pucharze Świata cieszył się Anze Lanisek. Drugie miejsce zajął lider klasyfikacji pucharowej Karl Geiger, a trzecie Markus Eisenbichler. Z dwójki polskich skoczków w finałowej serii Jakub Wolny był 23., a Piotr Żyła 27.

W finale nie wystąpił Kamil Stoch, ósmy w sobotnim konkursie, który w 1. serii osiągnął 121,5 m i został sklasyfikowany na 41. pozycji. Dawid Kubacki był 44. po lądowaniu na 125,5 m, a Aleksander Zniszczoł 42. – 125 m. W konkursie zabrakło między innymi Ryoyu Kobayashiego (który uzyskał pozytywny wynik koronawirusowego testu) i Norwega Halvora Egnera Graneruda (który ponownie nie przebrnął kwalifikacji).

W Ruce ponownie tylko pierwszą serię rozegrano w miarę równych warunkach atmosferycznych. Po pierwszym wyśmienitym skoku na odległość 147 m prowadził Lanisek, drugi był Eisenbichler – 145 m, a trzeci Słoweniec Cene Prevc – 143 m.

Z Polaków najlepiej wypadł Żyła, plasując się na dziewiątej pozycji po lądowaniu na 140 m. Wolny osiągnął 130 m i był 28. Pozostali odpadli z rywalizacji. Stoch trafił na złe warunki wietrzne, nie był w stanie odlecieć. 41. lokata to jego najgorsze miejsce od sześciu sezonów, gdy w Sapporo również był na 41. pozycji. Kubacki oddał skok w lepszych warunkach, miał minimalny wiatr pod narty, ale 125,5 m to było za mało, aby marzyć o awansie.

W finale pojawiły się mocniejsze podmuchy z tyłu skoczni, zawody były kilka razy przez jury przerywane, ale pomimo tego, jak się później okazało, to wiatr i tym razem “rozdawał karty”. Żyła, który w drugiej próbie osiągnął tylko 112 m, jest jednym z głównych kandydatów do czołowego miejsca na liście niedzielnych pechowców. Nie poradził sobie z podmuchami w plecy, spadł w klasyfikacji końcowej o… 18 pozycji. Słoweniec Timi Zajc stracił 12 miejsc (20. lokata), Norweg Anders Fannemel – 13 (25. lokata w konkursie).

Natomiast największy awans – aż o 19 lokat zanotował Austriak Stefan Kraft, który ostatecznie zajął siódme miejsce. O 15. pozycji poprawił się, dzięki korzystnemu wiatrowi, Niemiec Stephan Leyhe, 9. w konkursie.

Prowadzący po pierwszej serii Lanisek pokazał w Ruce, że jest mocny nie tylko sportowo, ale także psychicznie. Na swój skok w finale czekał na górze skoczni kilkanaście minut, gdyż wiało zbyt silnie w plecy. Temperatura powietrza wynosiła około -22 st. C, wiał zimny, porywisty wiatr. Słoweniec na to nie zwracał uwagi, ba, nawet pokazywał jurorom, że jest gotowy skoczyć, pomimo niekorzystnych warunków. Ostatecznie uzyskał 135 m i o 1,6 punktu pokonał Geigera (142,5 m) i o 6,7 pkt Eisenbichlera

W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Geiger (305 pkt), który ma 53 punkty przewagi nad Laniskiem i 113 nad Eisenbichlerem. Stoch jest 13. (77 pkt), Żyła 29. (27 pkt), Kubacki 32. (20 pkt), Wolny 42. (8 pkt), a Andrzej Stękała 46. (1 pkt).

Tak źle nie było nawet w fatalnym dla Polaków sezonie 2015/2016. W pierwszych czterech konkursach Polacy zdobyli jedynie 133 punkty i plasują się na siódmej pozycji w Pucharze Narodów. Z wyjątkiem Stocha, który dwukrotnie zajął miejsce w czołowej dziesiątce, pozostali Biało-Czerwoni prezentują się słabo.

Skoczkowie przenoszą się teraz do Wisły, gdzie 4 grudnia odbędzie się konkurs drużynowy, a 5 grudnia – indywidualny.

PUCHAR ŚWIATA 2021/22 W SKOKACH NARCIARSKICH

Wyniki sobotniego konkursu w Ruce:

 1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 324,5 (138,5/143,0 m)

 2. Anze Lanisek (Słowenia) 318,9 (141,0/140,0)

 3. Markus Eisenbichler (Niemcy) 304,4 (136,5/132,0)

 4. Stefan Kraft (Austria) 289,8 (136,0/128,0)

 5. Karl Geiger (Niemcy) 289,6 (132,5/129,0)

 6. Killian Peier (Szwajcaria) 282,9 (128,0/141,5)

 7. Pius Paschke (Niemcy) 279,0 (132,5/128,5)

 8. Kamil Stoch (Polska) 278,6 (134,0/128,0)

 9. Timi Zajc (Słowenia) 272,9 (141,0/119,0)

10. Yukiya Sato (Japonia) 265,0 (136,0/119,0)

23. Piotr Żyła (Polska) 234,6 (131,0/120,5)

Wyniki niedzielnego konkursu w Ruce:

 1. Anze Lanisek (Słowenia) 311,9 (147,0/135,0 m)

 2. Karl Geiger (Niemcy) 310,3 (138,0/142,5)

 3. Markus Eisenbichler (Niemcy) 305,2 (145,0/135,5)

 4. Marius Lindvik (Norwegia) 297,5 (138,5/138,5)

 5. Cene Prevc (Słowenia) 296,8 (143,0/136,0)

 6. Peter Prevc (Słowenia) 288,2 (142,0/134,0)

 7. Stefan Kraft (Austria) 284,0 (123,0/138,5)

 8. Manuel Fettner (Austria) 281,8 (139,5/128,0)

 9. Stephan Leyhe (Niemcy) 281,6 (126,0/139,5)

10. Andreas Wellinger (Niemcy) 281,5 (132,5/138,5)

23. Jakub Wolny (Polska) 260,1 (130,0/132,0)

27. Piotr Żyła (Polska) 236,9 (140,0/112,0)

Klasyfikacja generalna (po 4 konkursach):

 1. Karl Geiger (Niemcy) 305 pkt

 2. Anze Lanisek (Słowenia) 252

 3. Markus Eisenbichler (Niemcy)      192

 4. Ryoyu Kobayashi (Japonia)     180

 5. Halvor Egner Granerud (Norwegia)    160

 6. Stefan Kraft (Austria)   146

 7. Cene Prevc (Słowenia)      133

 8. Killian Peier (Szwajcaria) 119

 9. Timi Zajc (Słowenia)   90

10. Marius Lindvik (Norwegia)    82

13. Kamil Stoch (Polska) 77

29. Piotr Żyła (Polska)      27

33. Dawid Kubacki (Polska)   20

42. Jakub Wolny (Polska)       8

46. Andrzej Stękała (Polska) 1

Klasyfikacja Pucharu Narodów:

 1. Niemcy       711 pkt

 2. Słowenia    555

 3. Japonia       416

 4. Norwegia   404

 5. Austria 374

 6. Szwajcaria       161

 7. Polska   133

 8. Rosja    88