Zmiany w Formule 1

6

Międzynarodowa Federacja Samochodowa zdecydowała, że od przyszłego sezonu minimalna waga bolidów w F1 wzrośnie o 15 kilogramów.

 

Foto: EPA/Jens Buettner

Robert Kubica nie będzie miał już tak dużych problemów z wykorzystaniem  systemu KERS

Międzynarodowa Federacja Samochodowa zdecydowała, że od przyszłego sezonu minimalna waga bolidów w F1 wzrośnie o 15 kilogramów.

To dobre wieści dla wyższych i cięższych kierowców w stawce, w tym dla Roberta Kubicy z BMW-Sauber.
Od przyszłego sezonu minimalna waga bolidu będzie wynosić 620 kilogramów. Dzięki tej zmianie Robert Kubica nie będzie miał już tak dużych problemów z wykorzystaniem w swoim bolidzie systemu KERS (system odzyskiwania energii kinetycznej).
Dzięki zwiększeniu minimalnej wagi bolidu ciężsi kierowcy będą mogli lepiej rozłożyć balast w swoich pojazdach, przez co poprawi się balans ich samochodów.
FIA podjęła także decyzję odnośnie limitów budżetowych, które będą obowiązywały zespoły F1 od przyszłego sezonu. Limit został ustalony na 45 milionów euro.
Liczba samochodów, które będą brały udział w wyścigu zostanie zwiększona do 26.
FIA podkreśliła, że zespoły, które będą ściśle przestrzegały ograniczeń, otrzymają  szereg udogodnień technicznych – ruchome skrzydła przednie i tylne, silniki bez ogranicznika obrotów, nieograniczone możliwości testowania samochodów poza sezonem, oraz testy w tunelu aerodynamicznym bez restrykcji.
Podczas wyścigu nie będzie można dotankować bolidu. Zniesiona zostanie możliwość dogrzewania opon za pomocą specjalnych koców.
Wyznaczona zostanie specjalna komisja, której zadaniem będzie pilnowanie przestrzegania tych przepisów przez zespoły.
"Te zmiany to szaleństwo" – skomentował propozycje FIA na następny sezon Peter Sauber. Szwajcar, pomimo odsprzedania swoich udziałów BMW nadal żywo zainteresowany jest wszystkim, co wiąże się z tym elitarnym sportem.
Sauberowi nie podoba się pomysł ograniczenia budżetów ekip i podziału zespołów. "Niemożliwe będzie upilnowanie zespołów przed oszukiwaniem – mówi Sauber. – Pomysł ruchomego przedniego skrzydła jest co najmniej chybiony. W momencie silnego dohamowania samochód będzie mocno podsterowny. Natomiast pomysł z ruchomym tylnym skrzydłem to już po prostu szaleństwo. Jeśli coś pójdzie nie tak, bolid po prostu ‚odleci’ z toru".

JG, (R)

Autor: