Verstappen zmierza po tytuł

45
Max Verstappen całkowicie zdominował rywalizację na Autodromo Hermanos Rodriguez FOTO: EPA/DAVID GUZMAN GONZALEZ

Max Verstappen wygrał Grand Prix Meksyku i powiększył przewagę nad Lewisem Hamiltonem w klasyfikacji generalnej Formuły 1. Holender jest coraz bliżej pierwszego w karierze mistrzowskiego tytułu. Końcówka sezonu 2021 dostarczy wielkich emocji.

Wyścig na Autodromo Hermanos Rodriguez w Mexico City zapowiadał się niezwykle ciekawie. Wszystko za sprawą fantastycznej rywalizacji pomiędzy Mercedesem a Red Bullem na przestrzeni całego weekendu. Gdy wydawało się, że austriacka stajnia po fenomenalnym tempie prezentowanym w sesjach treningowych całkowicie zdominuje kwalifikacje, w Q3 wielki zryw zaliczyły u„Srebrne strzałyn”, w efekcie czego na dwóch pierwszych polach ustawili się Valtteri Bottas i Hamilton.

Podczas gdy przed wyścigiem o GP Meksyku, bazując na świetnych kwalifikacjach, Mercedes zastanawiał się nad użyciem team orders, już pierwsze metry zniszczyły wszelkie plany Toto Wolffa. Wprawdzie startujący z pole position Bottas i jego partner z zespołu Hamilton dobrze ruszyli spod świateł, ale zostawili po zewnętrznej miejsce Verstappenowi. Holender skwapliwie z tego skorzystał.

Kierowca Red Bull Racing już w pierwszym zakręcie objął prowadzenie, a jego kolega z zespołu Sergio Perez usadowił się tuż za tylnym skrzydłem Hamiltona. Błąd popełnił Daniel Ricciardo. Australijczyk opóźnił hamowanie i trafił w bolid Bottasa. Fin wykręcił f„bączkaa” i spadł na osiemnastą pozycję. W ten sposób Mercedes musiał zapomnieć o dublecie.

Na pierwszym okrążeniu doszło też do incydentu, w którym ucierpieli Yuki Tsunoda i Mick Schumacher. Japończyk i Niemiec zostawili swoje bolidy na torze, a do akcji wkroczył samochód bezpieczeństwa. Po zakończeniu neutralizacji Verstappen budował przewagę nad Hamiltonem. Holender potrzebował ledwie kilku okrążeń, by odjechać aktualnemu mistrzowi świata F1 na kilka sekund. “Ci goście są zbyt szybcy” – raportował Hamilton przez radio, mając na uwadze również szalejącego za jego plecami Pereza. “Nie strać go z oczu” – słyszał z kolei raz za razem Meksykanin od swojego inżyniera.

Za plecami czołówki pozycję za pozycją tracił George Russell. Brytyjczyk pomimo przyzwoitego startu, momentalnie wyleciał z TOP 10 za sprawą przegranych batalii z Kimim Raikkonenem i Fernando Alonso i skończył rywalizację na 16. pozycji. Na pochwałę zasługiwał z kolei Pierre Gasly, który utrzymał się w najlepszej piątce i potwierdził dobrą formę z kwalifikacji.

Ku zaskoczeniu obserwatorów, fatalnym tempem dysponował Bottas. Fin ugrzązł na dwunastym miejscu i pomimo ogromnych starań nie potrafił uporać się z Ricciardo. Ostatecznie dotarł na metę dopiero piętnasty, tracąc do najlepszych dwa okrążenia.

“Czerwone Byki” postanowiły wykorzystać to, że Perez zwykł dbać o opony i Meksykanin zjechał na pit-stop później niż Hamilton. W ten sposób Red Bull chciał ograć Hamiltona w końcówce wyścigu. Plan się powiódł, bo na dziesięć okrążeń przed metą idol miejscowej publiki znalazł się tuż, tuż za aktualnym mistrzem świata F1. “Tempo dobre, opony dobre, bateria dobra. Dajesz!” – takim lakonicznym i zabawnym komunikatem inżynier poganiał Pereza. Kierowca Red Bulla przekonał się jednak, że dogonić a wyprzedzić, to w F1 różnica. Po kilku próbach ostatecznie Perez musiał pogodzić się z porażką i trzecią pozycją.

Wygrana Verstappena w GP Meksyku pozwoliła mu powiększyć przewagę nad Hamiltonem do 19 punktów. Do zakończenia sezonu 2021 pozostały jeszcze cztery wyścigi Formuły 1, w tym najbliższy w brazylijskim Sao Paulo, w którym Red Bull będzie faworytem, a to oznacza, że Holender jest coraz bliżej upragnionego pierwszego w karierze mistrzostwa.

Rywalizacja w F1 staje się jednak pasjonująca. W końcówce sezonu 2021 trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców może stracić Bottas, którego zaciekle goni Perez.

Jeszcze ciekawiej jest w klasyfikacji konstruktorów F1. Po GP Meksyku przewaga Mercedesa nad Red Bull Racing stopniała do ledwie jednego punktu. Na dodatek dobry wynik w Mexico City sprawił, że Ferrari wyprzedziło McLarena. Alpine i Alpha Tauri zrównały się punktami, przez co w ostatnich wyścigach obie ekipy będą walczyć o piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów.

Po kilku wyścigach posuchy punkty zdobyła znów Alfa Romeo. Stajnia z Hinwil ma teraz 11 punktów i ciągle może wierzyć w dogonienie Williamsa. Brytyjczycy mają na swoim koncie 23 „oczka”.

MŚ 2021 FORMUŁY 1

WYNIKI GP MEKSYKU:

1. Max Verstappen (Red Bull Racing) 71 okr.

2. Lewis Hamilton(Mercedes) +16,555

3. Sergio Perez (Red Bull Racing) +17,752

4. Pierre Gasly (Alpha Tauri) +1.03,845

5. Charles Leclerc (Ferrari) +1.21,037

6. Carlos Sainz (Ferrar)     +1 okr.

7. Sebastian Vettel (Aston Martin) +1 okr.

8. Kimi Raikkonen (Alfa Romeo) +1 okr.

9. Fernando Alonso (Alpine) +1 okr.

10. Lando Norris (McLaren) +1 okr.

KLASYFIKACJA KIEROWCÓW:

1. Max Verstappen (Holandia, Red Bull Racing) 312,5 pkt

2. Lewis Hamilton (W. Brytania, Mercedes)  293,5

3. Valtteri Bottas (Finlandia, Mercedes)   185

4. Sergio Perez (Meksyk, Red Bull Racing)   165

5. Lando Norris (W. Brytania, McLaren) 150

6. Charles Leclerc (Monako, Ferrari) 138

7. Carlos Sainz (Hiszpania, Ferrari)    130,5

8. Daniel Ricciardo (Australia, McLaren) 105

9. Pierre Gasly (Francja, Alpha Tauri)      86

10. Fernando Alonso (Hiszpania, Alpine) 60

KLASYFIKACJA KONSTRUKTORÓW:

1. Mercedes     478,5 pkt

2. Red Bull Racing      477,5

3. Ferrari   268,5

4. McLaren     255

5. Alpine    106

6. Alpha Tauri 106

7. Aston Martin     68

8. Williams      23

9. Alfa Romeo 11

10. Haas    0