Super Bowl dla „Korsarzy”

1
Tom Brady do długiej listy swoich osiągnięć dopisał zdobycie siódmego mistrzowskiego pierścienia jako najstarszy uczestnik Super Bowl FOTO: EPA/ERIK S. LESSER

Zespół Tampa Bay Buccaneers po raz drugi w historii został mistrzem ligi futbolu amerykańskiego NFL. W niedzielnym 55. Super Bowl na własnym stadionie, w obecności 22 tysięcy widzów, pokonał broniących tytułu Kansas City Chiefs 31:9. Z siódmego tytułu cieszył się rozgrywający Buccaneers – Tom Brady.

Mecz finałowy na Raymond James Stadium w Tampie nie był starciem najlepszych drużyn sezonu zasadniczego. O ile Kansas City Chiefs mieli najlepszy bilans w całej lidze (14-2), o tyle Tampa Bay Buccaneers zajęli w swojej konferencji dopiero piąte miejsce (11-5) i w drodze do wielkiego finału musieli pokonać trzech wyżej notowanych przeciwników.

Po cichu liczono jednak, że będzie to wyrównany finał i starcie, jakiego od lat nie widziała Ameryka. Skończyło się na jednostronnym widowisku, którego absolutnie nikt się nie spodziewał. Buccaneers totalnie zdominowali broniących tytułu Chiefs, po raz drugi sięgając po Vince Lombardi Trophy (po raz pierwszy udało się im to w 2002 roku). Co prawda pierwsze punkty zdobyli faworyzowani goście, po udanym kopnięciu z 31 jardów Harrisona Butkera, ale później rządzili i dzielili już tylko „Korsarze”. Po dwóch przyłożeniach Roba Gronkowskiego i jednym Antonio Browna gospodarze schodzili na przerwę prowadząc 21:6.

W przerwie spotkania odbył się tradycyjny Halftime Show, w którym rzeczywiście prawdziwy show dał kanadyjski wokalista The Weeknd. Po nim odżyły nadzieje Chiefs. Po dwóch akcjach biegowych niewidocznego dotąd Clyde’a Edwardsa-Helaire’a, kolejne trzy punkty kopnięciem z 52 jardów zdobył Butker.

Ale Buccaneers szybko odpowiedzieli kolejnym przyłożeniem po kolejnym dobrym podaniu Brady’ego do Gronkowskiego, a następnie akcji biegowej Leonarda Fournette’a (27 jardów). Do tego wszystkiego doszedł „sack” (zatrzymanie quarterbacka przed rzutem) Shaqila Barretta, a następnie przechwyt tegorocznego debiutanta Antoine’a Winfielda jr., które rozwiały ostatnie nadzieje Chiefs na korzystny wynik. Po chwili, mimo błędu w rozegraniu, Buccaneers powiększyli prowadzenie za sprawą kopnięcia Ryana Succopa do 22 punktów. Wynik 31:9 po trzech kwartach sprawiał, że mecz był już praktycznie rozstrzygnięty.

A Brady dopisał do długiej listy swoich osiągnięć zdobycie siódmego mistrzowskiego pierścienia jako najstarszy uczestnik Super Bowl (43 lata). Przy okazji po raz piąty w karierze został uznany najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) Super Bowl. „Zostaliśmy mistrzami świata i nikt nam już tego nie odbierze. W kolejnym sezonie wrócimy” – zapowiedział zapytany, czy będzie kontynuował karierę.

Buccaneers wzmocnił przed ostatnim sezonem, a całą wcześniejszą karierę spędził w New England Patriots. Zespół z nim w składzie w dziesięciu występach sześciokrotnie wygrał Super Bowl. Siedmioma pierścieniami mistrzowskimi, które ma Brady, nie może się pochwalić nie tylko żaden inny zawodnik, ale nawet żaden klub (po sześć mają New England Patriots i Pittsburgh Steelers).

Dwa lata temu Brady został najstarszym rozgrywającym, który wygrał Super Bowl. Teraz nie tylko wyśrubował ten rekord, ale również uczynił 68-letniego trenera Buccaneers Bruce’a Ariansa najstarszym szkoleniowcem mistrzowskiej drużyny. Brady’emu w ofensywie pomógł wydatnie stary znajomy z New England Patriots – Gronkowski, który złapał dwa podania na przyłożenie. Dla obu zawodników to czwarty wspólnie wygrany Super Bowl.

Największe pochwały po niedzielnym starciu należą się jednak obronie Buccaneers. 25-letni Patrick Mahomes, rozgrywający Chiefs, był absolutnie bezradny. Nie można mówić, że grał słabo. Był pod nieustanną presją, nękany przez rywali bez problemu przedzierających się przez koszmarnie grającą linię ofensywną najlepszej drużyny konferencji AFC. Robił wszystko, żeby uniknąć powaleń. Posyłał piłki do swoich skrzydłowych, ale ci kompletnie zawodzili.

Mistrz i MVP sprzed roku, a także zawodnik z najwyższym kontraktem w historii NFL (12 lat, 503 mln dolarów) i drugim w historii całego sportu (po Leo Messim z piłkarskiej Barcelony) po raz pierwszy od niepamiętnych czasów nie zanotował na swoim koncie przyłożenia. Wszystkie dziewięć punktów ekipa z Kansas City zdobyła po celnych kopnięciach z dystansu. Chiefs jako zespół byli bezradni wobec własnych problemów i znakomitej gry Buccaneers. Zarówno w ofensywie, jak i defensywie.

Dodatkowym historycznym akcentem była obecność pierwszej kobiety w składzie sędziowskim finału. Była nią 47-letnia Sarah Thomas.

Pierwszy raz zdarzyło się, że Super Bowl został rozegrany na stadionie jednej z rywalizujących w nim drużyn. Gospodarze finału wybierani są z kilkuletnim wyprzedzeniem. Już dziś wiadomo, że w 2025 roku mecz odbędzie się w Nowym Orleanie.

Buccaneers w finale grali po raz drugi w historii. W 2003 roku pokonali Oakland Raiders z Sebastianem Janikowskim w składzie 48:21. Chiefs natomiast w Super Bowl wystąpili czwarty raz. Tytuły świętowali w pięćdziesięcioletnich odstępach – w 1970 i 2020 roku.

55. SUPER BOWL

Tampa Bay Buccaneers – Kansas City Chiefs 31:9 (7:3, 14:3, 10:3, 0:0)