Podium w kolorze brąz

50
Martyna Swatowska-Wenglarczyk (z lewej) w półfinałowej walce z późniejszą mistrzynią Europy Ukrainką Władą Charkową FOTO: EPA/ERDEM SAHIN

Trzy brązowe medale wywalczyli do tej pory reprezentanci Polski na rozgrywanych w tureckiej Antalyi szermierczych Mistrzostwach Europy. Na najniższym stopniu podium stanęły szpadzistka Martyna Swatowska-Wenglarczyk i szablistka Zuzanna Cieślar oraz drużyna florecistów.

Łączny dorobek polskich szermierzy w rozgrywanych od 1981 roku ME to 53 medale. Składa się na niego dziewięć złotych, 10 srebrnych, 34 brązowe.

Martyna Swatowska-Wenglarczykw drodze do czołowej czwórki wygrała cztery pojedynki w turnieju głównym. Najpierw uporała się z Brytyjką Victorią Hide 15:0, później pokonała piątą w światowym rankingu Włoszkę Albertę Santuccio 15:13, następnie jej rodaczkę Federicę Isolę 15:7, by w ćwierćfinale zwyciężyć Estonkę Erikę Kirpu 15:11. W półfinale 27-letnia zawodniczka AZS AWF Katowice przegrała z Ukrainką Władą Charkową 10:15, która w finale w takim samym stosunku odprawiła dwukrotną mistrzynię globu – Włoszkę Rossellę Fiamingo 15:10. Renata Knapik-Miazga zajęła 20. lokatę.

W niedzielę w ślady starszej koleżanki poszła 21-letnia zawodniczka ZKS Sosnowiec Zuzanna Cieślar. Polska szablistka w 1/16 finału pokonała Francuzkę Sarah Noutchę 15:8, później wygrała z reprezentantką gospodarzy Iryną Shchuklą 15:10, a w ćwierćfinale uporała się z Niemką Larissą Eifler 15:13. Pozostałe polskie szablistki nie odniosły sukcesów.

Kolejna rywalka Polki, Azerka Anna Baszta, która urodziła się w Sankt Petersburgu, dorastała w Togliatti i do 2017 roku reprezentowała Rosję, w ćwierćfinale wyeliminowała sześciokrotną mistrzynię Europy i czterokrotną globu – Ukrainkę Ołhę Charłan (15:14), a w półfinale nie dała szans Cieślar, zwyciężając 15:6. W finale Baszta pokonała Rossellę Gregorio i zdobyła swój pierwszy medal mistrzowskiej imprezy.

Dzień wcześniej w finałowej rywalizacji szablistów Gruzin Sandro Bazadze pokonał Włocha Lucę Curatoliego 15:11. Najlepszy z Polaków Krzysztof Kaczkowski był 23.

W niedzielę o medale walczyli również szpadziści. Najlepiej z Biało-Czerwonych spisał się Maciej Bielec, który zajął 15. lokatę. 24-letni zawodnik AZS Wratislavia Wrocław w 1/32 finału pokonał Czecha Jiriego Berana 15:11, w kolejnej rundzie zwyciężył Hiszpana Manuela Barguesa 15:10, by w walce o awans do ćwierćfinału przegrać z innym Czechem – Jakubem Jurką 12:15. Pozostali dwaj Polacy w turnieju głównym przegrali pierwsze pojedynki. W finale czwarty w światowym rankingu Yannick Borel pokonał 57. w tym zestawieniu Holendra Tristana Tulena 15:1. 33-letni Francuz po raz czwarty został mistrzem kontynentu.

W piątkowej rywalizacji florecistek Hanna Łyczbińska zajęła 11. miejsce, przegrywając w 1/8 finału z Brytyjką Caroliną Stutchbury 8:15. Na 13. pozycji sklasyfikowana została Martyna Długosz, a na 16. Julia Walczyk. W finale Niemka Leonie Ebert wygrała z Włoszką Arianną Errigo 15:11.

Rywalizację florecistów zdominowali reprezentanci Italii, z których aż trzech zameldowało się w półfinałach. W decydującej walce o złoto 29-letni Daniele Garozzo, mistrz olimpijski z Tokio, pokonał będącego odkryciem tego sezonu siedem lat młodszego Tommaso Mariniego 15:9. Najlepiej z czwórki Polaków spisał się Andrzej Rządkowski, który był 16. Były mistrz świata kadetów w 1. rundzie turnieju głównego pokonał Ukraińca Danyła Hojdę 15:13, w 1/16 finału wyeliminował jego rodaka Andrija Pogrebniaka 15:8, ale w walce o awans do ćwierćfinału przegrał z najwyżej rozstawionym Marinim 11:15. Michał Siess był 27.

Od poniedziałku w Antalyi rozgrywane są turnieje drużynowe. Na pierwszy ogień poszli szabliści i florecistki.

Najwyżej rozstawione Włoszki w finale wygrały z Francuzkami 45:25, a w spotkaniu o trzecie miejsce Biało-Czerwone, w składzie: Martyna Jelińska, Julia Walczyk, Martyna Długosz i Hanna Łyczbińska przegrały z Niemkami 31:45. Polki rozpoczęły zmagania od zwycięstwa nad Turczynkami 45:24 w 1/8 finału. Później w ćwierćfinale uporały się z wyżej notowanymi Węgierkami 45:31 i przegrały w półfinale z Francuzkami 28:45.

W finale rywalizacji szablistów Węgrzy pokonali Ukraińców 40:39. Brąz niespodziewanie dla Turków. Polacy, w składzie: Szymon Hryciuk, Piotr Szczepanik, Krzysztof Kaczkowski i Olaf Stasiak, zajęli ósmą pozycję, ulegając drugim w igrzyskach w Tokio Włochom 33:45.

We wtorek na najniższym stopniu podium stanęli polscy floreciści: Michał Siess, Andrzej Rządkowski, Leszek Rajski i Adrian Wojtkowiak, pokonując w spotkaniu o trzecie miejsce Hiszpanów 45:29. Wcześniej podopieczni trenera Radosława Glonka w 1/8 finału odprawili Austriaków 45:29, a w ćwierćfinale Niemców 44:40. W meczu o awans do finału przegrali z Francuzami 36:42. W finale Włosi pokonali Francuzów 45:38.

We wtorek walczyły także szpadzistki. Ze składu, który triumfował w poprzednich ME i walczył przed rokiem w igrzyskach olimpijskich w Tokio, pozostała jedynie Renata Knapik-Miazga. Miejsce nieobecnych zajęły Martyna Swatowska-Wenglarczyk, Kamila Pytka oraz ubiegłoroczna mistrzyni globu kadetek Alicja Klasik.

Mimo zmian w składzie zawodniczki trenera Bartłomieja Języka mają silną pozycję w Pucharze Świata i zajmują drugie miejsce w rankingu, za Koreą Płd. Dzięki temu w Turcji były najwyżej rozstawione. W 1/8 finału polski zespół pokonał Austrię 45:23, ale w ćwierćfinale uległ Ukrainie 42:43. W spotkaniach o miejsca 5-8 Biało-Czerwone najpierw przegrały z Węgierkami 40:45, a następnie pokonały Niemki 45:29, kończąc rywalizację na siódmej pozycji. Finał również był pojedynkiem francusko-włoskim, ale w tej konkurencji lepsze okazały się “Trójkolorowe”, wygrywając 43:30.

Mistrzostwa zakończą w środę drużynowe zmagania szpadzistów i szablistek.