Stoch i drużyna na podium

1
Najlepsza trójka pierwszego w sezonie konkursu indywidualnego - od lewej: Anze Lanisek, Daniel Andre Tande i Kamil Stoch FOTO: EPA/GRZEGORZ MOMOT

Norweg Daniel Andre Tande pierwszym liderem Pucharu Świata w skokach narciarskich w sezonie 2019/2020. Norweg wygrał brzydki niedzielny konkurs na skoczni w Wiśle. Wyprzedził Słoweńca Anże Laniska i Kamila Stocha, który w drugiej serii skutecznie zaatakował podium z 12. miejsca. Dzień wcześniej trzecią lokatę wywalczyła również polska drużyna.

PRZEWROTNY BYŁ PIERWSZY KONKURS NOWEGO SEZONU PŚ W SKOKACH. Po pierwszej serii zmagań drużynowych Polacy pewnie prowadzili, lecz ostatecznie musieli zadowolić się trzecim miejscem. Zwyciężyli Austriacy przed Norwegami.
Piotr Żyła, Jakub Wolny, Kamil Stoch i Dawid Kubacki prowadzili po pierwszej serii, wyprzedzając o 11,1 pkt ekipę Austrii oraz o 28,7 pkt Słoweńców. W drugiej gospodarze prezentowali się jednak słabiej i spadli w klasyfikacji.
W pierwszej serii najdalej z Polaków lądował startujący w pierwszej grupie zawodników Żyła (131 m), jednak Biało-Czerwoni zajmowali drugą lokatę, tracąc pół punktu do Słoweńców. Po skoku Wolnego (123,5 m) Polacy objęli prowadzenie, na którym umocniły ich próby Stocha (125,5 m) i Kubackiego (126,5 m). Biało-Czerwoni mieli na półmetku sporą przewagę punktową nad Austriakami i Słoweńcami.
Decydujące okazały się dwie pierwsze kolejki drugiej serii. Żyła osiągnął 117 m, dwa metry dalej lądował Wolny, ale to było za mało na Austriaków Philippa Aschenwalda i Daniela Hubera, którzy oddali dwa najdłuższe skoki w całym konkursie — 133 i 134 m.
Nadzieje gospodarzy odżyły, gdy kolejny Austriak Jan Hoerl uzyskał tylko 114 m. Na belce startowej usiadł Stoch, ale lot trzykrotnego mistrza olimpijskiego nie był zbyt długi (118 m). Po raz pierwszy w konkursie Polacy spadli na trzecie miejsce, na które zepchnęli ich Norwegowie po świetnym skoku Mariusa Lindvika (128 m).
W ostatniej kolejce Kubacki skoczył 120,5 m, co zapewniło gospodarzom miejsce na podium. Po chwili okazało się, że będzie to trzecia lokata, bo Norweg Robert Johansson nie zmarnował szansy, osiągając 130,5 m, a Stefan Kraft przypieczętował zwycięstwo Austriaków, lądując na 125 m.
Polacy po raz 26. stanęli na podium konkursu drużynowego Pucharu Świata. W dorobku mają sześć zwycięstw, dziesięć drugich miejsc oraz dziesięć trzecich.
Indywidualnie najlepszy był Kubacki (265,6 pkt), ale niewiele gorsi byli Karl Geiger (265,2), Kraft (264,5), Robert Johansson (264,3) i Lanisek (264,1). Dziewiąty wynik miał Żyła (255,0).

W NIEDZIELĘ ZE ZWYCIĘSTWA NA SKOCZNI IM. ADAMA MAŁYSZA CIESZYŁ SIĘ DANIEL ANDRE TANDE. Kamil Stoch, który po pierwszej serii był 12., zajął trzecie miejsce. Groźnie wyglądający upadek w pierwszej serii miał Piotr Żyła.
Oprócz wspomnianej dwójki w niedzielę zobaczyliśmy jeszcze pięciu Polaków. Kwalifikacje przebrnęli także: Jakub Wolny, Stefan Hula, Maciej Kot, Paweł Wąsek i Aleksander Zniszczoł.
W Wiśle „kręcił” mocno wiatr, który dał się zawodnikom we znaki już w serii próbnej. Słuszne były obawy, że będzie rozdawał karty także w zawodach.
Konkurs otworzył Zniszczoł. Nie była to jednak udana próba Polaka. Skoczył zaledwie 103 m i nie miał co marzyć o awansie. Podobnie jak 20-letni Wąsek, który uzyskał 106,5 m. Kot oddał przyzwoity skok na odległość 116,5 m i, jak się później okazało, to wystarczyło, żeby awansować do finału. Nie udała się ta sztuka Wolnemu, który miał 110,5 m. Nasz zawodnik tylko machnął ręką i widać wyraźnie, że jest mocno zawiedziony swoim występem, a przede wszystkim warunkami, w jakich przyszło mu skakać.
Sprzyjające warunki wykorzystali Norweg Marius Lindvik i Austriak Jan Hoerl. Obaj poszybowali na 126 m, ale wyższą notę miał Hoerl i to on został nowym liderem oraz zapewnił sobie występ w finale. Młody Austriak krótko cieszył się z prowadzenia. Świetny skok na 136 m oddał Norweg Robin Pedersen, ale wyprzedził Hoerla o zaledwie 0,3 pkt. Hula nie poszedł w ślady Pedersena. Doświadczony Polak wylądował aż 30 metrów bliżej. Za chwilę Tande, po skoku na 127 m, został nowym liderem.
Kiedy do końca I serii zostało 10 zawodników znów nastąpiła chwila przerwy. Zawody zostały wznowione po kilku minutach, ale wiatr jednak cały czas „kręcił”. Przerwa nie zdekoncentrowała Karla Geigera. Zwycięzca kwalifikacji osiągnął 127 m i z notą 116,6 wskoczył na czoło stawki. Koszmar przeżył mistrz świata Markus Eisenbichler, który skoczył tylko 73 m i zajął ostatnie miejsce.
Kubacki nie zawiódł. Poleciał na 125 m, co dało mu wówczas 12. miejsce i pewny występ w finale. Żyła został ściągnięty z belki, ale za moment dostał zielone światło. Popularny „Wiewiór” wylądował na 119. metrze. Przy lądowaniu odjechała mu narta i miał groźnie wyglądający upadek. Wstał o własnych siłach, jednak twarz zalaną miał krwią. Na szczęście skończyło się na mocnych otarciach. Stoch skoczył 118 m, ale nie był zadowolony ze swojej próby.
Po pierwszej serii prowadził Geiger. Drugie miejsce zajmował Tande, a trzecie Pedersen. Najlepszy z Polaków Stoch był 12. Oprócz niego do finałowej serii awansowało jeszcze dwóch Orłów — Kubacki (14.) i Kot (21.).
Warunki nadal były trudne, ale druga seria odbyła się. Znakomity skok oddał Yukiya Sato, który poszybował na 129 m. Japończyk krótko był liderem. Zastąpił go Forfang, który skoczył aż 136 m. Kot oddał pół metra dłuższy skok niż w pierwszej serii. Polak uzyskał 117 m. Tymczasem nowym liderem został Słoweniec Timi Zajc po świetnej próbie na 134,5 m.
Dobry wynik uzyskał Kubacki — 127,5 m, co pozwoliło mu wskoczyć do pierwszej „10”.
Stoch skoczył dużo lepiej w finale. Lider Orłów osiągnął 126,5 m i znalazł się na czele. Polaka zmienił Słoweniec Anze Lanisek, który skoczył pół metra bliżej niż Stoch, ale miał nad nim przewagę z pierwszej serii.
Tande pokazał klasę w finale. Norweg wytrzymał presję i poleciał aż na 129 m. Teraz wszystko zależało od Geigera. Prowadzący po pierwszej serii Niemiec jednak zepsuł skok. Osiągnął tylko 118 m i spadł z pierwszego na siódme miejsce. To oznaczało, że Stoch znalazł się na podium. Kubacki uplasował się na siódmym miejscu ex aequo z Geigerem. Kot zakończył konkurs na 25. pozycji.
Kolejne konkursy 30 listopada i 1 grudnia.w fińskim Kuusamo.

PUCHAR ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH
Wyniki konkursu drużynowego w Wiśle:

  1. Austria 1018,2 pkt
    (Philipp Aschenwald, Daniel Huber, Jan Hoerl, Stefan Kraft)
  2. Norwegia 995,7
    (Daniel-Andre Tande, Thomas Markeng, Marius Lindvik, Robert Johansson)
  3. Polska 990,9
    (Piotr Żyła 131/117 m; 255,0 pkt , Jakub Wolny 123,5/119; 227,8, Kamil Stoch 125,5/118; 242,5, Dawid Kubacki 126,5/120,5; 265,6)
  4. Słowenia 979,3
  5. Niemcy 972,6
  6. Japonia 947,0
  7. Szwajcaria 830,1
  8. Finlandia 700,4

Wyniki konkursu indywidualnego w Wiśle:

  1. Daniel-Andre Tande (Norwegia) 241,4 pkt (127,0/129,0 m)
  2. Anze Lanisek (Słowenia) 225,6 (126,0/126,0)
  3. Kamil Stoch (Polska) 224,2 (118,0/126,5)
  4. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 224,0 (124,5/120,5)
  5. Daiki Ito (Japonia) 223,2 (130,5/123,5)
  6. Timi Zajc (Słowenia) 222,3 (119,0/134,5)
  7. Dawid Kubacki (Polska) 221,4 (125,0/127,5)
  8. Karl Geiger (Niemcy) 221,4 (127,0/118,0)
  9. Robin Pedersen (Norwegia) 219,8 (136,0/118,0)
  10. Junshiro Kobayashi (Japonia) 217,4 (117,0/129,5)
  11. Maciej Kot (Polska) 190,3 (116,5/117,0)

KLASYFIKACJA GENERALNA

  1. Daniel Andre Tande (Norwegia) 100 pkt
  2. Anze Lanisek (Słowenia) 80
  3. Kamil Stoch (Polska) 60
  4. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 50
  5. Daiki Ito (Japonia) 45
  6. Timi Zajc (Słowenia) 40
  7. Karl Geiger (Niemcy) 36
  8. Dawid Kubacki (Polska) 36
  9. Robin Pedersen (Norwegia) 29
  10. Junshiro Kobayashi (Japonia) 26

PUCHAR NARODÓW

  1. Norwegia 545 pkt
  2. Austria 458
  3. Polska 402
  4. Słowenia 400
  5. Japonia 305