Złoto bez sternika

32
Złota czwórka bez sternika – od lewej: Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Marcin Brzeziński i Michał Szpakowski - foto: EPA

Złoto, dwa srebra i brąz – to medalowy dorobek Biało-Czerwonych na wioślarskich mistrzostwach świata w Linzu. Sześć polskich osad zapewniło sobie awans na igrzyska olimpijskie w Tokio.

Tytuł mistrzowski wywalczyła czwórka bez sternika w składzie: Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Marcin Brzeziński i Michał Szpakowski, która już wcześniej wywalczyła kwalifikację na przyszłoroczną olimpiadę w Tokio.

W wyścigu finałowym Polacy wypracowali sobie ok. dwusekundową przewagę już na pierwszych metrach i utrzymywali ją konsekwentnie do samej mety. Pokonali olimpijski dystans dwóch kilometrów w czasie 6.09,86. Drugie miejsce zajęli Rumuni – 6.11,41, a trzecie Brytyjczycy – 6.11,71. To nie pierwszy sukces tej czwórki. W czerwcu, w tym samym składzie, była druga w mistrzostwach Europy w Lucernie. Ponadto Wilangowski, Burda, Brzeziński i Szpakowski byli w przeszłości częścią ósemki, która zdobyła brąz mistrzostw świata w 2014 roku i srebro ME trzy lata później.

Srebrne medale zdobyły żeńskie i męskie czwórki podwójne, które również zapewniły sobie olimpijskie kwalifikacje.

Podopieczne trenerów Michała Kozłowskiego i Jakuba Urbana – Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Springwald, Marta Wieliczko i Katarzyna Zillmann – to ubiegłoroczne mistrzynie świata i Europy. W Linzu nie udało im się powtórzyć sukcesu z Płowdiw, ale wyszły zwycięsko z zaciętej walki o drugie miejsce z Holenderkami – różnica między tymi osadami wyniosła zaledwie 0,03 s. Bezkonkurencyjne okazały się Chinki, które pokonały olimpijski dystans dwóch kilometrów o prawie dwie sekundy szybciej.

Na drugim miejscu zakończyli rywalizację także Dominik Czaja, Wiktor Chabel, Szymon Pośnik i Fabian Barański/ W tej konkurencji zwyciężyli Holendrzy, którzy uzyskali nad Polakami prawie cztery sekundy przewagi. Biało-Czerwoni długo płynęli prawie równo z czwórką z Włoch, ale lepiej wytrzymali końcówkę i ostatecznie wyprzedzili rywali o ponad pół sekundy.

Medalowy dorobek powiększyli w niedzielę Mirosław Ziętarski i Mateusz Biskup w dwójce podwójnej, kończąc finałowy wyścig na trzeciej pozycji. To ich drugi wspólny sukces w imprezie tej rangi – przed dwoma laty w Sarasocie zajęli drugie miejsce. Od startu szybkie tempo narzucili Chińczycy, którym Polacy próbowali dotrzymać kroku. Przez ponad połowę dystansu to się udawało, ale Azjaci w końcu zdystansowali Biało-Czerwonych. Wyprzedzili ich także Irlandczycy, którzy w końcówce przypuścili atak na liderów, lecz ostatecznie nie zdołali ich dogonić.

O rozczarowaniu może mówić Natan Węgrzycki-Szymczyk, który startował w niedzielę w finale B jedynek. Zajął czwarte miejsce i stracił niespełna półtorej sekundy do sklasyfikowanego tuż przed nim Włocha Simone Martiniego. Pierwsza trójka tego wyścigu zapewniła sobie kwalifikacje na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Tokio.

W regatach w Linzu miejsce w Japonii wywalczyło sześć polskich osad. Oprócz wszystkich medalistów są to również: męska dwójka podwójna wagi lekkiej oraz czwórka bez sterniczki.