D.Trump jest już w Brukseli, jutro weźmie udział w szczycie NATO

0
2

Prezydent USA ma kolejny raz naciskać na Europę i Kanadę, by zwiększyły wydatki na obronę. Już w ubiegłym roku, kiedy Donald Trump po raz pierwszy pojawił się na szczycie NATO, sojusznicy usłyszeli gorzkie słowa i ta krytyka jest niezmienna. Sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg przyznał, że wydatki powinny być zwiększone, ale podkreślił, że sytuacja się poprawia. „W 2014 tylko trzy kraje wydawały wymagane co najmniej 2 procent PKB na obronę, teraz spodziewamy się, że będzie to osiem krajów: USA, Estonia, Grecja, Wielka Brytania, Łotwa, Polska, Litwa i Rumunia” – powiedział szef Sojuszu. Na krytykę Donalda Trumpa odpowiedział także szef Rady Europejskiej. Przypomniał, że sojusznicy z Europy odpowiedzieli w geście solidarności po atakach z 11 września i wysłali swoich żołnierzy do Afganistanu. „Drogi panie prezydencie, proszę o tym pamiętać, kiedy spotkamy się na szczycie NATO, ale przede wszystkim, gdy spotka się pan z prezydentem Putinem w Helsinkach” – powiedział szef Rady. Dodał, że zawsze warto wiedzieć, kto jest strategicznym przyjacielem, a kto – strategicznym partnerem.

Autor: AA, (IAR)