16 godzin w zimnym samolocie

0
6

Boeing 777 z 250 osobami na pokładzie wystartowała z Newark w New Jersey. Celem podróży miał być Hongkong. Jeden z pasażerów potrzebował jednak nagłej pomocy medycznej, co wymusiło awaryjne lądowanie na lotnisku Goose Bay w prowincji Nowa Fundlandia i Labrador, na wschodnim wybrzeżu Kanady.

Po zabraniu pasażera przez służby medyczne do szpitala, samolot nie był jednak w stanie wystartować. Na przeszkodzie stanęły siły natury – temperaturę powietrza, wynosząca minus 30 stopni Celsjusza. Zamarzły drzwi maszyny, których nie dało się zamknąć.

Z powodu niewielkiej liczebności personelu lotniskowego, pasażerowie byli zmuszeni do pozostania na pokładzie samolotu. Załoga rozdała im cienkie koce. Dopiero po 10 godzinach dostarczono im posiłek z fast-foodu w postaci kawy i pączków.

Pasażerów ostatecznie przetransportowano kolejnym samolotem z powrotem do Newark. Wschodnie wybrzeże Kanady oraz północno-wschodnia część USA zmagają się z lodowcowym zimnem i obfitymi opadami śniegu.

Autor: AS, (IAR)