Wszystko dla gospodarzy

10

Cztery zwycięstwa gospodarzy w czterech meczach – to wyniki czwartej kolejki CenterNet Mobile Speedway Ekstraligi. Nowym liderem został mistrz Polski z Torunia.

Foto: PAP/Wojtek Szabelski

Leight Adams (z lewej) zdobył 16 punktów, ale nie uchronił Unii przed porażką

Cztery zwycięstwa gospodarzy w czterech meczach – to wyniki czwartej kolejki CenterNet Mobile Speedway Ekstraligi. Nowym liderem został mistrz Polski z Torunia.
Unibax w pierwszym meczu na nowym, wybudowanym w niecały rok stadionie Moto Arena, pokonał w spotkaniu na szczycie Unię Leszno 48:42. Pojedynki przed własną publicznością wygrały też zespoły Włókniarza Częstochowa, Stali Gorzów i Falubazu Zielona Góra.

WŁÓKNIARZ Częstochowa    50
POLONIA Bydgoszcz              40
Częstochowianie do pojedynku z Polonią Bydgoszcz przystąpili w osłabionym składzie. Po raz kolejny w tym sezonie w ich szeregach zabrakło indywidualnego mistrza świata, Duńczyka Nicki Pedersena, który we wtorkowym meczu w lidze szwedzkiej złamał kciuk i na tor powrócić ma dopiero podczas Grand Prix Europy w Lesznie.
Po sześciu biegach gospodarze prowadzili tylko dwoma oczkami. Po kolejnych dwóch wyścigach ich przewaga wzrosła do ośmiu punktów. Na trzy biegi przed końcem goście zdołali zmniejszyć przewagę Włókniarza do sześciu oczek, ale końcówka zawodów należała do miejscowych, którzy ostatecznie triumfowali różnicą 10 punktów.
"Cieszę się, że mimo osłabienia zdołaliśmy rozstrzygnąć to spotkanie na swoją korzyść" – mówił zadowolony Marian Maślanka, prezes częstochowskiego klubu. W drużynie Włókniarza znakomicie spisywał się Amerykanin Greg Hancock, który zakończył zawody z kompletem punktów. Dzielnie wspierali go Anglik Lee Richardson oraz Tomasz Gapiński, który udanie powrócił do składu częstochowskiego zespołu. Cenne oczka dorzucili też Sławomir Drabik, Michał Szczepaniak oraz angielski junior Tai Woffinden.
W zespole z Bydgoszczy, tym razem, najskuteczniejszy był krytykowany ostatnio Szwed Andreas Jonsson. Wywalczył 15 punktów. Po 9 dorzucili inny z reprezentantów Trzech Koron, Antonio Lindbaeck oraz Rosjanin Emil Sajfutdinow. Zwycięzca Grand Prix Czech nie zaliczy jednak meczu w Częstochowie do udanego – nie wygrał indywidualnie ani jednego wyścigu. "Spodziewałem się lepszej postawy mojego zespołu. Nie zawiódł mnie jedynie Jonsson. Po raz kolejny słabo wypadli Tomasz Chrzanowski i Szwed Jonas Davidsson, a Sajfutdinow nie wygrał ani jednego biegu. Nie mamy szerokiej kadry, dlatego musimy walczyć aktualnym składem. Oby w kolejnych meczach było lepiej" – mówił po meczu Zenon Plech, trener gości.

FALUBAZ Zielona Góra    58
LOTOS Gdańsk                  32
Po raz drugi wysokie zwycięstwo przed własną publicznością odnieśli żużlowcy Falubazu Zielona Góra. Tym razem żużlowcy spod znaku Myszki Miki nie mieli problemów z pokonaniem beniaminka z Gdańska, który wciąż zostaje jedyną drużyną bez wygranej.
Nie mogło być jednak inaczej, skoro w zespole Lotosu na niezłym poziomie pojechali jedynie Duńczyk Kenneth Bjerre oraz Słowak Martin Vaculik, którzy we dwójkę zdobyli 22 punkty. "Co z tego, że zanotowałem kolejny dobry występ, skoro drużyna znowu przegrała?" – pytał po meczu Duńczyk. Bardziej dosadny był Słowak. "To była masakra" – stwierdził po meczu.
W zespole z Gdańska zupełnie zawiedli Adam Skórnicki, Szwed Magnus Zetterstroem, Rosjanin Renat Gafurov oraz przede wszystkim Duńczyk Hans Andersen. Ta czwórka w sumie uciułała zaledwie 10 punktów.
W drużynie z Zielonej Góry po raz kolejny nie było słabych punktów. Znakomicie spisywał się będący od początku sezonu w wysokiej formie Piotr Protasiewicz. "Ten cały sezon na razie jest dla mnie jak sen i boję się obudzić. Wszystko idzie naprawdę tak, jak bym sobie tego życzył" – mówił po meczu popularny "Pepe", którego dzielnie wspierali Grzegorz Walasek, Grzegorz Zengota, Rafał Dobrucki, Szwed Fredrik Lindgren oraz Duńczyk Niels Kristian Iversen. Co prawda każdy z nich zanotował po jednej wpadce, ale nie przeszkodziło to gospodarzom odnieść zwycięstwa różnicą aż 26 punktów. "Wygraliśmy kolejny mecz, z czego bardzo się cieszę. Przeciwnik jaki był, taki był. Myślę, że jesteśmy mocną drużyną" – zakończył Piotr Żyto, trener Falubazu.

STAL Gorzów         52
ATLAS Wrocław    38
Żużlowcy Caelum Stali Gorzów nie mieli żadnych problemów z pokonaniem na własnym torze Atlasu Wrocław. Tylko po pierwszym biegu na tablicy wyników był remis. Kolejne dwa biegi gorzowianie wygrali podwójnie i objęli ośmiopunktowe prowadzenie, które później cały czas powiększali. Nie udawało im się to tylko wtedy, gdy na starcie w drużynie z Wrocławia pojawiał się Australijczyk Jason Crump. Ten w Gorzowie spisywał się znakomicie, przegrał tylko raz z Rune Holtą i ostatecznie zdobył 17 punktów.
Po 11 biegach Stal prowadziła już 42:24 i mogła świętować zwycięstwo. Wtedy przebudzili się przyjezdni, którzy wygrali dwa razy po 4:2 i zmniejszyli rozmiary porażki. "Cóż, wynik mówi sam za siebie. Pojechaliśmy dzisiaj słabo. Nasi liderzy, oczywiście poza Jasonem, nie pojechali tak, jak tego oczekiwaliśmy. Szukali w tym spotkaniu odpowiednich ustawień. Co prawda w końcówce było już lepiej, ale wynik jaki był wiemy" – mówił po meczu Marek Cieślak, trener wrocławskiej drużyny, który największe pretensje miał do Anglika Scotta Nichollsa i Australijczyka Davey’a Watta. Ta dwójka zdobyła w sumie tylko 11 punktów. Słabo zaprezentowali się też Tomasz Jędrzejak i Daniel Jeleniewski.
W gorzowskim zespole nie zawiodła trójka liderów – Rune Holta, Tomasz Gollob i Szwed Peter Karlsson. Swoje zrobili też Słoweniec Matej Zagar i debiutujący w drużynie Szwed David Ruud, który jednak miał słabszą końcówkę zawodów. Bardzo dobrze zaprezentował się też junior Paweł Zmarzlik, który wywalczył cztery punkty. "Najważniejsze, że dziś byliśmy prawdziwym monolitem. Jako drużyna nie mieliśmy słabych punktów i każdy pomagał sobie, jak tylko mógł" – mówił po meczu Gollob.

UNIBAX Toruń    48
UNIA Leszno       42
Komplet 15 tysięcy widzów oglądał pierwszy mecz na nowym stadionie w Toruniu. Kibice Unibaxu mogli być zadowoleni, bo ich ulubieńcy pokonali w meczu na szczycie dotychczasowego lidera Unię Leszno i sami objęli przodownictwo w tabeli.
Początek zawodów był bardzo wyrównany. Na podwójną wygraną gości w biegu juniorów miejscowi odpowiedzieli dwa wyścigi później. Po sześciu gonitwach był remis 18:18, bo pozostałe starty kończyły się remisami.
Gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę od siódmego biegu, w którym Australijczyk Ryan Sullivan i Adrian Miedziński pokonali podwójnie Jarosława Hampela i Przemysława Pawlickiego. W dziesiątym biegu Hampel, tym razem z Chorwatem Juricą Pavlicem, oglądali z kolei plecy Australijczyka Chrisa Holdera i Roberta Kościechy. A ponieważ w poprzednim wyścigu Krzysztof Kasprzak dopiero na linii mety rozdzielił prowadzący duet torunian, przewaga gospodarzy wynosiła już 10 punktów.
W końcówce do nowego toru wreszcie dopasowali się też leszczynianie, którzy wygrali dwa wyścigi, dzięki czemu Unibax wygrał różnicą tylko sześciu oczek.
"Przed meczem założyłem się z prezesem, że wygramy 48:42 i takim wynikiem zakończył się mecz. Na początku nasi zawodnicy mocno się stresowali, ale z upływem czasu radziliśmy sobie coraz lepiej. Po raz kolejny wszyscy pojechali równo, dzięki czemu wygraliśmy" – podkreślał po meczu Jan Ząbik, trener Unibaxu. W jego zespole najlepsi byli Holder oraz Wiesław Jaguś, którym niewiele ustępowali Miedziński, Kościecha oraz Sullivan.
W Unii najlepiej zaprezentował się Australijczyk Leigh Adams. Nierówno jeździł Hampel, a ani jednego biegu nie wygrał Kasprzak. Zawiedli Australijczyk Adam Shields oraz Damian Baliński. "Gratuluję gospodarzom zwycięstwa. Byli dzisiaj od nas lepsi. Nasi zawodnicy pojechali bardzo dobrze, jednak Toruń był bardziej wyrównanym zespołem. Ten tor jest lepszy od poprzedniego, ponieważ pozwala na walkę na dystansie" – stwierdził po meczu Czesław Czernicki, trener Unii.

WYNIKI 4. KOLEJKI ŻUŻLOWEJ EKSTRALIGI

COGNOR WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA – POLONIA BYDGOSZCZ 50:40

Włókniarz: T. Gapiński 9 (3, 2, 1, 3, 0), S. Drabik 6 (0, 3, 2, 1), L. Richardson 10 (2, 1, 2, 2, 3), Mi. Szczepaniak 5 (1, 2, 0, 2, 0), G. Hancock 15 (3, 3, 3, 3, 3), B. Miturski 1 (1, –, 0, –, –), T. Woffinden 4 (3, u, 1, 0)
Polonia: A. Jonsson 15 (2, 3, 2, 3, 3, 2), T. Chrzanowski 1 (1, 0, 0, –), A. Lindbaeck 9 (3, 1, 3, 0, 1, 1), K. Buczkowski 3 (0, 2, 0, 1), J. Davidsson 3 (1, 0, –, 2, 0), D. Adamczak 0 (u, –, –, –, –), E. Sajfutdinow 9 (2, 2, 1, 1, 1, 2)

FALUBAZ ZIELONA GÓRA – LOTOS GDAŃSK 58:32
Falubaz: F. Lindgren 9 (0, 2, 3, 3, 1), R. Dobrucki 10 (3, 3, 0, 2, 2), P. Protasiewicz 12 (2, 3, 2, 2, 3), N. Iversen 6 (3, 1, 0, 2), G. Walasek 9 (1, 2, 0, 3, 3), P. Dudek 1 (1, –, –, –, –), G. Zengota 11 (3, 2, 3, 3, 0)
Lotos: K. Bjerre 14 (2, 2, 2, 3, 3, 2), R. Gafurov 2 (1, 0, 1, 0), M. Zetterstroem 3 (0, 0, 2, 1, 0), H. Andersen 4 (1, 1, 1, 1, –), A. Skórnicki 1 (0, 1, –, 0, 0), M. Vaculik 8 (2, 3, 0, 1, 1, 1), A. Kobrin 0 (0)


CAELUM STAL GORZÓW – ATLAS WROCŁAW 52:38
Stal: T. Gollob 11 (2, 1, 3, 2, 3), D. Ruud 7 (3, 2, 1, 1, 0), P. Karlsson 10 (3, 3, 1, 2, 1), M. Zagar 6 (2, 2, 2, 0), R. Holta 13 (2, 3, 3, 3, 2), P. Zmarzlik 4 (2, 1, 1, u, w), A. Szewczykowski 1 (1)
Atlas: S. Nicholls 6 (0, 1, 1, 3, 1, 0), D. Jeleniewski 3 (1, 0, –, 2), T. Jędrzejak 2 (t/–, 0, 2, 0), D. Watt 6 (1, 2, 0, 1, 2), J. Crump 17 (3, 3, 2, 3, 3, 3), D. Andersson 0 (0, 0, –, –, –), M. Janowski 4 (3, 0, 0, 0, 1)


UNIBAX TORUŃ – UNIA LESZNO 48:42
Unibax: R. Sullivan 6 (2, 3, 1, 0), A. Miedziński 9 (1, 2, 3, 3, 0), Ch. Holder 11 (3, 2, 3, 2, 1), R. Kościecha 8 (2, 1, 2, 2, 1), W. Jaguś 11 (2, 3, 3, 0, 3), M. Lampkowski 3 (1, 1, 0, 0, 1), M. Kus 0 (0)
Unia: L. Adams 16 (3, 3, 2, 2, 3, 3), A. Shields 1 (t/–, 0, 1, –), D. Baliński 1 (w, 1, 0, –), K. Kasprzak 9 (1, 2, 2, 1, 1, 2), J. Hampel 10 (3, 1, 1, 3, 0, 2), P. Pawlicki 2 (2, 0, 0, d, –), J. Pavlic 3 (3, 0, 0)

1. Unibax         3    6    +26
2. Stal              4    6    +12
3. Unia             4    5    +30
4. Włókniarz     4    5    -16
5. Falubaz        3    4    +50
6. Polonia         4    2    -46
7. Atlas             4    2    -12
8. Lotos             4    0    -44

Autor: TOMASZ WELC