Sousa odkrył karty

42
Matty Cash (z lewej) przeszedł już wszelkie procedury i będzie mógł pomóc Biało-Czerwonym na finiszu kwalifikacji FOTO: EPA/LAURENCE GRIFFITHS

26 piłkarzy znalazło się ostatecznie w kadrze Polski na listopadowe mecze, kończące grupową część kwalifikacji MŚ 2022. W grupie powołanych jest m.in. Matty Cash, który otrzymał niedawno polskie obywatelstwo, a nie ma żadnego zawodnika z rodzimej ekstraklasy.

Polska zmierzy się 12 listopada na wyjeździe z Andorą, a trzy dni później w Warszawie podejmie Węgry.

“Dziś zostałem powołany do reprezentacji Polski. To wyjątkowy dzień dla mnie i mojej rodziny. Spełniły się nasze marzenia. Otrzymanie tej szansy jest to dla mnie wielkim zaszczytem. Nie mogę się już doczekać spotkania z kolegami z drużyny i gry dla mojego kraju. Do boju Polsko!” – napisał na Twitterze mający polskie pochodzenie ze strony matki Cash.

Urodzony w Slough pod Londynem 24-latek – to boczny prawy obrońca, mogący występować również jako skrzydłowy. Do 2020 roku grał w Nottingham Forest, skąd przeszedł do Aston Villi. Selekcjoner polskiej reprezentacji Paulo Sousa szybko przekonał się do idei “Cash w kadrze” i jego wsparcie mocno się w tej sprawie przydało.

“Jestem szczęśliwy, bo to dla nas kolejna możliwość, kolejny zawodnik, który może nam pomóc. Jak mówiłem wcześniej, mamy grupę około 60 piłkarzy, którym obserwujemy… Jedni są obserwowani w dalszej perspektywie, inni w bliższej. Wiadomo, że mój kontrakt jest w jakimś sensie krótkoterminowy, więc muszę znaleźć balans. Z jednej strony starać się myśleć o dalszej przyszłości reprezentacji, ale z drugiej działać tu i teraz – tłumaczył w rozmowie z portalem WP SportoweFakty Portugalczyk. – Wiadomo przecież, że mamy konkretne zadanie do wykonania na już. Matty to dla nas kolejna szansa. Gracze, którzy często grają w Premier League, jak Bednarek, Klich czy właśnie Cash mogą kadrze dać bardzo dużo. Ta liga wymaga najwyższych umiejętności pod wieloma względami. Jeśli gracz ma potencjał, aby grać w reprezentacji Polski, a Matty taki potencjał ma, to im szybciej wejdzie to zespołu, tym lepiej. Im szybciej zintegruje się pod każdym względem z drużyną, tym więcej możemy na tym zyskać. To stwarza szansę, aby szybko zobaczył jak chcemy grać, da mu możliwość zgrania się z kolegami, zrozumienia przez niego, jaką mamy boiskową filozofię, jaki jest nasz boiskowy paszport, nasza piłkarska tożsamość. I w drugą stronę. My musimy mieć czas, aby poznać jego. W sensie jak możemy wspólnie funkcjonować na boisku. To kluczowa kwestia. Dlatego to dobrze, że tego czasu z wprowadzeniem Mattiego będziemy mieli troszkę więcej”.

Obrońca Aston Villi przeszedł już wszelkie procedury i będzie mógł pomóc Biało-Czerwonym na finiszu kwalifikacji.

Niespodzianką jest nominacja dla bramkarza FC Kopenhaga Kamila Grabary, którego dotąd oglądaliśmy wyłącznie w kadrach młodzieżowych. 22-latek był przymierzany do drużyny seniorskiej od dłuższego czasu i niewykluczone, że teraz doczeka się debiutu.

Zdecydowanie poprawia się sytuacja w ataku, który po wyleczeniu kontuzji zasili już Arkadiusz Milik. Napastnik Olympique Marsylia zaczął ostatnio regularnie występować w klubie i wkrótce najpewniej zobaczymy go również w barwach narodowych. Milikowi może być jednak trudno przebić się do podstawowego składu. Miejsce w nim praktycznie pewne ma Robert Lewandowski, a dobrze w ostatnim czasie prezentowali się także Adam Buksa, Karol Świderski czy również wracający do formy po kontuzji Krzysztof Piątek. Niestety, napastnik New England Revolution złamał ostatnio kość śródstopia i nie weźmie udziału w listopadowym zgrupowaniu drużyny narodowej. Zawodnika czeka teraz kilkutygodniowa przerwa w treningach.

W porównaniu do poprzedniego zgrupowania, w kadrze nie ma Bartłomieja Drągowskiego, Arkadiusza Recy, Kacpra Kozłowskiego oraz Nicoli Zalewskiego. Brakuje również Sebastiana Szymańskiego, którego absencja dziwi wielu obserwatorów. 22-letni pomocnik z dobrym skutkiem gra w Dynamie Moskwa, w którym w obecnym sezonie uzbierał już 3 gole i 4 asysty w 12 ligowych potyczkach. Nie ma także ani jednego zawodnika występującego w polskiej ekstraklasie.

Zgrupowanie rozpocznie się 8 listopada w hotelu Camiral koło Girony. Hiszpański obiekt wybrano z powodów logistycznych. W Andorze nie ma bowiem lotniska i dzięki temu uda się skrócić czas podróży. Sousa dołączy na nie bezpośrednio z rodzimej Portugalii. Szkoleniowiec uległ zakażeniu koronawirusem i zgodnie z obowiązującymi w swoim kraju przepisami sanitarnymi musiał poddać się izolacji.

Na mundial w Katarze awansują bezpośrednio zwycięzcy każdej z grup, a drugie zespoły zagrają w marcu w dwustopniowych barażach. W grupie I na dwie kolejki przed końcem eliminacji prowadzi Anglia – 20 punktów. Polska ma 17, Albania – 15, Węgry – 11, Andora – 6, a San Marino pozostaje bez punktu.

KADRA POLSKI NA MECZE ELIMINACJI MŚ Z ANDORĄ I WĘGRAMI

Bramkarze: Kamil Grabara (FC Kopenhaga), Łukasz Skorupski (Bologna), Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn).

Obrońcy: Jan Bednarek (Southampton), Bartosz Bereszyński (Sampdoria Genua), Matty Cash (Aston Villa), Paweł Dawidowicz (Verona), Kamil Glik (Benevento), Robert Gumny (FC Augsburg), Michał Helik (Barnsley), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów), Tymoteusz Puchacz (Union Berlin), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa).

Pomocnicy: Przemysław Frankowski (RC Lens), Kamil Jóźwiak (Derby County), Mateusz Klich (Leeds United), Grzegorz Krychowiak (FK Krasnodar), Karol Linetty (Torino), Jakub Moder (Brighton&Hove Albion), Przemysław Płacheta (Norwich City), Damian Szymański (AEK Ateny), Piotr Zieliński (Napoli).

Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Oympique Marsylia), Krzysztof Piątek (Hertha Berlin), Karol Świderski (PAOK Saloniki).