Polscy lekkoatleci drużynowymi mistrzami Europy

53
Michał Haratyk w ostatnich tygodniach zamienia w złoto wszystko, czego się dotknie. W Bydgoszczy poprawił rekord DME FOTO: EPA-EFE/TYTUS ZMIJEWSKI

Polska lekkoatletyka na Starym Kontynencie potęgą jest i basta. Biało-Czerwoni na wypełnionym kibicami stadionie w Bydgoszczy po raz pierwszy w historii triumfowali w drużynowych mistrzostwach Europy, odnosząc dziewięć indywidualnych zwycięstw i jedno w sztafecie. Zdobyli 345 punktów, wyprzedzając zdecydowanie Niemców – 317,5 i Francuzów – 316,5. Były to ostatnie zawody w formule dwunastozespołowej.


Wygraną Biało-Czerwonych z trybun bydgoskiego stadionu oglądało w niedzielę ponad 16 tysięcy kibiców, co jest rekordem obiektu podczas zawodów lekkoatletycznych.

W PIĄTEK ROZEGRANO GŁÓWNIE BIEGI KWALIFIKACYJNE W KONKURENCJACH SPRINTERSKICH. BIAŁO-CZERWONI NIEMAL W KOMPLECIE ZAMELDOWALI SIĘ W FINAŁACH. Ponadto Marcin Krukowski zajął trzecie miejsce w rzucie oszczepem, a Daria Zabawska była czwarta w rzucie dyskiem.

Krukowski (Warszawianka Warszawa) w najlepszej – trzeciej próbie – uzyskał 79,54. Zwyciężył Niemiec Julian Weber, który zanotował rekord sezonu – 86,86. Zabawska (AZS UMCS Lublin) rzuciła na odległość 58,38. Zwyciężyła Niemka Claudine Vita, osiągając 61,09.

Bardzo dobrze wypadł w eliminacjach Patryk Dobek (MKL Szczecin) na 400 m ppł. Wygrał swoją serię czasem 48,80 – najlepszym w sezonie i w piątkowych eliminacjach. Polak wypełnił także minimum PZLA na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Tokio.

Do ośmioosobowego finału nie awansował tylko Przemysław Słowikowski w biegu na 200 m. Zawodnik AZS-AWF Katowice uzyskał bardzo słaby czas – 21,47 i został sklasyfikowany na ostatnim – 12. miejscu.

W SOBOTĘ REPREZENTACJA POLSKI OBJĘŁA PROWADZENIE W KLASYFIKACJI GENERALNEJ NA PÓŁMETKU MISTRZOSTW, WYPRZEDZAJĄC O 11,5 PKT FRANCUZÓW I O 22 PKT WŁOCHÓW. Po zwycięstwa indywidualne sięgnęli kulomiot Michał Haratyk i młociarz Wojciech Nowicki oraz biegacze – Justyna Święty-Ersetic na 400 m, Patryk Dobek na 400 m ppł i Marcin Lewandowski na 1500 m.

Jako pierwszy komplet punktów dla Polski wywalczył w biegu na 400 m ppł Dobek. Polak w bardzo dobrym stylu wygrał finał tej konkurencji wynikiem 48,87.

„Na pewno wrzawa na ostatnich 100 metrach bardzo mi pomogła. Trzeba było cisnąć do końca dla kibiców. Wiedziałem też, że Niemiec może być mocny. Nie dałem się jednak sprowokować jego otwarciu i trzymałem swój rytm. To się opłaciło” – opisywał swój występ Dobek.

Swoje konkurencje bez trudu wygrali także młociarz Nowicki (Podlasie Białystok) – 78,84 i kulomiot Haratyk (KS Sprint Bielsko-Biała) – 21,83.

„Nie spodziewałem się takiego wyniku, bo jestem w bardzo ciężkim treningu. Widać jednak, że jest stabilizacja, a my dopiero budujemy formę pod mistrzostwa świata. Życzyłbym sobie, żebyśmy tam obaj z Pawłem Fajdkiem stanęli na podium – najlepiej na dwóch najwyższych stopniach, a także, żebyśmy zgotowali kibicom fajną zabawę swoją postawą. Im ciekawsze konkursy – tym dla wszystkich lepiej” – powiedział Nowicki.

Haratyk w ostatnich tygodniach zamienia w złoto wszystko, czego się dotknie. W Bydgoszczy poprawił rekord mistrzostw.

„Nie czułem się dziś najlepiej, ale takie pchanie wystarczyło na 12 punktów dla teamu. Nie patrzę już na rekordy mistrzostw czy stadionów, bo technika obrotowa się rozwija i one za chwilę wszędzie będą powyżej 22 metrów” – ocenił Haratyk.

Komplet punktów dla Biało-Czerwonych wybiegała także na 400 m Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice), której zmierzono na mecie czas 51,23.

„Musiałam dać z siebie maksimum i tak zrobiłam. Mam nadzieję, że gdy zejdziemy z mocnych obciążeń, to wytrzymam i końcówkę takiego biegu, a to da znacznie lepszy czas” – powiedziała Święty-Ersetic.

Triumf przed własną publicznością w biegu na 1500 m odniósł zawodnik bydgoskiego Zawiszy Lewandowski. Wygrał czasem 3.47,88, ale nie czas był najważniejszy.

„Wiadomo było, że tutaj zadecyduje końcówka. Wiedziałem, że jestem mocny. Trybuny niosły i bardzo pomogły. Dziękuję wszystkim za ten doping. Czułem się, jakbym wygrał mistrzostwo świata” – podsumował Lewandowski.

Drugie miejsce w rzucie oszczepem zajęła Maria Andrejczyk (LUKS Hańcza Suwałki) – 63,39. Polka przegrała o zaledwie 17 cm z Francuzką Alexie Alais.

Skoczek w dal Tomasz Jaszczuk (AZS AWF Katowice) wynikiem 8,00 zajął trzecie miejsce. W tej konkurencji najlepszy okazał się rewelacyjny Grek Miltiadis Tentoglou, który uzyskał 8,30. Trzecia była również sprinterka Ewa Swoboda (AZS AWF Katowice), która przybiegła na metę w czasie 11,35. Zwyciężyła reprezentantka Francji Carolle Zahi – 11,31. Na najniższym stopniu podium uplasowała się także Joanna Linkiewicz (KS AZS AWF Wrocław) w biegu na 400 m ppł czasem 55,67. Najszybsza była Czeszka Zuzana Hejnova 55,10.

Polskie sztafety 4×100 m uplasowały się odpowiednio na piątej – mężczyźni i siódmej pozycji – kobiety. Panie (Kamila Ciba, Katarzyna Sokólska, Magdalena Stefanowicz, Swoboda) uzyskały czas 44,23, a panowie (Karol Kwiatkowski, Dominik Kopeć, Przemysław Słowikowski, Eryk Hampel) – 39,20.

W sobotę były też słabsze występy Biało-Czerwonych. Remigiusz Olszewski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL) był ósmy w sprincie na 100 m po falstarcie w finale, Adianna Szóstak (OŚ AZS Poznań) także ósma w trójskoku wynikiem 13,67, Kamila Przybyła (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL) 10. w skoku o tyczce notując 4,21, a Robert Głowala (GKS Wilga Garwolin) 10. na 5000 m – 14.36,42.

Po 22 z 40 konkurencji prowadzili Polacy – 193 pkt, przed Francuzami – 181,5, Włochami – 171, Brytyjczykami – 162,5 i Niemcami – 160. W pierwotnym zestawieniu prowadziła Francja, jednak po zakończeniu sobotnich zmagań zdyskwalifikowano sztafetę 4×100 metrów.

W NIEDZIELĘ POLSCY LEKKOATLECI JESZCZE POWIĘKSZYLI PRZEWAGĘ W KLASYFIKACJI GENERALNEJ, WYGRYWAJĄC M.IN. PIĘĆ KOLEJNYCH KONKURENCJI. Zwycięstwa dla Polski odnieśli Adam Kszczot w biegu na 800 m, Sofia Ennaoui w biegu na 1500 m, Piotr Lisek w skoku o tyczce, Piotr Małachowski w rzucie dyskiem i żeńska sztafeta 4×400 m, której triumf przypieczętował wygraną Polski w drużynowych mistrzostwach Starego Kontynentu.

Niezwykle zaciętą walkę o dwa pozostałe miejsca na podium stoczyły trzy reprezentacje. Ostatecznie drudzy byli występujący bez kilku czołowych zawodników Niemcy, trzeci Francuzi, a czwarci Włosi, którym do podium – po rozegraniu 40 konkurencji – zabrakło 0,5 pkt. Z superligi spadły reprezentacje Czech, Szwecji, Grecji, Finlandii i Szwajcarii. Awansowała Portugalia.

W niedzielę komplet punktów dla polskiej reprezentacji jako pierwszy wywalczył w biegu na 800 Kszczot (RKS Łódź), który wygrał wynikiem 1.46,97.

„Cieszę się, że miałem okazję wystąpić w takim sprawdzianie – i to przed polską publicznością. Taki doping niesie. Mój bieg jak zwykle miał pewną dramaturgię, więc emocje były wysoko podkręcone” – podsumował swój występ Kszczot .

Na dystansie 1500 m bezkonkurencyjna była Ennaoui (AZS UMCS Lublin). Polka wygrała notując 4.08,37.

Sofia Ennaoui (na pierwszym planie) była bezkonkurencyjna w biegu na 1500 m
FOTO: EPA-EFE/PAWEL SKRABA

Bezkonkurencyjny był także tyczkarz Lisek (OSOT Szczecin), który zwyciężył pokonując poprzeczkę zawieszoną na wysokości 5,81. Po raz kolejny w tym sezonie chciał poprawić rekord Polski – swój własny, ale tym razem próby na 6,03 były nieudane.

„Skoki na 6,03 były bardzo dobre, ale wziąłem nową tyczkę, bardzo twardą i to był swego rodzaju test. To zaprocentuje w przyszłości. Chciałem też dać trochę radości polskiej publiczności, żeby mogła zobaczyć próby na takiej wysokości” – stwierdził Lisek.

O tym, że może znów liczyć się w światowej czołówce przypomniał dyskobol Małachowski (WKS Śląsk Wrocław), który w Bydgoszczy pokonał m.in. rewelacyjnego Szweda Daniela Stahla. Polak uzyskał 63,02.

Kropkę nad i postawiły tzw. Aniołki Matusińskiego – sztafeta 4×400 m kobiet w składzie Iga Baumgart-Witan (BKS Bydgoszcz), Anna Kiełbasińska (SKLA Sopot), Małgorzata Hołub-Kowalik (KL Bałtyk Koszalin) i Justyna Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice). Polki zdeklasowały rywalki osiągając najlepszy wynik w Europie w tym sezonie i najlepszy naszej sztafety od 14 lat – 3.24,81. W ostatniej konkurencji mistrzostw nie zawiedli także ich koledzy z męskiej sztafety 4×400 m, którzy zajęli trzecie miejsce.

Na najniższym stopniu podium stanęła także Karolina Kołeczek (AZS UMCS Lublin), trzecia w biegu na 100 m ppł czasem 12,88. Polka była wolniejsza o 0,01 s od Włoszki Luminosy Bogliolo i Niemki Cyndy Roleder.

„Z mojej perspektywy wydawało mi się, że wygrałam. Niestety, tysięczne sekundy zadecydowały, że jestem trzecia. Jestem jednak zadowolona ze swojej postawy. Znów dobrze pokazałam się w mocnej stawce dziewczyn” – podkreśliła Kołeczek.

Trójskoczek Adrian Świderski (WKS Śląsk Wrocław) zajął wynikiem 16,27 piątą pozycję. Także piąta była w skoku wzwyż Kamila Lićwinko (Podlasie Białystok), która w najlepszej próbie pokonała poprzeczkę zawieszoną na wysokości 190 cm.

Kolejne drużynowe mistrzostwa Europy odbędą się za dwa lata – już w formule ośmiozespołowej.

DME 2019 W LEKKIEJ ATLETYCE

Końcowa klasyfikacja (po 40 konkurencjach):

1. Polska 345 pkt

2. Niemcy 317,5

3. Francja 316,5

4. Włochy 316

5. Wielka Brytania 302,5

6. Hiszpania 294,5

7. Ukraina 225

———————————-

8. Czechy 219,5

9. Szwecja 210,5

10. Grecja 197

11. Finlandia 190

12. Szwajcaria 175