Zagrać na sto procent

40
Dotychczasowe mecze reprezentacji poprzedzało zgrupowanie w Warszawie, ale tym razem zrobiono wyjątek. Kadrowicze trenowali na boisku koło hotelu Camiral koło Girony FOTO: EPA/ANDRZEJ LANGE

Eliminacje MŚ 2022 w strefie europejskiej są już na finiszu, mimo to pewność gry na mundialu w Katarze mają tylko dwie reprezentacje – Dania i Niemcy, a 29 innych, w tym Polska, nadal się o nią bije! 20 wciąż ma szansę na bezpośredni awans, a dziewięć może myśleć tylko o barażach.

Na zespoły ze Starego Kontynentu czeka w sumie 13 miejsc na mistrzostwach świata – 10 jest przeznaczonych dla zwycięzców grup, a 3 pozostałe zajmą triumfatorzy dwustopniowych turniejów barażowych, które odbędą się w drugiej połowie marca przyszłego roku.

W poniedziałek polscy piłkarze rozpoczęli w Hiszpanii zgrupowanie przed meczami eliminacji mistrzostw świata – z Andorą na wyjeździe (12 listopada) i z Węgrami u siebie (15 listopada). We wtorek przed południem kadrowicze trenowali na boisku koło hotelu Camiral koło Girony. W zajęciach wzięli udział wszyscy piłkarze (26) powołani przez Paulo Sousę. Podobnie było w środę.

Pod koniec października PZPN potwierdził, że Sousa uzyskał pozytywny wynik testu na COVID-19. Portugalski szkoleniowiec od tego czasu przebywał w izolacji w ojczyźnie, ale już zakończył kwarantannę. “Na szczęście wszystko minęło dość szybko, choć to nie były łatwe momenty. Miałem gorączkę, kaszel, ból głowy, zatkany nos, ale po kilku dniach te objawy minęły. I mogłem w moim pokoju rozpocząć delikatną aktywność fizyczną, choćby rowerek. Odczekałem 10 dni, po tym czasie wykonałem test, który dał wynik negatywny. Kolejny też był negatywny” – powiedział Sousa podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Hiszpanii.

W zgrupowaniu uczestniczył Matty Cash. Piłkarz Aston Villi, po niedawnej decyzji o uznaniu polskiego obywatelstwa, otrzymał w poprzednim tygodniu tymczasowy paszport. Jak przyznał Sousa, nie ma formalnych przeszkód, aby Cash zagrał już w listopadzie w kadrze. “Wszystkie informacje, jakie otrzymałem, pokazują, że ten zawodnik może wystąpić w dwóch najbliższych meczach. Jeśli chodzi o spotkanie z Andorą 12 listopada, uwzględniam go jako piłkarza do gry” – potwierdził. Jak dodał, liczy, że Cash będzie “poruszał się na całej długości prawego korytarza boiska”.

A co – według kapitana reprezentacji – powinien zrobić Cash, aby na dłużej zadomowić się w kadrze?

“Każdy przypadek jest inny. Widzę, że on ma wielką chęć bycia tutaj, trenowania i pokazania swoich umiejętności, pomocy naszej reprezentacji. Trudno mi się wypowiadać. Każdy z nas wie, po co przyjeżdża na zgrupowanie kadry. To jest zaszczyt. Mam nadzieję, że on też to poczuł od pierwszego dnia. Oby ta chęć reprezentowania Polski dała mu dodatkową moc do tego, żeby za każdym razem przyjeżdżał na zgrupowanie z uśmiechem na twarzy i chęcią do gry. Jeżeli chodzi o sprawy sportowe, za nami dopiero dwie jednostki treningowe, w tym rozruch. Tutaj za dużo nie ma co mówić, bo piłkarz grający w Premier League na pewno prezentuje odpowiednie umiejętności, jakość. Więc jestem o to spokojny” – przyznał Robert Lewandowski podczas wtorkowej konferencji prasowej.

“Do meczu z Andorą przygotowujemy się jak do każdego innego spotkania. Chcemy wygrać i zapewnić sobie udział w barażach. Zapewne po tym meczu nastąpią kolejne decyzje, analiza tego, jak będzie wyglądać drugie spotkanie (z Węgrami – przyp. red.). Na razie nie możemy myśleć, co będzie w marcu, jeśli jeszcze czegoś pewnego nie mamy. Dlatego skupiamy się tylko na Andorze. Musimy zagrać na sto procent” – zapowiedział Lewandowski.

Kapitan polskiej reprezentacji został przy okazji zapytany o tegoroczny plebiscyt “France Football”. Według medialnych informacji jest najpoważniejszym, obok Argentyńczyka Lionela Messiego, kandydatem do zdobycia “Złotej Piłki”.

“Przestałem o tym za bardzo myśleć. Na pewno nie pomogłoby mi, gdybym myślał tylko o tym, ile mam szans na zwycięstwo, jakie są spekulacje, przecieki. Podchodzę do tego raczej spokojnie. Wolę się skupić na rzeczach, które są w tym momencie ważniejsze. Bliżej gali będzie czas, żeby ewentualnie o tym pomyśleć. Wiadomo, że to wielka rzecz, ale z drugiej strony czeka mnie teraz i później sporo pracy. To są dla mnie priorytety” – przyznał Lewandowski.

Dotychczasowe mecze reprezentacji poprzedzało zgrupowanie w Warszawie, ale tym razem zrobiono wyjątek. Z powodów logistycznych (m.in. brak lotniska w Andorze) zdecydowano, że kadrowicze zbiorą się w Hiszpanii – w hotelu Camiral koło Girony. W czwartek reprezentacja wyjechała autokarem do Andory, gdzie w piątkowy wieczór zagra z gospodarzami. Spotkanie odbędzie się na sztucznej murawie.

Dzień po meczu Biało-Czerwoni przylecą do Warszawy, gdzie 15 listopada – na koniec eliminacji MŚ – zmierzą się na PGE Narodowym z Węgrami. Zwycięstwo w wyjazdowej potyczce z dużo niżej notowaną Andorą prawdopodobnie zapewni polskim piłkarzom drugie miejsce w grupie I eliminacji i udział w dwustopniowych barażach o awans do mistrzostw świata 2022.

W grupie I prowadzi Anglia (20 pkt). Polska ma 17 pkt, Albania – 15, Węgry – 11, Andora – 6, a San Marino pozostaje bez punktu.

KADRA POLSKI NA MECZE ELIMINACJI MŚ Z ANDORĄ I WĘGRAMI

Bramkarze: Kamil Grabara (FC Kopenhaga), Łukasz Skorupski (Bologna), Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn).

Obrońcy: Jan Bednarek (Southampton), Bartosz Bereszyński (Sampdoria Genua), Matty Cash (Aston Villa), Paweł Dawidowicz (Verona), Kamil Glik (Benevento), Robert Gumny (FC Augsburg), Michał Helik (Barnsley), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów), Tymoteusz Puchacz (Union Berlin), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa).

Pomocnicy: Przemysław Frankowski (RC Lens), Kamil Jóźwiak (Derby County), Mateusz Klich (Leeds United), Grzegorz Krychowiak (FK Krasnodar), Karol Linetty (Torino), Jakub Moder (Brighton&Hove Albion), Przemysław Płacheta (Norwich City), Damian Szymański (AEK Ateny), Piotr Zieliński (Napoli).

Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Oympique Marsylia), Krzysztof Piątek (Hertha Berlin), Karol Świderski (PAOK Saloniki).