Polskie siatkarki zagrają o medale

0
Polskie siatkarki zapewniły sobie awans do strefy medalowej mistrzostw Europy - foto: EPA

Polskie siatkarki pokonały w środę w Łodzi Niemki 3:2 (22:25, 25:16, 25:19, 17:25, 15:11), zapewniając sobie awans do półfinału mistrzostw Europy, rozgrywanych także w Budapeszcie, Bratysławie i Ankarze.

O miejsce w finale Biało-Czerwone zagrają w sobotę z Turczynkami, które w ćwierćfinale wygrały w Ankarze z Holenderkami 3:0. W drugim półfinale Włoszki zmierzą się z Serbkami.

WCZEŚNIEJ POLKI ROZEGRAŁY W GRUPIE DWA DRAMATYCZNE, PIĘCIOSETOWE MECZE Z BELGIJKAMI I WŁOSZKAMI. Wszystkie trzy zespoły już wcześniej zapewniły sobie awans do pucharowej fazy mistrzostw. 

Konfrontacja z Belgią była pierwszym sprawdzianem realnych możliwości Polek. Wcześniej Biało-Czerwone pokonały w łódzkiej Atlas Arenie Słowenię i Portugalię (po 3:0) i Ukrainę (3:1), ale te drużyny trudno zaliczać do europejskiej czołówki. Znacznie groźniejsze wydawały się być środowe rywalki, wśród których w wyjściowej szóstce pojawiły się dwie siatkarki polskiego pochodzenia – Kaja Grobelna i Dominika Sobolska.

Wszystko potwierdziło się na boisku. Pierwszego seta Polki wygrały do 20, w drugim prowadziły 24:21, ale nie wykorzystały żadnej z trzech piłek setowych, a do remisu w setach doprowadziła najskuteczniejsza wśród rywalek Britt Herbots. 

Rozstrzygającą partię lepiej zaczęły siatkarki Nawrockiego (3:1), były też w lepszej sytuacji przy zmianie stron (9:6). To nie był jednak koniec emocji, bo Belgijki zmniejszyły straty do punktu (13:12). Do meczbola doprowadziła liderka Biało-Czerwonych. Nadzieje rywalek przedłużyła jednak Herbots, a następnie dwóch ataków nie skończyła Natalia Mędrzyk i z czwartej wygranej w grupie cieszyły się Belgijki.

PROWADZĄCE W TABELI GRUPY B WICEMISTRZYNIE ŚWIATA BYŁY OSTATNIMI RYWALKAMI POLEK W PIERWSZEJ FAZIE ROZGRYWEK. Były nie tylko niepokonane, ale w czterech wcześniejszych występach nie straciły nawet seta. Dla Biało-Czerwonych każde zwycięstwo nad Włoszkami pozwalało uniknąć Rosjanek w 1/8 finału.

Zadanie wydawało się niezwykle trudne, ale w wypełnionej 10-tysięczną publicznością Atlas Arenie Biało-Czerwone podjęły walkę. Zaczęły znakomicie, wygrywając pierwszego seta do 14. Dwa kolejne padły jednak łupem rywalek – do 19 i 13, zapewniając Włoszkom pierwszą pozycję w grupie. Polki wyrównały, udanie finiszując od stanu 18:18.

Rozstrzygającego seta lepiej zaczęły Włoszki (2:0), które wygrywały też kilka sytuacyjnych piłek. Po autowym kontrataku Magdaleny Stysiak prowadziły 6:3, ale znów charakter pokazały Polki, które doprowadziły do remisu 7:7, a po zagrywce Klaudii Alagierskiej wyszły na prowadzenie. W końcówce coraz częściej myliły się Włoszki. Nie myliła się za to Smarzek-Godek (13:10), która skończyła też ostatnią, jak się okazało, piłkę. To było czwarte zwycięstwo drużyny Nawrockiego w ME. 

PRZECIWNIK POLEK W DRODZE DO NAJLEPSZEJ ÓSEMKI TURNIEJU NIE NALEŻAŁ DO NAJTRUDNIEJSZYCH. W składzie Hiszpanek nie ma bowiem gwiazd nawet europejskiego formatu i już wyjście z grupy było sukcesem drużyny z Półwyspu Iberyjskiego.

Mimo niewątpliwie większych umiejętności, zawodniczki trenera Jacka Nawrockiego początkowo nie mogły potwierdzić roli faworytek. Co prawda przejęły inicjatywę, ale głównie przez własne błędy nie potrafiły uzyskać bezpiecznej przewagi punktowej. Do wygrania otwierającej partii przybliżyła reprezentację Malwina Smarzek-Godek, kończąc ataki na 23:19 i 25:20.

W drugiej odsłonie Hiszpanki niespodziewanie prowadziły 5:1, 6:3, 12:9, 16:12. Polki odrobiły jednak straty (18:18), a po chwili wyszły na dwupunktowe prowadzenie – 20:18 po zagrywce Smarzek-Godek i 22:20 po bloku Joanny Wołosz. W końcówce dobrymi serwisami popisała się kapitan Agnieszka Kąkolewska, a ostatnie słowo znów należało do Smarzek-Godek.

W trzecim secie, mimo ambitnej postawy Hiszpanek, gospodynie prowadziły pewnie 16:12, 19:14 i 24:18. Z awansu do ćwierćfinału cieszyły się po zepsutej zagrywce Helii Gonzalez.

NIEPOKONANA REPREZENTACJA NIEMIEC BYŁA OSTATNIĄ PRZESZKODĄ NA DRODZE BIAŁO-CZERWONYCH DO STREFY MEDALOWEJ MISTRZOSTW EUROPY. Po pięciosetowym meczu zwycięsko z ćwierćfinałowego pojedynku wyszły Polki. 

Wydawało się, że z wysoką stawką meczu i oczekiwaniami głośno dopingującej je publiczności szybciej poradziły sobie Polki. Zaczęły skoncentrowane i zdeterminowane, dzięki czemu szybko wypracowały przewagę – m.in. 8:4 po ładnej akcji skończonej przez Natalię Mędrzyk. Ale od tej pory w otwierającej partii lepsze wrażenie sprawiały już Niemki, które odrobiły straty i przejęły inicjatywę. Podopieczne trenera Feliksa Koslowskiego w przeciwieństwie do Polek świetnie zagrywały, dobrze grały blokiem i nie popełniały błędów. Do zwycięstwa w pierwszym secie przybliżyły się zdobywając cztery punkty z rzędu i prowadząc 21:17. Polkom udało się jeszcze zbliżyć na punkt (20:21) za sprawą m.in. bloku na liderce rywalek Louisie Lippmann i kontrataku Malwiny Smarzek-Godek. W końcówce jednak dużo pewniejsze były siatkarki z Niemiec. Po autowym serwisie Klaudii Alagierskiej miały piłkę setową (24:21), a otwierająca partia zakończyła się po bloku na Mędrzyk.

Nieudany początek nie podciął skrzydeł Biało-Czerwonym. W dwóch kolejnych setach spisywały się już bardzo dobrze. W drugiej odsłonie wyeliminowały wszystkie atuty rywalek, które z każdą akcją były coraz mniej pewne siebie. Do błędów zmuszały Niemki dzięki poprawie w polu serwisowym. Cichą bohaterką była też Maria Stenzel, która nie myliła się broniąc większość piłek. W efekcie Polki punkty zdobywały seriami i systematycznie powiększały przewagę – 8:4, 10:5, 15:8, 20:12 i 24:16. Pewną wygraną przypieczętowała Smarzek-Godek.

Na początku trzeciego seta serią świetnych zagrywek popisała się z kolei Magdalena Stysiak. Po asie 18-letniej przyjmującej Biało-Czerwone wygrywały 7:1. Później nie do zatrzymania była Smarzek-Godek, a po bloku na Lippmann gospodynie prowadziły już 14:6 i 19:11. Polki na chwile straciły jednak kontrolę nad meczem i Niemki wróciły do gry zmniejszając straty do trzech punktów (17:20). Grę Biało-Czerwonych uspokoiła jednak wprowadzona na boisku Aleksandra Wójcik. Trzy z rzędu punktowe bloki gospodyń znów dały im bezpieczną przewagę (23:17), a dwie ostatnie piłki w tym secie skończyły Stysiak i Smarzek-Godek.

Do drużyny Nawrockiego inicjatywa należała też początkowo w czwartym secie, choć w ich grę wkradło się nieco rozluźnienia. Mimo to po ataku przez środek Alagierskiej wygrywały 7:4, a po bloku na Jennifer Geerties 12:8. Kolejny przestój kosztował już Polki utratę prowadzenia (14:15 i 15:17). Później coś zacięło się na dobre. Biało-Czerwone zagrywką „rozstrzelała” rozgrywająca Denise Hanke (22:16 po trzech asach z rzędu), a jej odpowiedzialne za atak koleżanki nie miały większych problemów z doprowadzeniem do tie-breaka. 

Kluczem do zwycięstwa w rozstrzygającej partii okazała się m.in. zagrywka Stysiak, która dała Polsce prowadzenie 6:2. W tym elemencie myliły się zaś Niemki, które po kolejnym popsutym serwisie przegrywały 4:8. To nie był jednak koniec emocji, bo po dwóch nieskończonych atakach Smarzek-Godek zaliczka Biało-Czerwonych zmalała do dwóch punktów (8:6). Do sukcesu przybliżył je trudny serwis Mędrzyk, po którym zyskały bezpieczną przewagę (12:6). Niemki obroniły jeszcze trzy meczbole, ale w końcu awans do czwórki najlepszych europejskich zespołów dało reprezentacji Polski dotknięcie siatki przez rywalki.

Rywalem reprezentacji Polski w półfinale będą Turczynki, które w środę pokonały w Ankarze Holenderki 3:0. W drugim półfinale Włoszki zagrają z Serbkami. Pierwsze wygrały z Rosjankami 3:1, drugie z Bułgarkami 3:0.

Ostatnia część turnieju odbędzie się w Ankarze. W sobotę zaplanowano spotkania półfinałowe, a w niedzielę pojedynki o złoty i brązowy medal.

ME SIATKAREK

GRUPA B

Polska – Słowenia 3:0 (25:12, 25:22, 25:23).

Polska – Portugalia 3:0 (25:14, 25:16, 25:11) 

Włochy – Belgia 3:0 (25:18, 25:21, 25:23)

Polska – Ukraina 3:1 (20:25, 25:11, 25:22, 25:15)

Polska – Belgia 2:3 (25:20, 25:27, 25:20, 21:25, 15:17)

Polska – Włochy 3:2 (25:14, 19:25, 13:25, 25:21, 15:12)

1. Włochy 5 4-1 13 14:3

2. Polska 5 4-1 12 14:6

3. Belgia 5 4-1 11 12:6

4. Słowenia 5 2-3 5 6:11

5. Ukraina 5 1-4 4 6:12

6. Portugalia 5 0-5 0 1:15

1/8 FINAŁU

Rosja – Belgia 3:1 (25:22, 25:14, 21:25, 25:22) 

Serbia – Rumunia 3:0 (25:20, 25:17, 25:23)

Holandia – Grecja 3:0 (25:21, 25:23, 25:12)

Niemcy – Słowenia 3:0 (25:21, 25:15, 25:20)

Włochy – Słowacja 3:0 (25:20, 25:23, 25:20)

Turcja – Chorwacja 3:2 (26:24, 18:25, 31:33, 25:22, 16:14)

Azerbejdżan – Bułgaria 0:3 (12:25, 16:25, 23:25)

Polska – Hiszpania 3:0 (25:20, 25:20, 25:19) 

ĆWIERĆFINAŁY

Serbia – Bułgaria 3:0 (25:19, 25:18, 28:26)

Turcja – Holandia 3:0 (25:20, 25:22, 25:20)

Włochy – Rosja 3:1 (25:27, 25:22, 27:25, 25:21)

Polska – Niemcy 3:2 (22:25, 25:16, 25:19, 17:25, 15:11)

Polska: Joanna Wołosz, Klaudia Alagierska, Agnieszka Kąkolewska, Magdalena Stysiak, Natalia Mędrzyk, Malwina Smarzek-Godek – Maria Stenzel (libero) – Marlena Kowalewska, Martyna Grajber, Aleksandra Wójcik, Katarzyna Zaroślińska-Król, Paulina Maj-Erwardt (libero).

PARY PÓŁFINAŁOWE:

Ankara (7 września)

Serbia – Włochy

Polska – Turcja