Zmarzlik królem Pragi

21
Bartosz Zmarzlik (w środku) w towarzystwie Taia Woffindena i Jasona Doyle'a na podium w Pradze FOTO: SPEEDWAYGP.COM

Na praskiej Markecie Bartosz Zmarzlik rozbił bank. Dwukrotnie stanął na najwyższym stopniu podium i jest na najlepszej drodze do obrony tytułu mistrza świata na żużlu.

25-latek zgromadził już łącznie 99 punktów w klasyfikacji generalnej i o 7 „oczek” wyprzedza drugiego Fredrika Lindgrena. Na trzecim miejscu utrzymał się Tai Woffinden, którego strata wynosi 10 punktów. Czwarty Maciej Janowski z 71 punktami ma już tylko iluzoryczne szanse na tytuł.

DOTYCHCZAS PRAGA I MIEJSCOWY TOR NIE BYŁY SZCZĘŚLIWE DLA ZMARZLIKA. POLAK ODCZAROWAŁ JEDNAK CZECHY W ŚWIETNYM STYLU. W PIĄTEK WYGRAŁ PIĄTĄ RUNDĘ CYKLU I ZOSTAŁ LIDEREM KLASYFIKACJI MŚ. Drugie miejsce zajął Woffinden, a trzeci był Martin Vaculik. Janowski i Patryk Dudek zakończyli rywalizację po serii zasadniczej.
Biało-Czerwoni świetnie otworzyli piątkowe zawody, wygrywając swoje pierwsze starty. Poza nimi, „trójkę” na swoim koncie zapisał także Leon Madsen. W zamykającym drugą serię startów biegu ósmym Duńczyk miał zmierzyć się z także niepokonanym Zmarzlikiem. Madsen najszybciej z całej stawki puścił sprzęgło, ale jak się okazało, był szybszy od sędziego zwalniającego taśmę. Ponieważ miał wcześniej ostrzeżenie, ze swojego drugiego startu został wykluczony. Broniący tytułu Zmarzlik wykorzystał szansę i po dwóch seriach był jedynym z kompletem punktów.
Po trzech seriach nie było już niepokonanych. Coraz lepiej radzili sobie Rosjanie Artiom Łaguta i Emil Sajfutdonow. Przed ostatnią serią startów aż 12 zawodników miało jeszcze szansę zagwarantować sobie dalszy udział w zawodach.
Niewiele zabrakło, aby z rywalizacji po serii zasadniczej odpadł lider klasyfikacji po czterech turniejach Lindgren, który w 17. biegu nie zdobył punktu. Dzięki wygranej chwilę później pewnym udziału w półfinałach mógł być Vaculik, a Dudek, który przyjechał ostatni, musiał czekać na rozstrzygnięcia pozostałych dwóch wyścigów. Dla popularnego „Duzersa” ostatecznie zabrakło miejsca w czołowej ósemce. Swojej szansy na zakończenie serii zasadniczej nie wykorzystał także Janowski, wjeżdżając w taśmę.
Po raz pierwszy w tym sezonie do finału nie awansował Lindgren, który z ośmioma punktami wszedł co prawda do półfinału, ale już na finał, pomimo zażartej walki, nie starczyło. Z pierwszego półfinału do decydującego biegu awansowali Sajfutdinow i Vaculik. Odpadł niesamowicie szybki zwycięzca serii zasadniczej Łaguta.
W drugim półfinale działy się cuda. Złośliwie można napisać, że sędzia Craig Ackroyd otworzył oczy, bo wcześniej zdarzyło mu się przymknąć je lekko nie tylko na ruchy pod taśmą Madsena, ale nawet Zmarzlika. Najpierw ukarał ostrzeżeniem Madsena, co wiązało się z wykluczeniem Duńczyka z półfinału. W drugim podejściu z lotnego startu ruszył Jason Doyle, który też miał ostrzeżenie. Australijczyk podzielił zatem los Madsena i również pożegnał się z marzeniami o finale.
Paradoksalnie w półfinale w dwójkę Zmarzlik z Woffindenem stworzyli najciekawsze widowisko dnia, wyprzedzając się kilka razy na dystansie. Ostatecznie Polak wygrał i dzięki temu miał lepszy wybór pola startowego w finale. W nim pokazał wielką klasę. Prowadził od startu do mety, umiejętnie odpierając ponownie ataki Woffindena. Trzeci linię mety minął Vaculik, a ostatni przyjechał Sajfutdinow.
Dzięki wygranej, Zmarzlik został liderem cyklu, z przewagą zaledwie jednego punktu nad Lindgrenem.

DZIEŃ PÓŹNIEJ ZAWODNIK MOJE BERMUDY STALI GORZÓW ZAPREZENTOWAŁ SIĘ Z JESZCZE LEPSZEJ STRONY. WYGRAŁ W PRADZE SZÓSTĄ ELIMINACJĘ ŻUŻLOWEJ GP 2020, A PRZY OKAZJI DZIEWIĄTĄ W KARIERZE. Drugi ponownie był Woffinden, a trzeci Doyle. Janowski odpadł w półfinale, a Dudek zakończył rywalizację po fazie zasadniczej.
Początek sobotniej rywalizacji dla Biało-Czerwonych był podobny, jak w piątek. Zmarzlik i Janowski zaczęli starty od dwóch wygranych, jedynie Dudek po drugim miejscu na otwarcie, w drugim biegu nie przywiózł punktu. Równie dobrze na praskiej Markecie radzili sobie od początku zawodów Woffinden, Lindgren i Vaculik.
Nie najlepszy z kolei początek zaliczyli Doyle, Madsen oraz Sajfutdinow. Dopiero dwie ostatnie serie startów spowodowały, że ostatecznie cała trójka znalazła się w „ósemce” i miała szansę na walkę o wygraną.
W sobotę słabiej spisał się drugi z Rosjan – Łaguta, podobnie Dudek, który zdobył tylko sześć punktów i zakończył rywalizację na 11. miejscu.
Zmarzlik w fazie zasadniczej okazał się najlepszy z 13 pkt. „Oczko” mniej wywalczyli Woffinden i Lindgren. Z czwartej pozycji do półfinałów z 10 punktami awansował Janowski, a stawkę uzupełnili Vaculik, Doyle, Madsen i Sajfutdinow.
Biało-Czerwoni spotkali się w pierwszym półfinale. Świetnie start rozegrał Zmarzlik i nie oddał prowadzenia do mety. Po gorszym wyjściu spod taśmy Janowski nie był w stanie nawiązać walki z rywalami i zamknął stawkę. Obok Zmarzlika do finału awansował Doyle.
W drugim półfinale wzięło udział trzech finalistów z piątku. Po dobrym starcie z pól wewnętrznych Lindgren i Woffinden bez większych kłopotów poradzili sobie z rywalami i uzupełnili stawkę finalistów.
Decydujący bieg zaczął się od świetnego startu Polaka, ale chwilę później walczący w pierwszym łuku Woffinden i Doyle najpierw sczepili się motocyklami, a następnie Australijczyk przekoziołkował przez swoją maszynę i upadł na tor. Opuścił go o własnych siłach i mógł wziąć udział w powtórce.
W niej Doyle próbował „ukraść start”, za co otrzymał ostrzeżenie. Dopiero trzecie podejście do finału okazało się skuteczne. Zmarzlik dobrze wyszedł ze startu, ale wyprzedził go szybciej jadący środkiem toru Woffinden. Polak nie mógł się z tym pogodzić, docisnął motocykl do nawierzchni, udało mu się wrócić na prowadzenie na prostej ostatniego okrążenia i po raz drugi z rzędu zwyciężyć w Pradze. Trzeci linię mety minął Doyle, a czwarty był Lindgren.
Zmarzlik nie tylko dwukrotnie wygrał GP Czech, powiększając przewagę nad Lindgrenem do siedmiu punktów w klasyfikacji GP, ale też po zakończeniu zawodów na Markecie przekazał dobrą nowinę. Aktualny mistrz świata wkrótce zostanie tatą.
Finałowe zawody cyklu GP odbędą się 2 i 3 października w Toruniu.

GRAND PRIX 2020 NA ŻUŻLU
WYNIKI PIĄTEJ RUNDY W PRADZE:

  1. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 20 pkt
  2. Tai Woffinden (W. Brytania) – 18
  3. Martin Vaculik (Słowacja) – 16
  4. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 14
  5. Jason Doyle (Australia) – 12
  6. Fredrick Lindgren (Szwecja) – 11
  7. Artiom Łaguta (Rosja) – 10
  8. Leon Madsen (Dania) – 9
  9. Max Fricke (Australia) – 8
  10. Patryk Dudek (Polska) – 7
  11. Mikkel Michelsen (Dania) – 6
  12. Maciej Janowski (Polska) – 5
  13. Niels-Kristian Iversen (Dania) – 4
  14. Matej Zagar (Słowenia) – 3
  15. Antonio Lindback (Szwecja) – 2
  16. Eduard Krcmar (Czechy) – 1
  17. Vaclav Milik (Czechy) – 0

WYNIKI SZÓSTEJ RUNDY W PRADZE:

  1. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 20 pkt
  2. Tai Woffinden (W. Brytania) – 18
  3. Jason Doyle (Australia) – 16
  4. Fredrick Lindgren (Szwecja) – 14
  5. Martin Vaculik (Słowacja) – 12
  6. Leon Madsen (Dania) – 11
  7. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 10
  8. Maciej Janowski (Polska) – 9
  9. Max Fricke (Australia) – 8
  10. Matej Zagar (Słowenia) – 7
  11. Patryk Dudek (Polska) – 6
  12. Artiom Łaguta (Rosja) – 5
  13. Antonio Lindbaeck (Szwecja) – 4
  14. Mikkel Michelsen (Dania) – 3
  15. Niels-Kristian Iversen (Dania) – 2
  16. Vaclav Milik (Czechy) -1

KLASYFIKACJA PO SZEŚCIU RUNDACH:

  1. Bartosz Zmarzlik (Polska) 99 pkt
  2. Fredrik Lindgren (Szwecja) 92
  3. Tai Woffinden (W. Brytania) 89
  4. Maciej Janowski (Polska) 71
  5. Leon Madsen (Dania) 70
  6. Jason Doyle (Australia) 69
  7. Martin Vaculik (Słowacja) 63
  8. Emil Sajfutdinow (Rosja) 60
  9. Artiom Łaguta (Rosja) 60
  10. Max Fricke (Australia) 40
  11. Matej Zagar (Słowenia) 37
  12. Niels Kristian Iversen (Dania) 30
  13. Patryk Dudek (Polska) 29
  14. Mikkel Michelsen (Dania) 27
  15. Gleb Czugunow (Polska) 16
  16. Antonio Lindbaeck (Szwecja) 12
  17. Andres Thomsen (Dania) 10
  18. Eduard Krcmar (Czechy) 1