Wyłącznie mecze do wygrania

12
Paulo Sousa chce, żeby jego piłkarze skupiali się na każdym kolejnym spotkaniu FOTO: EPA/LESZEK SZYMAŃSKI

Trener polskich piłkarzy Paulo Sousa przyznał, że w meczach eliminacji mistrzostw świata z San Marino i Albanią nie wystąpią kontuzjowani Maciej Rybus, Arkadiusz Reca i Bartłomiej Drągowski, a z powodów osobistych Nicola Zalewski.

Biało-Czerwoni rozpoczęli zgrupowanie w Warszawie we wtorek, dzień później niż zwykle, ale już w poniedziałek Sousa spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Podobnie jak przed poprzednimi meczami selekcjoner nie będzie mógł skorzystać z kilku powołanych zawodników.

„Niestety, Rybus i Reca nie dołączą do nas z powodu kontuzji. Z kolei broniący barw Fiorentiny Drągowski urazu mięśnia uda doznał w niedzielnym meczu ligowym z Napoli. Zastąpił go 22-letni Radosław Majecki z AS Monaco, który nie miał jeszcze okazji zagrać w seniorskiej reprezentacji Polski. Jak wiadomo, Łukasz Fabiański zagra tylko z San Marino (to będzie jego oficjalne pożegnanie z kadrą – przyp. red.). Rozmawiałem z Łukaszem, zgodziłem się na jego występ. On przeżył ważne chwile w drużynie narodowej. Taki zawodnik powinien odebrać hołd za wszystko co zrobił, dla siebie i swojego kraju” – powiedział selekcjoner.

Portugalczyk przyznał również, że do Warszawy nie przyjedzie Zalewski z Romy, który przeżył niedawno osobistą tragedię (śmierć ojca). „Nicola nie będzie z nami na zgrupowaniu, co jest całkowicie zrozumiałe. To trudny moment dla niego – zostanie ze swoją babcią, mamą i siostrą. Damy mu cały czas, jakiego potrzebuje. Wspieramy go. Musi być z rodziną w tych trudnych chwilach” – wytłumaczył selekcjoner.

Dotychczas zgrupowania kadry zaczynały się z reguły w poniedziałki, ale tym razem piłkarze dostali więcej czasu na regenerację po ligowym weekendzie i załatwienie różnych spraw. „Dostali dzień wolnego, bo zasługują na to. Dla mnie najważniejsza jest część mentalna – żeby zawodnicy zdążyli odpocząć psychicznie i mogli się skupić wyłącznie na piłce. Będziemy mieć prawie cały tydzień na treningi, czeka nas intensywna praca. Najpierw więc daję im okazję, żeby spotkali się z rodzinami, załatwili wszystkie sprawy, wzięli udział w jakichś sesjach zdjęciowych. We wtorek czekają ich testy medyczne i pierwszy trening na bocznym boisku stołecznej Legii” – powiedział trener Biało-Czerwonych.

Sousa podkreślił, że najbliższego meczu z San Marino, obecnie ostatnim w światowym rankingu, nie traktuje jako rozgrzewki przed spotkaniem z Albanią, ważnym w kontekście walki o awans na mundial. „W naszym modelu gry nie ma takich rozgrzewek. Chcemy grać z taką samą mentalnością przeciwko każdemu rywalowi i na najwyższym poziomie za każdym razem” – zaznaczył selekcjoner.

Coraz częściej pojawiają się opinie, że Sousa zbyt rzadko gości na meczach polskiej ekstraklasy. „To pytanie wciąż jest mi zadawane, więc odpowiadam to samo. Większość naszych piłkarzy gra w zagranicznych klubach. Na początku pracy z reprezentacją oglądałem więcej meczów w krajowych rozgrywkach, głównie dlatego, że nie można było podróżować z powodu pandemii. W moim sztabie jest wystarczająco dużo osób, żeby śledzić ligi na całym świecie i piłkarzy, którzy mogą dostać szansę. W kręgu zainteresowania jest około 60 zawodników. Nie mogę być wszędzie, dlatego muszę mieć priorytety. Wiem, że pytania o nieobecnych piłkarzy to część tej pracy, ale jestem przekonany, że nasze decyzje są właściwe” – stwierdził Portugalczyk.

Trener odpowiedział również na pytanie o ewentualną grę w przyszłości w reprezentacji Matty’ego Casha z Aston Villi, który ma polskie pochodzenie. „On nie jest jeszcze formalnie Polakiem. W momencie, gdy ta procedura się zakończy, podejmę decyzję. To znakomity zawodnik, przed nim kolejne mecze w klubie. W tej chwili nic więcej nie mogę powiedzieć. Musimy skupić się na tych piłkarzach, którzy już dla nas grają” – odparł.

Mecz z San Marino odbędzie się w sobotę w Warszawie, a z Albanią Biało-Czerwoni zmierzą się trzy dni później w Tiranie.

W grupie I eliminacji do mundialu w Katarze Polacy po sześciu kolejkach zajmują trzecie miejsce z 11 punktami. Prowadzi Anglia – 16, a druga jest Albania – 12.

„Mamy wciąż dużo możliwości, aby rosnąć jako drużyna, być bardziej jednolitym i konsekwentnym zespołem. Nasza sytuacja w grupie? Chcę, żeby moi piłkarze skupiali się na każdym kolejnym spotkaniu. Mają myśleć teraz o meczu z San Marino, potem z Albanią, a następnie o listopadowych spotkaniach. Wówczas zobaczymy, gdzie jesteśmy” – zakończył Sousa.

Do oficjalnego pożegnania z reprezentacją Fabiańskiego nawiązał na wtorkowej konferencji prasowej Robert Lewandowski. „Myślimy o nim w samych superlatywach. Wprowadzał dużo spokoju. Często siedzieliśmy obok siebie w autokarze. Na boisku zawsze pokazywał to, co ma najlepsze. Wielokrotnie pomagał tej reprezentacji. Każdy wie, jaką prezentuje jakość piłkarską. Na pewno będzie go brakowało. Pewien etap historii się kończy. Ale życie toczy się dalej. Mam nadzieję, że ten pożegnalny mecz będzie dla Łukasza szczególny. Zdamy sobie wówczas sprawę, jakiego piłkarza i jaką osobę tracimy. Bo to na pewno jest wielka postać” – przyznał Lewandowski.

KADRA POLSKI NA PAŹDZIERNIKOWE MECZE ELIMINACJI MŚ 2022

bramkarze: Łukasz Fabiański (West Ham United), Łukasz Skorupski (Bologna), Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn). Radosław Majecki (AS Monaco)

obrońcy: Jan Bednarek (Southampton), Bartosz Bereszyński (Sampdoria Genua), Paweł Dawidowicz (Verona), Kamil Glik (Benevento), Robert Gumny (FC Augsburg), Michał Helik (Barnsley), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów), Tymoteusz Puchacz (Union Berlin)

pomocnicy: Przemysław Frankowski (Lens), Kamil Jóźwiak (Derby County), Mateusz Klich (Leeds United), Kacper Kozłowski (Pogoń Szczecin), Grzegorz Krychowiak (FK Krasnodar), Karol Linetty (Torino), Jakub Moder (Brighton & Hove Albion), Przemysław Płacheta (Norwich City), Damian Szymański (AEK Ateny), Piotr Zieliński (Napoli)

napastnicy: Adam Buksa (New England Revolution), Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Krzysztof Piątek (Hertha Berlin), Karol Świderski (PAOK Saloniki).