Ambasador Iranu krytykuje polskie władze

0
2

Według pomysłu Amerykanów, głównym tematem spotkania z udziałem kilkudziesięciu państw ma być Iran, który jest przez Waszyngton traktowany jako źródło niestabilności na Bliskim Wschodzie. Iran nie został zaproszony do Warszawy, a irańskie władze skrytykowały zarówno Stany Zjednoczone jak i Polskę, za to, że ta zgodziła się zorganizować konferencję.

Irański ambasador w Warszawie Masud Edrisi Kermanszachi mówił dzisiaj na antenie Radiowej Jedynki, że Iran i Polskę łączyły dotychczas bardzo dobre relacje. Podkreślił, że zgoda na organizację konferencji była błędem. “To na pewno pozostawi ślad zarówno w świadomości Irańczyków jak i w świadomości społeczeństwa polskiego, to, co w tej chwili czynią polscy politycy. Dlatego biorąc pod uwagę tę właśnie dobrą przeszłość, Iran nigdy się nie spodziewał, że rząd polski będzie współuczestniczył w organizacji konferencji, która jest antyirańska” – powiedział Kermanszachi.

Irański dyplomata przypomniał, że w czasie II wojny światowej jego kraj przyjął ponad 100 tysięcy polskich uchodźców. Masud Edrisi Kermanszachi mówił, że Polska jest obecnie pod ogromnym wpływem Waszyngtonu. “My twierdzimy, że rząd polski jest pod wpływem pewnej atmosfery, którą wytworzyły Stany Zjednoczone, być może kiedyś obietnicami Stanów Zjednoczonych, być może jest pod presją USA i w zasadzie w pewnym sensie wpisuje się rząd polski w realizację celów i interesów Białego Domu” – dodał.

Wiosną ubiegłego roku relacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem gwałtownie się pogorszyły, po tym jak prezydent Donald Trump wycofał Waszyngton z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Teheranem. Z kolei Unia Europejska utrzymuje, że Iran nie łamie zawartych porozumień i apeluje o podtrzymanie kontaktów z Teheranem, zwłaszcza w gospodarce. Wiadomo już, że szefowa unijnej dyplomacji nie weźmie udziału w organizowanej w Warszawie konferencji.

Autor: AS, (IAR)