Sensacja na Hungaroringu

79
Esteban Ocon odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w Formule 1 FOTO: EPA/FLORION GOGA

Francuz Esteban Ocon z zespołu Alpine sensacyjnie wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Węgier na torze Hungaroring. Liderem cyklu został obrońca tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa, który w niedzielę zajął trzecie miejsce, a po dyskwalifikacji drugiego na mecie Niemca Sebastiana Vettela z Aston Martina awansował oczko wyżej.

24-letni Ocon, który w sobotnich kwalifikacjach był dopiero ósmy, odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w F1, także zespół Alpine, następca teamu Renault, zanotował pierwszy triumf. Jest czternastym Francuzem w historii, który wygrał wyścig F1. 51 zwycięstw ma na koncie Alain Prost, siedem Rene Arnoux, sześć Jacques Laffite.

Niedzielna 36. edycja Grand Prix Węgier miała dramatyczny przebieg. Wyścig zaczął się od potężnej kraksy już na pierwszym okrążeniu, którą spowodował Fin Valtteri Bottas z Mercedesa. Przez to do mety dojechało tylko 14 kierowców.

Ruszający z pole position Hamilton nie popełnił na starcie żadnego błędu, utrzymał prowadzenie. Za to Bottas się spóźnił, chcąc utrzymać drugą lokatę pojechał zbyt agresywnie i popełnił błąd przy hamowaniu do pierwszego zakrętu. W efekcie trafił w tył bolidu Lando Norrisa z McLarena. Następnie samochód Brytyjczyka uderzył w jadącego na drugim miejscu Maxa Verstappena, zaś pojazd Bottasa staranował jeszcze drugiego kierowcę Red Bulla Sergio Pereza. Uszkodzenia w bolidzie Pereza były na tyle duże, że Meksykanin musiał się wycofać. Holender był w stanie jechać dalej, ale jego samochód był pozbawiony znacznej części podłogi, co miało wpływ na tempo 23-latka.

Pierwszego zakrętu w wyścigu nie przejechał także Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari, którego samochód został staranowany przez Kanadyjczyka Lance Strolla z Aston Martina. W tej sytuacji wyścig został przerwany, wszyscy kierowcy, oprócz Hamiltona, zjechali do pit stopów, zdemolowane bolidy przez ponad 20 minut były naprawiane.

W czasie przerwy zmianie uległa sytuacja na torze. Ustały opady deszczu, asfalt wysechł, prawie wszyscy kierowcy zdecydowali się zmienić twarde opony na sliki. Hamilton, choć przez radio o tym mówił, w serwisie początkowo się nie pojawił. Po restarcie na czele wyścigu znaleźli się niespodziewanie Ocon i George Russell z Williamsa, natomiast Hamilton po przejechaniu jednego okrążenia na twardych oponach, także musiał je zmienić. Gdy wrócił na tor, znalazł się na końcu stawki.

W zamieszaniu na dziewiątej pozycji wylądował Verstappen, trzeci w kwalifikacjach, po kolejnej wizycie w pit stopie Holender wyjechał na tor jako trzynasty. Przed nim już był Hamilton, który systematycznie zaczął przedzierać się na czoło stawki.

Po kilkunastu okrążeniach ukształtowała się czołówka wyścigu, prowadził Ocon, drugi był Vettel, za nim jechał Carlos Sainz jr z Ferrari, za nim Japończyk Yuki Tsunoda z AlphaTauri. I w takiej kolejności czołówka wyścigu jechała przez ponad 40 okrążeń. Za nimi o poprawę pozycji walczył Hamilton, który awansował na piątą lokatę za Fernando Alonso z Alpine. Hiszpan wiedząc, że Ocon, jego partner z zespołu, walczy o zwycięstwo, przez kilkanaście okrążeń skutecznie blokował Brytyjczyka. Dopiero na pięć okrążeń przed metą Hamilton znalazł sposób na rywala, wyprzedził go, na kolejnym okrążeniu minął Sainza i… na tyle było go w tym wyścigu stać. Ocona i Vettela nie był w stanie dogonić, ale dzięki miejscu na podium awansował na pozycję lidera cyklu.

Krótko trwała radość Vettela z drugiego miejsca. Kilka godzin po zakończeniu wyścigu F1 na Hungaroringu sędziowie poinformowali o dyskwalifikacji Niemca. Vettel po zakończeniu GP Węgier został ukarany reprymendą za to, że przy okazji hymnu państwowego nie zdjął koszulki przeciwko węgierskim przepisom anty-LGBT. Jednak nie był to koniec problemów kierowcy Aston Martina tego dnia. Jak się okazało, po zakończeniu rywalizacji w jego bolidzie pozostało za mało paliwa, aby FIA mogła dokonać standardowej kontroli.

Wykluczenie Vettela oznaczało spore zmiany w klasyfikacji wyścigu F1 – na drugie miejsce awansował Hamilton, a na trzecie Sainz. Brytyjczyk tym samym powiększył swoją przewagę w mistrzostwach nad Verstappenem – wzrosła ona do 8 punktów. Na dodatek Mercedes odzyskał prowadzenie w klasyfikacji konstruktorów F1 – w tej chwili przewaga niemieckiej ekipy wynosi 12 punktów nad Red Bull Racing.

Punktów w GP Węgier nie zdobył McLaren, po tym jak kierowcy tej ekipy byli zamieszani w incydent w pierwszym zakręcie. Dzięki temu ze stajnią z Woking zrównowało się Ferrari, po tym jak trzeci wynik na Hungaroringu uzyskał Sainz.

Z kolei Williams po GP Węgier może świętować pierwszą zdobycz od sezonu 2019, kiedy to Robert Kubica punktował w GP Niemiec. Siódma pozycja Nicholasa Latifiego i ósma Russella sprawiły, że brytyjski zespół wyprzedził Alfę Romeo w tabeli F1.

Kolejną 12. rundą mistrzostw świata F1 będzie 29 sierpnia Grand Prix Belgii.

MŚ 2021 FORMUŁY 1

Wyniki Grand Prix Węgier:

1. Esteban Ocon (Alpine) 70 okr.

2. Sebastian Vettel (Aston Martin) +1,859

3. Lewis Hamilton (Mercedes) +2,736

4. Carlos Sainz (Ferrari) +15,018

5. Fernando Alonso (Alpine) +15,651

6. Pierre Gasly (Alpha Tauri) +1.03,614

7. Yuki Tsunoda (Alpha Tauri) +1.15,803

8. Nicholas Latifi (Williams) +1.17,910

9. George Russell (Williams) +1.19,094

10. Max Verstappen (Red Bull Racing) +1.20,244

11. Kimi Raikkonen (Alfa Romeo) +1 okr.

Klasyfikacja kierowców:

1. Lewis Hamilton (W. Brytania, Mercedes) 195 pkt

2. Max Verstappen (Holandia, Red Bull Racing)       187

3. Lando Norris (W. Brytania, McLaren)       113

4. Valtteri Bottas (Finlandia, Mercedes)   108

5. Sergio Perez (Meksyk, Red Bull Racing)   104

6. Carlos Sainz (Hiszpania, Ferrari)    83

7. Charles Leclerc (Monako, Ferrari)       80

8. Daniel Ricciardo (Australia, McLaren)      50

9. Pierre Gasly (Francja, Alpha Tauri)      49

10. Esteban Ocon (Francja, Alpine)   39

Klasyfikacja konstruktorów:

1. Mercedes     303 pkt

2. Red Bull Racing      291

3. McLaren     163

4. Ferrari   163

5. Alpine    77

6. Alpha Tauri       68